Gościmy

Odwiedza nas 13 gości oraz 0 użytkowników.

Licznik odwiedzin

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Lata Święte ustanowione przez Kościół dla pogłębienia naszej wiary opisałem w artykule „Przez krzyż do zbawienia” na przedostatniej stronie. W tym artykule chciałem poruszyć temat, który w swej istocie zawiera przesłanie chyba największe i najważniejsze dla całej ludzkości, a mianowicie w jednym z lat świętych jest Rok Różańca Świętego a „Bóg postanowił pozostawić światu dwa środki zaradcze przeciwko złu: Różaniec i nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi” – twierdziła s. Łucja, wizjonerka z Fatimy.

 

1

 

Jest to obszerniejszy temat, dlatego chcę go jako oddzielny, pojedynczy artykuł przedstawić.

 

Ludzie boją się wracać do rzeczy najprostszych, do korzeni, do prostej wiary dziecka, wiary św. Teresy z Lisieux.  Niby wszyscy wiemy, że tak powinno być, ale tego nie praktykujemy, wybieramy tezy profesorów, teologów wszelkiej maści, dokumenty komisji. A ludzie pragną dzisiaj prostej, mocnej Ewangelii, czystego przekazu podstaw naszej wiary. A w naszych kościołach słyszy się tylko: „Jezus cię kocha, kochaj Jezusa, Jezus cię kocha, kochaj Jezusa”. Tyle, że to nic nie zmienia, a ludzie duchowo cierpią. Cierpią, bo Kościół stracił odwagę mówienia o szatanie, o demonicznych zniewoleniach, bo zaczęliśmy głosić, ze jest on postacią symboliczną. A jest inaczej. Jest Pan Bóg i diabeł, jest błogosławieństwo, ale i jest przekleństwo, że można nawet rzucać uroki, ale to jest zło. Dzisiaj to wszystko się rozmywa. Szatan stał się symbolem zła, a to oznacza, że w istocie go nie ma. Jeszcze groźniejsze są gadki o pustym piekle, rekolekcjach w piekle, zbawieniu szatana, szansie dla wszystkich.


O wielu rzeczach, musimy milczeć, zakneblowani przez poprawność polityczną. My mamy mówić, że Pan Jezus wszystkich kocha, wszyscy idziemy do nieba, nie wolno nam nikogo i niczego skrytykować nie wolno nawet wskazać, gdzie jest zło, a mówienie o szatanie czy piekle łączy się prawie z białym męczeństwem. Już na kazaniach to nie istnieje.

 

Aniołowie i człowiek zostali obdarzeni wolną wolą. Mogą więc we własnym zakresie decydować o tym, jak ustosunkują się do woli Bożej i Bożego prawa.

 
Anioł Najwyższy, ten, który niósł światło, wpadł w pychę i zapragnął stać się jak jego Stwórca: „Wstąpię na niebiosa. Powyżej gwiazd Bożych postawię mój tron. … Wstąpię na szczyty obłoków, podobny będę do Najwyższego"  Iz 14, 13-14). Jako stworzenie duchowe za swoją pychę został ukarany pozbawieniem możliwości obcowania z Panem Bogiem na wieki. I tak „stworzył” piekło.

 
Człowiek jako stworzenie duchowo-cielesne, mające również wolną wolę, możliwość wyboru, uległ pokusie upadłego anioła, który wiedząc, co stracił, chciał do tej straty wciągnąć i nas. Pan Bóg jednak po upadku człowieka okazał mu litość i dał mu możliwość powrotu do Jego pełnej miłości poprzez pokutę i nawrócenie. Dał człowiekowi zapowiedź przyjścia Zbawiciela, który w swoim czasie zniszczy dzieło diabła „Kto grzeszy, jest dzieckiem diabła, ponieważ diabeł trwa w grzechu od początku. Syn Boży objawił się po to, aby zniszczyć dzieło diabła” (1J 3,8).

 
Naród wybrany nadużył zaufania Pana Boga, nie przyjął obiecanego Zbawiciela, odrzucił Go, skazując na ukrzyżowanie.  Ale my mamy wybór wejścia na drogi Pana Boga. To są Jego przykazania, które Chrystus nie tylko doskonale głosił, ale i doskonale wypełnił. Żyjemy w czasach, w których niemal programowo pomija się świętych, tych, którzy najlepiej naśladowali Pana Jezusa pośród innych Jego wyznawców. Rzadko wskazuje się na ich przykład, i to w wymiarze całego Kościoła. Dzisiejszy człowiek, często formowany jest nie według zamysłu Pana Boga, ale wręcz według pomysłów Jego przeciwnika, diabła, i jego sług. Wyprowadza się człowieka na drogę szeroką, przestronną, którą idzie masa ludzi, ale która prowadzi do zatracenia „Wchodźcie przez ciasną bramę! Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!” (Mt 7, 13-14).

 
Demony same nie przychodzą do człowieka, trzeba je zaprosić i pozwolić im wejść do środka. Jest złota zasada: co zaprosiłem do siebie i swojego życia, to sam muszę wyprosić. Świat demoniczny to zniekształcona kopia świata anielskiego. Demony były przecież archaniołami. Każdy z nich miał swoje zadanie dane od Pana Boga, misję, swój charakter, swoje cechy, swoje specjalizacje. Wiedzą jak posługiwać się oczami czy umysłem, wiedzą, jak nas skłonić do grzechu, uzależnić i zniewolić.


Nie zdajemy sobie sprawy, że wokół nas naprawdę dzieją się wielkie rzeczy. Walka toczy się cały czas, nasz Anioł Stróż jest wciąż aktywny, wciąż nas musi bronić, bo my zawsze coś niemądrego wymyślamy, pchamy się tam, gdzie nie trzeba, spotykamy się z ludźmi, z którymi spotykać się nie powinniśmy, a on cały czas walczy, byśmy szli prosta drogą. Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, co rzeczywiście dzieje się poza naszymi ułomnymi, ludzkimi zmysłami. Codziennie toczy się walka o każdego z nas, niezależnie od tego, czy zdajemy sobie z tego sprawę, czy nie. Dopiero gdy po tamtej stronie zobaczymy swoje życie, dowiemy się, jak wiele zawdzięczamy tej niebiańskiej pomocy. Jedno jest pewne: nie wolno nam się wpatrywać w ciemność i się nią fascynować.  Walka duchowa to jest wysiłek duchowy, który podejmujemy, pokonując własne słabości i grzechy, by zmierzać do Pana Boga. Upadamy i powstajemy, ale zawsze idziemy do przodu i ani krok w tył. To jest podstawa.

 

WALKA PANA JEZUSA Z SZATANEM
Materiał: Stop żelaza platerowany złotem
Rozmiar: średnica 42 mm, grubość 3 mm
Waga: Około 29g
Posiada idealnie wypolerowane (lustrzane) tło i matowy wizerunek, typowa lustrzanka
Kraj / region produkcji: Chiny
Rok produkcji: 2000
Technika:  metoda galwaniczna
Jest przykładem naszej walki z ciemnością wobec światła, przeciwko złoczyńcom i wszystkim, co pociąga za sobą ta walka.

 

2

 

3

 

Często słyszy się pytanie, dlaczego taki zły człowiek, bandzior, tak dobrze żyje, taki jest zdrowy, wszystko ma, a gdy człowiek zaczyna wracać do Pana Boga, to zaczyna mu się wszystko walić. A odpowiedź jest prosta: bo tamtym pierwszym już się diabeł nie interesuje, już go ma. Walka, atak zaczyna się dopiero, gdy człowiek się zmienia, nawraca. Wtedy diabeł dostaje szału i atakuje z całą wściekłością, a my widzimy, jak wszystko nam się sypie. W Piśmie Świętym jest napisane, że Pan Bóg nas oczyszcza jak złoto w tyglu i chodzi tu o to, że w starożytności tak długo oczyszczano złoto, aż w jego tafli można było zobaczyć swoje odbicie. Pan Bóg czyni podobnie, oczyszcza nas przez doświadczenia, próby tak długo, aż będzie mógł zobaczyć w nas swoje oblicze. To jest naprawdę długa i trudna droga, ale tez wielki cel. Pan Bóg z miłości  do mnie chce we mnie zobaczyć swoja twarz. Tak długo topi i pozwala nam zastygać, rozgrzewa i chłodzi, przyciąga i oddala, pozwala na cierpienie, noc ciemną, rany od krzyża, by wreszcie odkryć w nas swoje oblicze.

 

A jeśli ktoś uważa, że mówienie o Szatanie nie jest potrzebne, że to już staroświeckie, niemodne? Świat idzie do przodu, to dlaczego mówią o nim  wielcy mistycy? Po co oni z nim walczą? Czy uważamy, że o. Pio był szaleńcem? I św. Faustyna też? A św. Jan Maria Vianney?

 

Człowiek za życia musi opowiedzieć się, po której stoi stronie. Mój świadomy wybór Pana Boga lub odrzucenie Go jest najważniejszym elementem całego mojego duchowego życia. Trzeba postawić sobie pytanie: jeśli nie ma walki duchowej i duchowej rzeczywistości, jeśli nie ma przekleństwa i błogosławieństwa, to po co nasz wysiłek i ewangelizacja. Nie możemy ulegać postawie wybiórczej religijności, gdzie pewne rzeczy się akceptuje, a inne już się przestarzały i są nieaktualne. Jeśli nie ma w nas wiary, jeśli porzuciliśmy broń duchową, to nie możemy zdobywać i wygrywać. Walka o dusze jest przegrana. Jeśli jesteśmy daleko od Pana Boga, to stajemy się jak gąbka – wchłaniamy zło, a ono wsiąka w nas bardzo głęboko. Bardzo ważne jest więc życie wiarą, trwanie w przyjaźni i bliskości z Panem Bogiem. Trwanie w relacji z Najświętszą Mateńką. Tam gdzie Ona jest, tam nie ma demona. Matka Boża jest dla mnie niezniszczalną tarczą.

 
Gdybyśmy wiedzieli, jaką moc ma modlitwa, pewnie byśmy jej nie przerywali. Matka Boża w kolejnych objawieniach powtarzała: módlcie się, módlcie się, módlcie się, nie ustawajcie w modlitwie. Nie wzywała nas do dokształcania się, do czytania, ale do modlitwy. Godzina przed Najświętszym sakramentem jest warta więcej niż czytanie najpobożniejszych książek, i nie ma znaczenia, jak spędzimy ten czas przed Panem. Możemy po prostu milczeć albo czytać Pismo Święte czy lekturę duchową, albo odmawiać różaniec, ale musimy trwać przed Panem Bogiem, ofiarować Mu swój czas.


Często się słyszy, że ludzie nie mają czasu. Szatan nam ukradł ten czas. Dzisiaj ludzie w ogóle na nic nie mają czasu. Nieustanne bycie czymś zajętym to jest jeden z największych wybiegów Szatana.  


Jak się człowiek nie modli, to nie ma wiary, albo jego wiara jest ledwo żywa. Modlitwa jest tak potrzebna jak tlen organizmowi. Jeżeli nie ma wiary, nie ma ochrony, nie ma świadomości, że człowiek jej potrzebuje.

 

Jeżeli Pan Bóg jest dla mnie żywy, to muszę mieć dla niego czas. Jeżeli Pan Bóg nie ma dla mnie wartości, żywy Pan Bóg, to jaka siła mnie zaciągnie do kaplicy? Żadna. Nic mnie nie zmusi, żebym choćby Różaniec odmówił. Czasami się słyszy, że my katolicy modlimy się do obrazków, ale to ma moc. Matka Boża może wszystko, może nam pomagać, nawet za pomocą zwykłego obrazka, przez prosty wizerunek na papierze.


Pan Bóg dał Najświętszej Mateńce wielką władzę nad demonami i szatanem. One nie są w stanie wypowiedzieć imienia Maryi. I straszliwie przeciwko Niej bluźnią. To jest piękna i wielka tajemnica.


Często się słyszy, że Zdrowaś Maryjo to modlitwa niebiblijna, że wymyślona przez katolików, że bez sensu, ale to nie jest tak. Każde Zdrowaś Maryjo jest potężnym kopniakiem wymierzonym szatanowi i że obietnica Pana Boga, że Ona zetrze na proch szatana, jest realna do bólu.


I to nie jest tak, że czasem mamy gorszy dzień na modlitwie, myśli gdzieś uciekają, organizm bardzo zmęczony po całodziennej pracy, a nam się wydaje wtedy, że modlitwa np. różańcowa to takie „bezpłciowe” powtarzanie „Zdrowaś Maryjo”, takie bez sensu przesuwanie paciorków. To może dotyczyć każdej modlitwy. Ale jeżeli jest ona odmawiana z sercem i z miłością w sercu do Trójcy Przenajświętszej, do Najświętszej Maryi Panny, to jest, pomimo przeciwności najpiękniejszym darem, najpiękniejszą modlitwą. Spróbujmy codziennie odmawiać różaniec, może najpierw samemu, spróbujmy się przemóc a żona czy mąż na pewno z czasem dołączy.

 

4

 

Jest taki obraz namalowany przez Maurycego Retzscha w Dreźnie w 1831 r. "Gra szatana z człowiekiem o duszę". Kopia obrazu znajduje się na Górze św. Anny  w tamtejszym kościele poświęconym św. Annie, matki Maryi. Oryginał znajduje się w Galerii Drezdeńskiej. Rysunek obrazu posiadam na filatelistycznym arkusiku wydanym w 2017 roku w Nigrze. W arkusiku przedstawione są cztery obrazy z szachami. Wyodrębniłem ten nas interesujący.


Szachownica leży na sarkofagu, co daje poczucie wagi gry – „na śmierć i życie”. Ze sklepienia zwieszają się dwa smoki, śledzące jej przebieg, gotowe rzucić się na ofiarę. Stawką jest dusza młodzieńca. Na obrazie widzimy zadowolonego Szatana, przed którym jest zwycięski ruch i zrozpaczonego młodzieńca, który jest świadomy swej klęski. Szatan gra czarnymi figurkami, które przedstawiają małe odrażające potworki. Obok mężczyzny artysta umieścił lwa, który trzyma łapę na trupiej czaszce ludzkiej. W tym kontekście przypominają się słowa św. Piotra: „Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć” (1 P 5, 8).


Po drugiej, prawej stronie siedzi młody człowiek ubrany skromnie, z torbą u boku, wydaje się, jakby był w podróży. Widać, że jest bardzo skupiony, zamyślony, a nawet przejęty. Gra białymi figurkami, które wyobrażają aniołki. Na szachownicy widać jednak wyraźną przewagę czarnych potworków, które okrążyły figurki aniołków. Większość białych figurek trzyma przy sobie mężczyzna grający z lewej strony. Z obrazu emanuje duże napięcie. Podkreśla to także czarny pająk, który pełza w stronę młodego człowieka i anioł, który z oddali przypatruje się grze. Ale gra jeszcze się nie skończyła, a z góry na szachownicę pada snop światła. W głębi, pomiędzy grającymi, świetlista postać anioła stróża młodzieńca. Anioł Stróż patrzy na to i mówi człowiekowi: dopóki masz Królową możesz jeszcze wygrać. Biała królowa to religia – najpotężniejsza opiekunka duszy. Postać pełna majestatu z wielkimi skrzydłami i krzyżem w ręce. Właśnie w Królowej - Niepokalanej został nam dany ratunek dla ludzkości. W tej niebezpiecznej rozgrywce między ludzkością a piekłem przewidział to Stwórca, a chodzi tu o wielką stawkę, zbawienie ludzkości.

 

5

 

6


I dlatego trzeba zrobić wszystko by tę walkę o zbawienie duszy wygrać. Jednym z takich ważnych strategii, a może najważniejszych w dzisiejszych czasach, jest Modlitwa Różańcowa.

 

Święty Jan Paweł II ustanawiając rok 2002 -  2003 Rokiem Różańca Świętego pragnął aby dwudziesty piąty rok jego pontyfikatu upływał pod znakiem tej modlitwy. W rozważaniach swoich na „Anioł Pański” 27 października 2002 twierdził, że Różaniec, jak każda prawdziwa modlitwa, nie odrywa od rzeczywistości, lecz pomaga nam w niej żyć w wewnętrznym zjednoczeniu z Chrystusem i dawać świadectwo miłości Boga. Wspomniany dokument uczy nas tym samym odkrywać piękno odmawiania różańca w rodzinie. „Rodzina, która modli się zjednoczona, zjednoczona pozostaje”. Poza tym  różaniec «jest ze swej natury modlitwą pokoju». W tym Roku Różańca chrześcijanie winni skupić uwagę na Chrystusie, Księciu Pokoju, ażeby w sercach i w stosunkach pomiędzy narodami dominowały myśli i gesty sprawiedliwości i pokoju.

 

W innej nauce Jan Paweł II przypominał: „Kościół zawsze uznawał szczególną skuteczność tej modlitwy, powierzając jej najtrudniejsze sprawy. W chwilach, gdy samo chrześcijaństwo było zagrożone, mocy tej właśnie modlitwy przypisywano ocalenie przed niebezpieczeństwem, a Matkę Bożą Różańcową czczono jako Tę, która wyjednywała wybawienie.”

 

Kiedy odmawia się różaniec, to za każdym razem idzie się na randkę z Matką Bożą. To jest ta pewność, że Ona jest tak blisko, że każde Zdrowaś Maryjo ma siłę egzorcyzmu, uwolnienia i uzdrowienia.

 

7

 

246

 

Dla demona bombardowanie Różańcem jest potężną torturą i często zmusza go do odwrotu, a nawet ucieczki z pola bitwy.

 
Najbardziej znany chyba obraz przedstawiający Matkę Bożą Różańcową, to właśnie Maryja Pompejańska.

 

Obraz przedstawia Matkę Bożą siedzącą na tronie z Dzieciątkiem Jezus na kolanach. U Jej stóp klęczy po stronie lewej św. Dominik, a po prawej św. Katarzyna ze Sieny. Maria prawą ręką przytrzymuje Dzieciątko, a lewą podaje różaniec św. Katarzynie. Dzieciątko podaje różaniec św. Dominikowi. Wokół głowy Matki Bożej znajduje się krąg z 12 gwiazd. Kopia obrazu Matki Bożej Różańcowej czczona jest w Skoczowie na Kaplicówce w kaplicy św. Jana Sarkandra. Również kopia obrazu z Pompei znajduje się również w małej kaplicy różańcowej w kościele Parafii Rzymskokatolickiej Przemienienia Pańskiego w Wieńcu.

 

To Matka Boża dała światu Nowennę Pompejańską. Wiele łask, uzdrowień, nawróceń za przyczyną Matki Bożej Pompejańskiej się dokonało. Obietnice Najświętszej Maryi Panny dotyczące odmawiania Różańca Pompejańskiego objawione w XV wieku – Dominikaninowi: Bł. Alanowi de Rupe (1428–1475 r.). Był on wielkim orędownikiem modlitwy różańcowej i kontynuował dzieło jej rozpowszechniania rozpoczęte przez św. Dominika. Z wielkim zapałem zakładał Bractwa Różańcowe.Oto 15 obietnic Różańcowych, jakie od Maryi otrzymał ów Dominikanin – Bł. O.Alan de Rupe:1. Tym, którzy będą pobożnie odmawiali różaniec, obiecuję szczególną opiekę.

 


2. Dla tych, którzy wytrwale odmawiali różaniec, zachowam pewne zupełnie szczególne łaski.
3. Różaniec będzie potężną bronią przeciwko piekłu; zniszczy występek i rozgromi herezje.
4. Różaniec doprowadzi do zwycięstwa cnoty i dobra; w miejsce miłości do świata wprowadzi miłość do Boga i obudzi w sercach ludzi pragnienie szukania nieba.
5. Ci, którzy zawierzą Mi przez różaniec, nie zginą.
6. Ci, którzy z pobożnością odmawiać będą mój różaniec, rozważając jego tajemnice, nie zostaną zdruzgotani nieszczęściem, ani nie umrą nie przygotowani.
7. Ci, którzy prawdziwie oddadzą się memu różańcowi, nie umrą bez pocieszenia Kościoła.
8. Ci, którzy będą odmawiali różaniec, znajdą podczas swego życia i w chwili śmierci światło Boże oraz pełnię Bożej łaski oraz będą mieli udział w zasługach błogosławionych.
9. Szybko wyprowadzę z czyśćca te dusze, które z pobożnością odmawiały różaniec.
10. Prawdziwe dzieci mojego różańca będą się radować wielką chwałą w niebie.
11. To, o co prosić będziecie przez mój różaniec, otrzymacie.
12. Ci, którzy będą rozpowszechniać mój różaniec, otrzymają ode mnie pomoc w swych potrzebach.
13. Otrzymałam od mego Syna zapewnienie, że czciciele mego różańca będą mieli w świętych niebieskich przyjaciół w życiu i w godzinie śmierci.
14. Ci, którzy wiernie odmawiają mój różaniec, są moimi dziećmi – prawdziwie są oni braćmi i siostrami mego Syna, Jezusa Chrystusa.
15. Nabożeństwo mojego różańca jest szczególnym znakiem Bożego upodobania.

 

8

 

Prawdziwym mistrzem modlitwy różańcowej był sługa Boży ks. Dolindo Ruotolo, autor aktu zawierzenia: „Jezu, Ty się tym zajmij”.

 

Tak naprawdę Różaniec to jedyne narzędzie do obrony przed demonami.

 

9

 

Myślę, że Różaniec nie byłby skuteczną Modlitwą, gdyby Mama Pana naszego Jezusa Chrystusa nie doświadczyła tylu udręk jak żaden inny człowiek.

 
Obraz przedstawiony poniżej ma nadrukowaną pamiątkową pieczątkę - Rok Siedmiu Boleści Najświętszej Maryi Panny – 2014 a Najświętsza Mateńka najwięcej cierpiała. Jej męczeństwo było dłuższe i boleśniejsze jak każdego innego świętego Męczennika. Prorok Symeon zapowiedział Maryi, podczas ofiarowania Jezusa w świątyni, cierpienie, "Oto Ten przeznaczony jest na upadek... A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu" (Łk 2, 34a. 35).


Boleść pierwsza: Proroctwo Symeona ;
Boleść druga: Ucieczka do Egiptu ;
Boleść trzecia: Zgubienie Jezusa ;
Boleść czwarta: Spotkanie na Drodze Krzyżowej ;
Boleść piąta: Ukrzyżowanie i śmierć Jezusa ;
Boleść szósta: Zdjęcie z krzyża ;
Boleść siódma: Złożenie do grobu;


Chrystus Pan przyrzekł czcicielom Boleści Maryi szczególne łaski. Święty Alfons Liguore pisze, że po Wniebowzięciu Najświętszej Panny błogosławiony Jan Ewangelista, pragnąc obaczyć jeszcze raz na ziemi tę Matkę swoją najdroższą, gorąco Ją prosił, aby mu się objawiła. Jakoż ujrzał Matkę Bożą wraz z Panem Jezusem i usłyszał jak prosiła Syna o szczególne łaski dla wszystkich mających nabożeństwo do Siedmiu Jej Boleści. Chrystus Pan uczynił zadość Jej prośbie i przyrzekł:

 

1. Że ktokolwiek udawać się będzie do Matki Najświętszej, jako Matki Bolesnej, i przez Jej boleści prosić będzie o potrzebne łaski, może być pewnym, iż nie umrze bez szczerej pokuty za grzechy.
2. Że uwolniony będzie od przerażenia i ucisków wewnętrznych, jakich zwykle doznaje się w ostatniej godzinie.
3. Że za życia będzie pamiętał o Męce Pańskiej, aby po śmierci szczególną za to nagrodę otrzymał w Niebie.
4. Że wszyscy czczący pobożnie Boleści Matki Najświętszej, mieć Ją będą za szczególną swoją Panią i Władczynię, i że Maryja będzie mogła rozporządzać nimi według woli swojej.

 

10

 

11

 

Walka z tymi złymi nawykami jak między innymi okultyzm, horoskopy, jest jak z alkoholikiem, który nigdy nie może pozwolić sobie na najmniejszy błąd w kwestii picia alkoholu, bo wszystko wróci.

 

Okultyzm to pragnienie posiadania mocy, władzy nad innymi, nad rzeczywistością, nad teraźniejszością i przyszłością. Ludzie wchodzą w rozmaite działanie okultystyczne, wywoływanie duchów, rozmawianie ze zmarłymi, przewidywanie przyszłości, widzenie, czytania w umyśle czy cokolwiek innego, by mieć władzę nad drugim człowiekiem. Jeśli wejdę w pakt z diabłem, to on mi taką władzę da, da mi także moc robienia rzeczy nadzwyczajnych, czytania w myślach; oczywiście do czasu i za straszną cenę. Taka postawa, i to nawet jeśli nie mówimy o pakcie z demonami, ale o samym pragnieniu, nie ma i nie może mieć nic wspólnego z Panem Bogiem. Prawda w tym wszystkim jest taka. Tę władzę, sukces da ci szatan, ale nie za darmo. On oczekuje czegoś w zamian. Ceną jest dusza i wieczność.

 

Horoskopy też są groźne. Trzeba zadać sobie pytanie, komu wierzymy: Panu Bogu czy horoskopom? Czy wierzymy w Opatrzność, w to, że Pan Bóg ma dla nas plan czy w ślepy los, układ gwiazd? Przepowiadanie przyszłości jest największym pluciem Panu Bogu w twarz. Horoskopy niszczą całą naukę o Opatrzności Bożej, o tym, że jestem wolny, że Pan Bóg ma wobec mnie plan. Czytając horoskopy, podważamy wiarę w Ojca, który nas stworzył, który ma dla nas drogę i nas nią prowadzi. Również i powieszenie sobie na szyi znaku zodiaku, może mieć uboczne skutki duchowe.

 

Magia działa. I to nie jest kwestia wiary. To jest autentyczne. To są ogromne siły, a Szatan wchodzi czasem przed zaklęcie, słowo.

 

Co robić, aby się tym praktykom przeciwstawić. Wziąć różaniec i modlić się pokutować. To jest siła większa od okultyzmu. Wielu rodziców żyje dziś w rozpaczy, widząc, co robią ich dzieci jak daleko odeszły od Pana Boga. Nie wolno popadać wtedy w rozpacz, nie wolno się obwiniać, ale modlić się i walczyć o ich dusze do końca. Poprzez rozpacz i samoobwinianie poddajemy się łatwo mocy Złego. On tylko na to czeka.

 

12

 

Ludzie mówią, że dziecko wybierze samo, jak dorośnie. A jak ma nauczyć się wybierać na przykład zdrowe potrawy, jeśli zna tylko smak coli i chipsów, bo tym rodzice go karmią, zakładając, że jak będzie starsze, to „samo wybierze”. To oczywiście bzdura, bo wybór oznacza, że dopuszczamy różne możliwości, i to jako równorzędne. Jeśli dziecko ma wybrać, to musi wybrać między wiarą i niewiarą, między chrześcijaństwem a buddyzmem czy innym wyznaniem. Jak zatem ma wybrać wiarę, jeśli rodzice wychowują je do niewiary? Taka postawa to nie jest żadna wolność wyboru, to obojętność wobec kwestii duchowych. Ten wzór będzie dziedziczony. Coraz częściej, właśnie pod pozorem wolności, zachowujemy taką obojętność wobec naszych dzieci. Szatan w ten sposób bardzo skutecznie niszczy nie tylko rodzinę, ale i wiarę.

 


Modlitwa może prowadzić do pragnienia zmiany. Jest taka koronka do Łez Matki Bożej. Często odmawiana, gdy matki, nie mają już nadziei na zmianę dzieci. Ich łzy jednoczą się ze łzami Matki Bożej. Jest obietnica Najświętszej Mateńki związana z ta modlitwą. „Twoje łzy z moimi łzami będą wielką siłą”.

 

Pan Bóg daje różne dary w momencie, kiedy człowiek zaczyna pracować nad sobą, kiedy się zaangażuje w swoje powołanie, kiedy jest pod górkę, jest ciemno, nikt nie widzi, kiedy Pan Bóg zaczyna czegoś trudnego wymagać. Dar połączony jest zawsze z ofiarą, z krzyżem. Pan Jezus zawsze przygotowuje osobę, którą wybrał i obdarza ją w momencie najmniej spodziewanym.

 

Demon spełnia również swoje różne obietnice, których często człowiek nawet nieświadomie pragnie, ale za cenę duszy. On ma swoich ludzi i swoje wpływy. Tak jak my prosimy świętych o wsparcie, o modlitwę w sytuacjach beznadziejnych, i oni nam pomagają, tak samo może działać diabeł. To nie jest dla niego problem. Ale musimy pamiętać, że nie ma nic za darmo. On się potem o swoje i o nas upomni i nas zniszczy. Pan Bóg go pokonał, ale nie zniszczył, bo jakby go zniszczył, to po co Pan Jezus umierałby na krzyżu. Diabeł jest już pokonany, on to wie, ale chce jak najwięcej ludzi pociągnąć za sobą do piekła. A czasu ma niewiele, wie, że już przegrał, więc nienawidzi jeszcze bardziej i walczy, niszczy.

 

To, że chodzę do kościoła, jestem katolikiem, nie zawsze znaczy, że znam Pana Jezusa, że mam z Nim głęboką relację. Nie wolno nam zostać w miejscu, w którym byliśmy. Musimy iść do przodu, zdobywać nowe obszary w życiu, dawać świadectwo, rozwijać się duchowo. To są prawdziwe skutki uzdrowienia.

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

13

 

14

 

315

 

316

 

15

 

16

 

17

 

227

 

18

 

229

 

230

 

Grafika niemiecka, odcisk jednostronny na grubym papierze, ca 8,5 x 15 cm, ok. 1850 roku.

 

274

 

393a

 

277

 

278

 

231

 

 

19 20

 

263 269

 

21 275

 

Watykan zorganizował międzynarodowy konkurs plastyczny na Międzynarodowy Rok Książki. Pięć znaczków zostało wybranych z prac nadesłanych przez młodzież z ponad dwudziestu krajów. Watykan wydał znaczki 23 kwietnia 1974 r. Temat brzmiał: „Biblia, księga książek”. Jeden ze znaczków poniżej. Inne znaczki w odpowiednich rozdziałach.
50 lire - Zwiastowanie;

 

367

 

287 288
289  379

 

Materiał - tombak patynowany w odcieniu brązowo-żółtym
Technika – odlewane ciśnieniowo
Wymiary – 100 mm x 80 mmm
Grubość – ok. 6 - 7 mm
Autor - Cabral Antunes  
Plakietę wydano w Portugalii

 

22

 

23

 

Notre-Dame de Paris – gotycka archikatedra w Paryżu. Jej nazwa tłumaczy się jako Nasza Pani i odnosi się do Matki Boskiej. Lewy portal fasady, poświęcony jest Matce Boskiej, pochodzi z ok. 1210 roku i przedstawia w reliefach sceny z jej życia, m.in.: genealogię Maryi, Zwiastowanie, Boże Narodzenie, Zaśnięcie i Wniebowzięcie i na głównym miejscu figuruje własnie napis pozdrowienia anielskiego AVE MARIA GRATIA PLENA
Medal
Awers: CATHEDRALE NOTRE-DAME DE PARIS
Rewers: AVE MARIA GRATIA PLENA
Wydany w: 2011 roku
Średnica: 34 mm
Kompozycja: Miedź-aluminium-nikiel (Cu-Al-Ni)
Waga:     15.03 g
Grubość: 2,5 mm

 

355

 

356

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

24

 

Watykan wydał serię znaczków upamiętniających siódme stulecie śmierci św. Bonawentury z Bagnoregio (1221-1274) 26 września 1974 r. W serii są trzy wartości: 40-lir, 90-lir i 220-lire. Wzory są w drzeworycie na ozdobnym tle i inspirowane ozdobnymi przedmiotami z tego okresu. „S. Bonaventura 1274-1974” pojawia się na górze; na dole pojawia się wartość znaczków i słowa „Poste Vaticane”.

 

40-lirowy znaczek, w kolorze zielonym i złotym, przedstawia widok średniowiecznej dzielnicy Bagnoregio, znanej jako „Civita”, i ma łaciński napis „Balneum Regium”.
Znaczekć 90-lirowy w kolorze fioletowym i złotym przedstawia Drzewo Życia inspirowane dziełem z XIII wieku.
Znaczek 220 lirów, w kolorze pomarańczowym i złotym, przedstawia świętego przedstawionego przez Benozzo Gozzoliego i przedstawionego w kościele św. Franciszka w Montefalco.

 

Święty Bonawentura był doktorem Kościoła, kardynałem biskupem Albano, ministrem generalnym Braci Mniejszych i uczonym. Urodził się w Bagnoregio około 1217 r. Wykształcenie podstawowe otrzymał od braci w Bagnoregio, a następnie udał się do Paryża, gdzie otrzymał tytuł magistra sztuki. Wszedł do Braci Mniejszych około 1243 r. I zaczął studiować teologię. W 1253 roku otrzymał doktorat z Pisma Świętego. Bonaventure został wybrany generałem Zakonu w 1257 roku. Często głosił na Uniwersytecie w Paryżu. Grzegorz X (1210-1276) wyniósł go do kardynała biskupa Albano w 1273 r. Następnie pomógł papieżowi przygotować się do II Soboru w Lyonie, który został otwarty w 1274 r. Bonawentura przewodniczył zebraniom greckich i łacińskich delegatów. Niespodziewanie zmarł podczas soboru w 1274 r. Został kanonizowany w 1482 r.


Z inicjatywy Bonawentury Kościół ustanowił święto Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny w 1263 roku.

 

359 360

 

361

 

25

 

317

 

318

 

26

 

226

 

Błogosławione łona. Grafika niemiecka, odcisk jednostronny na grubym papierze, ca 8,5 x 15 cm, ok. 1850 roku.

 

273

 

281

 

224

 

27 29

 

262 276

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

30

 

31

 

319

 

320

 

32

 

362

 

33

 

34

 

35

 

504

 

505

 

506

 

507

 

36

 

218

 

244

 

508

 

509

 

245

 

240a

 

37

 

579

 

578

 

310

 

363

 

311

 

312

 

313

 

558

 

387

 

388

 

389

 

390

 

391

 

392

 

513

 

554

 

555a

 

556

 

Watykan zorganizował międzynarodowy konkurs plastyczny na Międzynarodowy Rok Książki. Pięć znaczków zostało wybranych z prac nadesłanych przez młodzież z ponad dwudziestu krajów. Watykan wydał znaczki 23 kwietnia 1974 r. Temat brzmiał: „Biblia, księga książek”. Jeden ze znaczków poniżej. Inne znaczki w odpowiednich rozdziałach.
90 lire - Narodzenie;

 368

 

 

Botticelli wykonał ołtarz dla florenckiego kościoła San Barnaba, tzw. Ołtarz św. Barnaby jest jednym z jego wielkich dzieł religijnych, który stał się niewątpliwym arcydziełem.


Cały obraz zatytułowany Madonna z Dzieciątkiem na tronie, czterech aniołów i ośmiu świętych lub ołtarz św. Barnaby.


Centralna część: Madonna na tronie, czterech aniołów i świętych – po lewej: Katarzyna z Aleksandrii, Augustyn, Barnaba, Po prawej: Jan Chrzciciel, Ignacy i Archanioł Michał.


Barnaba jest aniołem z twarzą męczennika. Jan Chrzciciel w obrazie ołtarza św. Barnaby jest jednym z najgłębszych i najbardziej ludzkich obrazów w sztuce wszechczasów.


Obok jest inny, stworzony przez mistrza, najpiękniejszy obraz młodego wojownika w zbroi – Archanioła Michała.

 

562

 

38 28
39 40
41 42

 

261 557

 

526 527
514 515
516 517

 

518 519
520 521
522 523
524 525

 

528 529
530 531

 

532 533
534 535
536 537

 

538 539
540 541

 

542 543
544 545

 

550 551
552 553

 

380 381
382 383
384 385

 

563 564
565 566
567 568
569  572

 

573 574

 

Freski przypisane FRESCOES Z PERUGINO (kaplica zamku w Magione) należącym do Suwerennego Wojskowego Zakonu Malty.

 

584

 

Dziecko w ramionach Matki. Jeżeli trzymaliśmy w ramionach niemowlę, wiemy, jak ono jest drobne, kruche, nieporadne, całkowicie zależne od innych i niezdolne do życia samo w sobie. I taki właśnie jest Bóg w Betlejem. Nieogarniony, Wszechmocny, Ten, który „fascynuje i budzi lęk”, przychodzi w najprostszym i najpokorniejszym znaku. Bóg przychodzi na ziemię w tak zwyczajny sposób, w takiej pokorze, że człowiek po prostu tego nie zauważa.


Bez względu na wiek, status społeczny, biedę czy bogactwa, gdy bowiem Bóg mówi, to wszystko się staje. On po prostu JEST! I każdy kto otworzy serce, może Go przyjąć. Każdy może uczynić ze swojego serca stajenkę betlejemską, gdzie Słowo stanie się Ciałem.


Słowa Ewangelii Bożego Narodzenia na znaczkach.

 

559

 

560

 

364

 

Pewni ziemscy mędrcy wiedzieli o zbliżającym się przybyciu Pana Jezusa. Dzięki kontaktom jednego świata z drugim, mędrcy ci, obdarzeni wnikliwością duchową, dowiedzieli się o nadchodzącym obdarzeniu Ziemi przez Pana Jezusa. I poprzez istoty pośrednie, serafin stojący przy tronie Pana Boga; anioł miłości ogłosił to grupie kapłanów chaldejskich, których szefem był Ardnon. Ci Boży ludzie odwiedzili nowo narodzone dziecię w żłobie. Jedynym nadnaturalnym zdarzeniem, związanym z narodzinami Pana Jezusa, było to właśnie obwieszczenie dla Ardnona i jego towarzyszy, dokonane przez serafina, poprzednio przydzielonego do Adama i Ewy w pierwszym ogrodzie.

 

Materiał - tombak patynowany w odcieniu brązowo-żółtym
Technika – odlewane ciśnieniowo
Wymiary – 100 mm x 80 mmm
Grubość – ok. 6 - 7 mm
Autor - Cabral Antunes  
Plakietę wydano w Portugalii

 

373

 

374

 

Medal upamiętniający ukazanie się Anioła pasterzom w celu objawienia o narodzeniu Pana Jezusa. Na rewersie Kościół upamiętniający to wydarzenie.


Na wschód od Betlejem, w miasteczku Beit Sahur znajduje się Pole Pasterzy. W grocie znajdującej się w tym miejscu, Anioł oznajmił pasterzom narodziny Pana Jezusa. Teraz znajduje się tu kościół Gloria In Excelsis wybudowany w 1953 roku dla franciszkanów, przez architekta Antonio Barluzziego.


Kościół Gloria In Excelsis wznosi się nad grotą. Upamiętnia on chwilę ogłoszenia o narodzeniu Jezusa. Świątynię wzniesiono na planie dziesięcioboku, a pochylone ściany nawiązują do konstrukcji namiotu nomadów. Nakryty jest zdobioną kopułą. W centralnym miejscu kościoła znajduje się ołtarz. Na ścianach trzech absyd przedstawiono sceny z Ewangelii. To: ukazanie się aniołów, pasterze w drodze do Betlejem i adoracja Dzieciątka. Światło przechodzące przez szklaną kopułę ma przypominać to, które oświeciło pasterzy. Wnętrze kopuły zdobione jest figurami dziesięciu aniołów. Widnieją też słowa pieśni – „Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania”. Pieśń aniołów przez wieki brzmi w hymnie „Gloria”. Do słów pieśni aniołów zostały dodane aklamacje.


Średnica 60 mm.

 

284

 

285

 

Medal – Boże Narodzenie
Awers - Dziecko urodziło się nam w stajni w Betlejem
Rewers - Krzyż i napis: Idzie w świat i naucza narody w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.
Materiał - Posrebrzany mosiądz, polerowana płyta
Średnica – 40 mm
Waga – 27 g
Grubość - 3,5 mm
Rok emisji – 1996

 

306

 

307

 

Medal – Boże Narodzenie
Materiał – Brąz patynowany
Średnica – 90 mm
Waga – 319 g
Wydano – Portugalia
Rok emisji – 1996
Sygnowany - Jorge Coelho

 

496

 

497

 

Medal – Święta Rodzina. Boże Narodzenie, Pokłon trzech króli
Materiał – Brąz patynowany
Średnica – 90 mm
Waga – 260 g
Wydano – Portugalia
Rok emisji – 2007
Sygnowany - Jorge Coelho

 

498

 

499

 

Medal – Święta Rodzina. Boże Narodzenie
Materiał – Brąz patynowany
Średnica – 90 mm
Waga – 245 g
Wydano – Portugalia
Rok emisji – 2008
Sygnowany - Jorge Coelho

 

500

 

501

 

Materiał - tombak patynowany w odcieniu brązowo-żółtym
Technika – odlewane ciśnieniowo
Wymiary – 100 mm x 80 mmm
Grubość – ok. 6 - 7 mm
Autor - Cabral Antunes  
Plakietę wydano w Portugalii

 

375

 

376

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Na niniejszej stronicy, która jest kontynuacją poprzedniej strony zawierajacej walory z Narodzenie Pana Jezusa chciałbym omówić chyba mało znaną historię pokłonu Trzech Mędrców z Ur, zwłaszcza, że tradycja związana z tym tematem ma dzisiaj pewne znaczenie w religii chrześcijańskiej, chociaż trochę już zanika.


Zwyczaj pisania liter "K+M+B“ na drzwiach mieszkań i innych budynków pochodzi z XVIII wieku. W naszej tradycji napis ten wyjaśniany jest najczęściej jako imiona Trzech Króli, ale wersja łacińska (C+M+B) tłumaczy to także jako błogosławieństwo: „Christus mansionem benedicat" (Niech Chrystus błogosławi to mieszkanie).


Ani pasterze, ani żadni inni śmiertelnicy nie przyszli składać hołdu dziecięciu z Betlejem, aż do dnia przybycia pewnych kapłanów z Ur, których Zachariasz przysłał z Jerozolimy.


Jakiś czas wcześniej, poinformował tych kapłanów z Mezopotamii pewien dziwny nauczyciel religijny z ich kraju, że miał sen, w którym otrzymał wiadomość, że „światło życia” ma się wkrótce pojawić na Ziemi, jako dziecko pośród Żydów. I trzej nauczyciele poszli we wskazanym kierunku, szukając tego „światła życia”. Po wielu tygodniach daremnych poszukiwań w Jerozolimie, już mieli wracać do Ur, gdy spotkał ich Zachariasz i zwierzył im się ze swego przekonania, że to Jezus jest celem ich poszukiwań i posłał ich do Betlejem, gdzie spotkali dziecko i zostawili swe dary Marii, jego ziemskiej matce. W momencie ich wizyty dziecko miało prawie trzy tygodnie.


Mędrcy nie widzieli gwiazdy wiodącej ich do Betlejem. Ta piękna legenda o gwieździe betlejemskiej powstała w następujący sposób. Pan Jezus urodził się 21 sierpnia, w południe, w roku 7 p.n.e. 29 maja, roku 7 p.n.e., miała miejsce niezwykła koniunkcja Jowisza i Saturna w konstelacji Ryb. Ciekawym faktem astronomicznym jest to, że podobne koniunkcje zdarzyły się 29 września i 5 grudnia tego samego roku. Na podstawie tych niecodziennych, ale zupełnie naturalnych zdarzeń, gorliwcy z następnego pokolenia, kierując się jak najlepszymi intencjami, stworzyli wzruszającą legendę o gwieździe betlejemskiej i pełnych uwielbienia królach, prowadzonych przez nią do żłobu, gdzie ujrzeli dziecię i cześć oddali nowo narodzonemu. Orientalne i bliskie orientalnym umysły lubują się w baśniowych historiach i wciąż przędą takie piękne mity o życiu swych przywódców religijnych i bohaterów politycznych. Kiedy nie było druku, gdy większość wiedzy ludzkiej przekazywana była z ust do ust, z jednego pokolenia na drugie, bardzo łatwo było mitom stać się tradycją a tradycji zostać w końcu uznaną za fakt.


Ten wspaniały epizod z życia Pana Jezusa chciałbym przedstawić jako tryptyk - późnogotycki ołtarz wykonany przez Stefana Lochnera około roku 1442, a znajdujący się w najwyższej katolickiej świątyni na świecie, najważniejszym kościele Niemiec, który przez dziesięć lat był najwyższym budynkiem świata, jednym z najbardziej znanych przykładów gotyku, głównym obiektem inspiracji twórców neogotyku. To katedra św. Piotra i Najświętszej Marii Panny w Kolonii.


Niewątpliwie najcenniejszym obiektem jest Relikwiarz Trzech Króli, arcydzieło średniowiecznej sztuki złotniczej. Kształtem przypomina trójnawową bazylikę. W 1164 roku arcybiskup Rainald von Dassel przywiózł z Mediolanu cenny łup – relikwie Trzech Króli – co spowodowało jeszcze większy napływ pielgrzymów i już wkrótce Kolonia urosła do rangi czwartego najważniejszego celu pielgrzymek po Ziemi Świętej, Rzymie i Santiago de Compostela.


W kaplicy Maryjnej znajduje się XV-wieczny Ołtarz Trzech Króli. Centralny obraz przedstawia scenę Pokłonu Trzech Króli. Pośrodku umieszczono Madonnę z Dzieciątkiem. Na osi tronująca Maryja trzyma lekko małego Jezusa, który podnosi rękę w geście błogosławieństwa. Po bokach ukazani są Trzej Królowie ofiarujący Dzieciątku mirrę, złoto i kadzidło – dwaj ubrani w bogato zdobione stroje klęczą u stóp Marii, trzeci stoi przy ozdobnym tronie po lewej stronie Matki Bożej. Świadkami sceny rozgrywającej się w kwiecistym ogrodzie są liczni przedstawiciele rycerstwa z ich atrybutami, m.in. ozdobnymi chorągwiami symbolizującymi trzy kontynenty – Europę (złote gwiazdy na błękitnym tle), Azję (postać Murzyna na złotym tle) i Afrykę (złota gwiazda z półksiężycem na błękitnym tle). Świat niebiański reprezentują liczne anioły, w tym dwa trzymające bogato dekorowaną kotarę zawieszoną nad tronem Marii.


Podobnie jak w obrazie głównym wielopostaciowe sceny zostały ukazane na skrzydłach bocznych. Na lewym (od strony widza) skrzydle została przedstawiona Święta Urszula odziana w czerwoną suknię, z koroną na skroniach. W rękach trzyma atrybut jej męczeńskiej śmierci – strzałę. Towarzyszy jej jedenaście dziewic, z których jedna trzyma chorągiew z czteropolową biało-czerwoną szachownicą, na białych polach widoczne są stylizowane płomienie w liczbie jedenastu, na czerwonych po trzy złote lwy – godło Anglii. Ponadto widoczne są sylwetki duchownych hierarchów (m.in. święty Cyriak, papież i ówczesny arcybiskup Kolonii Dietrich von Moers).


Wraz z ukazanymi na prawym skrzydle żołnierzami legii tebańskiej przedstawiony został w kontrapoście Św. Gereon jako rycerz. Odziany w bogato zdobioną zbroję w prawej ręce dzierży chorągiew z krzyżem.


Wszystkie trzy sceny są obramione płaskorzeźbioną w drewnie strukturą przypominającą późnogotyckie formy. Kwatery flankują smukłe kolumienki zwieńczone fialami), które wspierają rozbudowane zwieńczenie składające się z dekoracji maswerkowej, wzbogaconej charakterystycznymi dla gotyku trójliśćmi, rybim pęcherzem oraz żabkami.


Na rewersach została ukazana podzielona na dwa skrzydła scena Zwiastowania. Scena rozgrywa się w kameralnym wnętrzu. Obok dynamicznie ukazanej Marii widoczne są fragmenty umeblowania dekorowane motywami gotyckimi. Obok umieszczonej na ławie poduszki stoi wazon z liliami. W tle znajduje się złota stora z bogatą dekoracją ornamentalną.


Dwa umieszczone poniżej pierwsze zdjęcia przedstawiają właśnie ten Ołtarz. Umieściłem je jako poglądowe zawierające całość. Dopiero pod nimi 24 kartki pocztowe pokazują fragmentarycznie cały Ołtarz. Dwie ostatnie kartki przedstawiają widok Ołtarza zamkniętego ze sceną Zwiastowania.

 

394

 

395

 

396

 

397

 

398

 

399

 

400

 

401

 

402

 

403

 

404

 

405

 

406

 

407

 

408

 

409

 

410

 

411

 

412

 

413

 

414

 

415

 

416

 

417

 

418

 

419

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

43

 

44

 

321

 

322

 

45

 

46

 

241

 

365

 

254 283

 

386

 

Materiał - tombak patynowany w odcieniu brązowo-żółtym
Technika – odlewane ciśnieniowo
Wymiary – 100 mm x 80 mmm
Grubość – ok. 6 - 7 mm
Autor - Cabral Antunes  
Plakietę wydano w Portugalii

 

47

 

48

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

49

 

50

 

323

 

324

 

51

 

52

 

290

 

53 54

 

260

 

Materiał - tombak patynowany w odcieniu brązowo-żółtym
Technika – odlewane ciśnieniowo
Wymiary – 100 mm x 80 mmm
Grubość – ok. 6 - 7 mm
Autor - Cabral Antunes  
Plakietę wydano w Portugalii

 

55

 

56

 

Plakieta „Jezus wśród mędrców” wzorowana na starym rysunku średniowiecznym lub starocerkiewnym. Wymiary to 70 x 85 mm, sygnowany E.VAZ 79 wydany w 1979 r, na reversie cytat ze św. Łukasza, tombak patynowany.

 

357

 

358

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

57

 

58

 

325

 

326

 

59

 

60

 

61

 

291

 

292

 

585

 

62

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

63

 

64

 

327

 

328

 

65

 

66

 

220

 

293

 

294

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

67

 

68

 

329

 

330

 

69

 

70

 

71

 

72

 

73

 

74 75
76 77

 

266 267

 

 

Materiał - tombak patynowany w odcieniu brązowo-żółtym
Technika – odlewane ciśnieniowo
Wymiary – 100 mm x 80 mmm
Grubość – ok. 6 - 7 mm
Autor - Cabral Antunes  
Plakietę wydano w Portugalii

 

234

 

235

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

78

 

79

 

331

 

332

 

80

 

81

 

82

 

83

 

84

 

295

 

Raphael był prawdopodobnie największym rysownikiem w historii sztuki europejskiej. Urodził się w Urbino, gdzie jego ojciec, Giovanni Santi, był malarzem dworskim. Od 1500 roku - kiedy został niezależnym mistrzem - pracował w środkowych Włoszech, zwłaszcza we Florencji. W 1508 roku, w wieku 25 lat, Rafał został wezwany na dwór papieża Juliusza II, aby pomóc w remoncie papieskich apartamentów i pozostał w Rzymie przez resztę swojego krótkiego życia.To studium przygotowawcze do ołtarza Przemienienia Pańskiego w Watykanie w latach 1518–20 jest bez wątpienia jego największym rysunkiem.30 września 1976 r. Watykan wydał serię znaczków upamiętniających przemienienie Chrystusa. Sześć znaczków przedstawia szczegóły z „Przemienienia” Rafała, który wisi w Muzeum Watykańskim.Na każdym znaczku widnieje „TRANSFIGURAZIONE” u góry i „POSTE VATICANE” u dołu.
30-lirowy znaczek jest reprodukcją Mojżesza z Tabelą Prawa.
40-lirowy znaczek przedstawia przemienionego Chrystusa.
50-lirowy znaczek przedstawia i wizerunek proroka Eliasza z książką.
100-lirowy znaczek przedstawia dwóch apostołów św. Filipa i św. Andrzeja
150-lirowy znaczek przedstawia grupę krewnych opętanej osoby zebranych razem z dwiema kobietami. Apostołowie próbują uwolnić opętanego chłopca z jego demonicznej własności. Nie są w stanie wyleczyć chorego dziecka, dopóki nie nadejdzie niedawno przemieniony Chrystus, który dokonuje cudu.
W tle 200-lirowego znaczka znajduje się krajobraz, a na dolnym planie widoczne są dwie ręce krewnych opętanej osoby.

 

576

 

577

 

296

 

85 86

 

 87

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

88

 

89

 

333

 

334

 

90

 

91

 

93

 

580

 

94

 

95

 

96

 

97

 

98

 

99

 

511

 

100

 

101

 

102

 

103

 

282

 

104

 

104a

 

297

 

298

 

299

 

105 106
107 108
109 110
111  113
 112  114

 

114a 270

 

Medal pamiątkowy: Pan Jezus i Ostatnia Wieczerza
Materiał – Posrebrzane żelazo
Średnica – 40 mm
Grubość 3 mm
Rok emisji – 2000
Technika – Odlewania

 

308

 

309

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

116

 

117

 

335

 

336

 

118

 

119

 

120

 

121

 

122

 

123

 

214

 

216

 

124

 

300

 

125 126
127 128
129 130

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

131

 

132

 

337

 

338

 

133

 

238 258

 

 272

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

134

 

135

 

339

 

340

 

136

 

137

 

138

 

139

 

140

 

141

 

142

 

223

 

143

 

144 145
146 147
148 149

 

150 257

 

Chrystus koronowany cierniami to obraz Hieronima Boscha powstały między 1495 a 1500 rokiem. Obecnie rezyduje w National Gallery w Londynie.

 

571

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

151

 

152

 

341

 

342

 

153

 

228

 

154

 

155

 

301

 

236 256

 

156 157

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

158

 

159

 

343

 

344

 

160

 

215

 

217

 

221

 

512

 

222

 

161

 

302

 

237 239
255 268

 

162 546

 

570

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

163

 

164

 

345

 

346

 

165

 

166

 

167

 

168

 

169

 

170

 

171

 

172

 

173

 

575

 

174

 

175

 

581

 

176

 

303

 

314

 

366

 

177 178
179 180
181 182
183 184
185 186
187 188

 

271  549a
547 548

 

Medal Auferstehung Christi (Zmartwychwstanie Chrystusa)
Kraj - Niemcy
Średnica - 40 mm
Grubość - 4 mm
Rewers – Krzyż (monogram będący symbolem Jezusa Chrystusa) i napis: Idzie w świat i naucza narody w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.
Materiał - Posrebrzany mosiądz, polerowana płyta
Waga – 27 g
Rok emisji – 2015
Znak mennicy G to Bayerisches Münzkontor Göde

 

582

 

583

 

Materiał - tombak patynowany w odcieniu brązowo-żółtym
Technika – odlewane ciśnieniowo
Wymiary – 100 mm x 80 mmm
Grubość – ok. 6 - 7 mm
Autor - Cabral Antunes  
Plakietę wydano w Portugalii

 

377

 

378

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

189

 

190

 

347

 

348

 

191

 

192

 

193

 

194

 

195

 

510

 

196

 

197

 

304

 

588

 

586

 

252

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

198

 

199

 

349

 

350

 

200

 

201

 

279

 

225

 

305

 

202

 

203

 

Grafika niemiecka, odcisk jednostronny na grubym papierze, ca 8,5 x 15 cm, ok. 1850 r.

 

243

 

247

 

204

 

205 251
264 265

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

206

 

W dniu 1 listopada 1950 roku dogmat ogłoszony w konstytucji apostolskiej "Munificentissimus Deus" (Najszczodrobliwszy Bóg) stwierdza, że po zakończeniu swojego ziemskiego życia Najświętsza Maryja Panna została z ciałem i duszą wzięta do wiecznej chwały. Orzeczenie Piusa XII jest oficjalnym potwierdzeniem pewnej drogi Kościoła, a jednocześnie zdecydowanym wskazaniem na kierunek, w którym trzeba podążać.


Najistotniejsza jego część brzmi: "... Na chwałę Wszechmocnego Boga, który specjalną łaskawością obdarzył Dziewicę Maryję, ku czci Syna Jego, nieśmiertelnego Króla wieków oraz Zwycięzcy grzechu i śmierci, dla powiększenia chwały jego Błogosławionej Matki, ku niewypowiedzianej radości całego Kościoła powagą Pana Naszego Jezusa Chrystusa, Świętych Apostołów Piotra i Pawła i Naszą, ogłaszamy, oświadczamy i określamy jako dogmat prawdę przez Boga objawioną, że Niepokalana Bogarodzica zawsze Dziewica Maryja, po dopełnieniu życia ziemskiego z ciałem i duszą została wzięta do nieba..."

 

369 370

 

W czasach wielkiego zamętu ludzie pytają kogo mają słuchać, by nie zbłądzić. Myślę, że odpowiednią wskazówką jak i kontynuacją powyższego dogmatu będzie modlitwa św. Bernarda z Clairvaux:
Idąc za Maryją, nie zboczysz z drogi. Modląc się do Niej, nie stracisz nadziei. Myśląc o Niej, nie pomylisz się. Jej się trzymając, nie zginiesz. Kiedy Ona cię strzeże, nie trwożysz się. Gdy cię prowadzić będzie, nie zmęczysz się. Kiedy Ona łaskawa ci będzie, dotrzesz do celu”.

 

Hospicjum na Wielkiej Przełęczy św. Bernarda opiekują się zakonnicy reguły św. Augustyna. Wcześniej było to częściowo świeckie bractwo, które przyjęło następnie reguły kanonickie, a w XVII wieku przyłączyło się do kanoników lateraneńskich. We wnętrzu hospicjum znajduje się kaplica, a w niej w głównym ołtarzu podobizna patrona. Św. Bernard trzyma w ręku laskę, a pod jego stopami usytuowany jest szatan spętany łańcuchem. Na niektórych przedstawieniach św. Bernarda można zobaczyć szatana w postaci smoka. Święty natomiast trzyma w ręku lampę na długim trzonku. To znak światła wiary niesionego ludziom. Można w lampie tej widzieć inny symbol. Otóż, zakonnicy na górskich przełęczach zapalali nocą światła wskazujące drogę bądź sami wychodzili naprzeciw zagubionym wędrowcom, nierzadko przecierając drogę w śniegu. Stąd św. Bernard jest dziś uważany za protoplastę górskiego ratownictwa. Tę tradycję potwierdza znajdujące się dziś obok hospicjum muzeum psów zwanych bernardynami.

 

371 372

 

 

207

 

351

 

352

 

208

 

209

 

210

 

280

 

248

 

4 lipca 1977 r. Wydano serię znaczków z okazji Święta Wniebowzięcia. Zestaw składał się z wartości 200 lirów i 400 lirów. Wartość każdego z nich jest wskazana w prawym górnym rogu. Po lewej stronie pojawi się „POSTE VATICANE”, a po prawej stronie „ASSUNZIONE”.
200-lirowy znaczek odtwarza Sen Dziewicy i Wniebowzięcie w Niebie, skopiowany z miniatury, z kolekcji Ottoboni.
400-lirowy znaczek przedstawia wstąpienie Matki Boskiej do Nieba w locie aniołów, skopiowane z miniatury w Brewiarzu Mattii Gorvino. Oba obrazy znajdują się w Watykańskiej Bibliotece Apostolskiej.

 

494 495

 

250

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

211

 

212

 

353

 

354

 

213

 

219

 

232

 

233

 

Grafika niemiecka, odcisk jednostronny na grubym papierze, ca 8,5 x 15 cm, ok. 1850 r.

 

242

 

286

 

W dniu 13 maja 1976 r. Watykan wydał serię znaczków upamiętniających czterechsetną rocznicę śmierci malarza Tiziano Vecellio (1485-1576), lepiej znanego jako Tycjan. Seria składa się z dwóch wartości. Obraz zatytułowany „Madonna w chwale z Chrystusem Jezusem i sześcioma świętymi”, zachowany w Muzeum Watykańskim, zainspirował artystę na znaczki.


100-lirowy znaczek, odtwarzający górną część obrazu, zawiera „POSTE VATICANE”, a na górze wartość. „TIZIANO 1576–1976” pojawia się pionowo na obu znaczkach w linii równoległej do lewego marginesu.


300-lirowy znaczek, odtwarzający dolną część obrazu z sześcioma świętymi, zawiera „POSTE VATICANE”, a wartość u dołu. „TIZIANO 1576–1976” pojawia się pionowo na obu znaczkach w linii równoległej do lewego marginesu.


Madonna z Dzieciątkiem na kolanach i aniołowie po bokach schodzą na chmurę do świętych Katarzyny, Mikołaja, Piotra, Antoniego, Franciszka i Sebastiana. Wizja odwiedza je w kościołach z otwartymi łukami. Każdy z uczestników tego, co się dzieje, doświadcza manifestacji Matki Bożej z małym Chrystusem na swój własny sposób, ale wszyscy są połączeni głębokim poczuciem powagi chwili.


To odczucie jest wzmocnione przez fakt, że święci, którzy albo patrzą w górę, albo swoim wewnętrznym wzrokiem, kontemplują niebo opadające ku nim, jakby widzieli trochę poniżej. Wszystkie postacie są napisane przez artystę jasno i namacalnie, tak że ludzie w kościele wierzą w rzeczywistość obrazu i pozostają w radosnym i drżącym stanie.

 

587

 

249