Gościmy

Odwiedza nas 58 gości oraz 0 użytkowników.

Licznik odwiedzin

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tekst piosenki:

Nie zdejmę krzyża z mojej ściany
Za żadne skarby świata
Bo na nim Jezus ukochany
Grzeszników z niebem brata

 

Nie zdejmę krzyża z mego serca
Choć by mi umrzeć trzeba
Choć by mi groził kat - morderca
Bo krzyż to klucz do nieba


Nie zdejmę krzyża z mojej duszy
Nie wyrwę go z sumienia
Bo krzyż szatana wniwecz kruszy
Bo krzyż to znak zbawienia


A gdy zobaczę w poniewierce
Jezusa krzyż i ranę
Która otwiera jego serce
W obronie krzyża stanę

 

Piosenką religijną o krzyżu chciałem otworzyć i zakończyć moją osobistą refleksję na temat krzyża. Artykuł jest zobrazowany przez walory filatelistyczne związane z tematem. Staram się propagować filatelistykę i wszystkie moje strony internetowe oparte są na walorach filatelistycznych. Robię to gdyż filatelistyka upada. Preferuję starą polską zasadę, że „Filatelistyka kształci, uczy i wychowuje” i coś w tym jest.


Trzy pojęcia, których człowiek powinien się bać szatana, świata i swojego ciała i z nich najbardziej szkodliwe dla człowieka jest jego ciało. Szatana, nie za bardzo się boimy, bo go nie widzimy, jest ojcem kłamstwa i tak namiesza, że nie uwierzymy, że całe zło, które w jakimś momencie nas dopadło pochodzi właśnie od szatana.


Rozpocząłem od tej myśli, gdyż z podszeptów szatana rodzą się liczne myśli, a z nich zły czyn czyli używając tu synonimów to czyn zabroniony, odpowiedzialność, przekroczenie, przestępstwo, przewinienie, sprawka, uczynek niemoralny, wina, wykroczenie, występek, złamanie zakazu, barbarzyństwo, grzech, karygodny postępek, przewina, złamanie zasad, zły postępek, a wszystkie te wyrażenia mocno związane są z krzyżem.

 

Krzyż nie zawsze był symbolem religijnym, nie jest on wynalazkiem chrześcijaństwa. Pierwsze ślady świadczące o używaniu go jako symbolu, choć dokładnie nie wiadomo co miał symbolizować, pochodzą z epoki mezolitu (ok. 8000 lat przed Chrystusem). Potem, dzięki swym czterem końcom, oznaczał cztery strony świata, cztery wiatry, cztery żywioły, pory roku, cztery temperamenty. Służył także do oznaczania miejsc niebezpiecznych, takich jak np.: zakręty czy wiry w rzekach. Krzyż miał chronić i zapewniać bezpieczeństwo.

 

1

 

Dopiero śmierć Pana Jezusa na krzyżu zmieniała jego wymowę, choć też nie od razu. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa, gdy Kościół doświadczał prześladowań, posługiwano się znakiem krzyża ukrytego. Przedstawiano go jako kotwicę (nadzieja), ster okrętu, czy drabinę (tęsknota za tym, co wysoko). Żadna z Ewangelii nie zamieszcza dokładnego opisu krzyża Pana Jezusa. Zrzucony z Golgoty, po ukrzyżowaniu Jezusa, musiał czekać przeszło trzy wieki, nim za sprawą Heleny, matki cesarza Konstantyna Wielkiego, został odnaleziony. Wykonany prawdopodobnie z cedru, do dziś jest odnajdywany w postaci relikwii w wykopaliskach geologicznych - najnowsze pochodzi z 2002 r. z Bułgarii.


Pozycja krzyża zmienia się diametralnie w IV wieku za sprawą Konstantyna Wielkiego, a dokładnie za sprawą wizji krzyża, której doświadczył cesarz w momencie swego nawrócenia. Od tego momentu krzyż dociera wszędzie tam, gdzie podąża chrześcijaństwo. Jest nierozłącznym symbolem, znakiem i godłem religii chrześcijańskiej. Wiele ważnych spraw dokonuje się w imieniu i w obecności krzyża. Jest inspiracją dla teologów, poetów, autorów dzieł literackich, natchnieniem kompozytorów. Szybko też nierozłączna z krzyżem staje się jego symbolika pasyjna. I choć jego wymowa, niestety, bywała nadużywana (wyprawy krzyżowe), nigdy nie był on znakiem obojętnym.


Do wszystkich znaków i symboli religijnych trzeba podchodzić bardzo ostrożnie. Przedstawię jeden z nich. Jest to swastyka. Dwadzieścia pięć lat zbrodniczej działalności nazistów wystarczyło, by zniszczyć symbol mający co najmniej dziesięć tysięcy lat. To z paleolitu pochodzi pierwsze malowidło z wizerunkiem swastyki. Symbol można było spotkać na wszystkich poza Australią kontynentach. Przez lata był uznawany za znak szczęścia, pomyślności i cnót. Przedstawiano nim bogów, umieszczano na zbrojach, monetach, herbach i stronach tytułowych książek. Symbol swastyki zmieniał swoje znaczenie w zależności od czasu i kultury. W 1918 r. powstała organizacja niemiecka „Thule” (nazwa pochodzi od wyspy Thule, otwartej na Morzu Północnym w IV w. p. n.e., Ptolemeusz uważał ją za koniec świata). Była to loża bawarska staropruskich masonów Zakonu Germanów. Organizacją tą kierował „baron Sebottendorf” (prawdziwe imię i nazwisko – Adam Glauer), niemiecki biznesmen i podróżnik, honorowy obywatel Turcji, „magister Zakonu Różokrzyżowców”. Człowiek ten, między innymi, finansował opracowanie niemieckiej broni gazowej, używanej podczas I wojny światowej. Kierowana przez niego organizacja wykorzystywała jako swój znak swastykę. W roku 1920 dr Friedrich Krohn, członek Thule, znany okultysta, zaproponował swastykę Hitlerowi, jako znak narodowego socjalizmu. Była to swastyka w białym kole na czerwonym tle i stanowiła symbol tego ruchu (czerwony kolor – społeczeństwo, biały – nacjonalizm, swastyka – zwycięska walka aryjczyków). Interesującym faktem jest to, że według projektu Krohna swastyka była zagięta tradycyjnie w lewą stronę, a Hitler nakazał zmienić kierunek ramion w stronę prawą, co symbolizowało protest, odwrotność, duchową zagładę i czarną magię. W 1946 r., po klęsce nazistów, całkowicie zabroniono wykorzystywać symbolu swastyki. Mimo tego zakazu, nadal posługują się nim naziści i rasiści.

 

2 3
4 5
6 7
8 9

 

Krzyż celtycki (po angielsku Celtic Cross) to jedna z form krzyża, która od wieków jest znana wyznawcom religii przedchrześcijańskich. Symbol składa się z dwóch wzajemnie przecinających się odcinków, które umieszczone są w okręgu, oznaczającym plecione ruciane wianki. Współcześnie (mimo swego dawnego pochodzenia) jest on jedną z form krzyża akceptowanego i uznawanego przez Kościół katolicki jako religijny znak chrześcijan. Przede wszystkim stał się on jednak charakterystyczny dla celtyckiego chrześcijaństwa. Przez osoby interesujące się ezoteryką noszony jest również jako amulet lub talizman. W czasach pogańskich w północno-zachodniej Europie stał się on atrybutem nordyckiego boga Odyna (Wodana), następnie kształt tego symbolu przejęli chrześcijanie zamieszkujący tereny dzisiejszej Wielkiej Brytanii i Irlandii. Chrześcijańska wersja krzyża została nieznacznie zmodyfikowana gdyż posiada ramiona wystają poza okrąg a bardziej wydłużone dolne ramię stanowi podstawę. Te modyfikacje powodują że przypomina on bardziej klasyczny symbol łaciński. Jest to jeden z tzw. symboli słonecznych wyglądający jak koło z dwiema przeciętymi osiami, które przypomina słońce z promieniami. Znany był od wieków u ludów Indoeuropejskich i występował nie tylko u Celtów a także m.in wśród Słowian wschodnich. Okręg w środku interpretowany bywa także jako mandala doskonałości, nieskończoności i cykliczności czasu. W tradycji celtyckiej poszczególne strony krzyża symbolizować miały cztery występujące w przyrodzie żywioły. Zaczynając od góry i poruszając się zgodnie z ruchem wskazówek zegara, były to kolejno: Ziemia, Powietrze, Ogień i Woda. Podzielenie koła na cztery równe części stanowiło symbol równorzędności wszystkich czterech żywiołów, które istniejąc obok siebie wzajemnie się przenikają i tworzą harmonię świata.

 

10 11

 

Canterbury Krzyż jest jednym z krzyży, które są używane jako symbol wiary chrześcijańskiej Canterbury krzyż jest powszechnie stosowany wśród kościołów anglikańskich i episkopalnego. Krzyż ma prostokątny plac w centrum kształtu i ma równe długości, ramiona trójkąta tworzą obraz w kształcie koła krzyża. Ten krzyż jest wykorzystywany jako symbol na biżuterię i do kapłańskiej odzieży. Krzyż dostał swoją nazwę od jego narodzin i jest powszechnie uznawany w Canterbury, Wielka Brytania. Pochodzi około 850 roku. Ten krzyż jest także znany jako Krzyż Becketa, po Thomasie Becket, jednego z bardziej znanych arcybiskupów Canterbury. U stóp kamiennego pomnika w Canterbury znajduje się tablica stwierdzająca, że postument został wzniesiony w roku 2000 dla uczczenia tysiąclecia tego krzyża i dwa tysiące lat chrześcijaństwa, a na jej szczycie znajduje się krzyż z ramionami o równej długości, których końce krzywej, tworząc krąg. Krzyż Canterbury jest obecnie znany jako symbol miasta Canterbury.

 

12

 

13 14

 

Krzyż jerozolimski, jeden z najstarszych symboli chrześcijaństwa. Symbol Ziemi Świętej. Symbolizuje 5 ran Pana Jezusa. Istnieją także inne interpretacje, np. cztery strony świata (małe krzyże) odkupione przez śmierć krzyżową Pana Chrystusa (duży krzyż). W Cesarstwie Bizantyjskim i pierwotnym chrześcijaństwie był niejednokrotnie wpisywany w koło, które miało reprezentować wszechświat. Krzyż Pana Chrystusa spinałby wtedy ekstremalnie oddalone od siebie niebo i ziemię, ludy i kraje. W czasie wypraw krzyżowych być może oznaczał cztery ważniejsze kraje katolickie biorące udział w wyprawach: Francję, Niemcy, Królestwo Obojga Sycylii i Anglię. Krzyż bywa też nazywany kosmicznym. Dzisiaj używany jest jako oficjalny symbol Kustodii Ziemi Świętej.

 

15

 

Krzyż Chi-ro (zwany też „krzyżem Konstantyna” lub „monogramowym”)(crux monogrammata) – krzyż złożony z dwóch liter greckich X (chi) i P (ro), od których zaczyna się słowo Chrystus (Χριστος) -X XRISTOS i I Isos, później literę I zastąpiła P (fonetyczne R). Monagram nazwano Chi-ro. Stał się symbolem chrześcijaństwa, a umieszczony na głównej chorągwi wojskowej (labarum) – cesarstwa rzymskiego. Znany też jest  jako krzyż Konstantyna, ponieważ ten cesarz używał symbolu chiro jako swojego godła – jeden z najstarszych chrystogramów używanych przez chrześcijan.

 

16

 

Order Świętego Jana Jerozolimskiego, nazwa pełna: Szacowny Order Szpitala Świętego Jana Jerozolimskiego (ang. Order of Saint John, The Most Venerable Order of the Hospital of Saint John of Jerusalem) – XIX-wieczny zakon protestancki, istniejący w Wielkiej Brytanii i innych krajach Wspólnoty Narodów, 14 maja 1888 roku przekształcony w brytyjski order. Wywodzi się z Suwerennego Rycerskiego Zakonu Szpitalników św. Jana z Jerozolimy z Rodos i z Malty. Obecny zakon istnieje właściwie dopiero od 1837 r, gdy Sir Henry Dymoke został Wielkim Przeorem wówczas jeszcze nie tak licznej organizacji i zwrócił się do Wielkiego Komtura zakonu maltańskiego, hr. Filipa de Colloredo-Mansfeld (rządy: 1845-1864) o uznanie przeoratu angielskiego jako członka społeczności joannitów, czego mu odmówiono. Przeorat ogłosił po otrzymaniu odmowy niepodległość jako The Sovereign and Illustrious Order of Saint John of Jerusalem, Anglia, nie posiadając jednak jeszcze protektoratu królewskiego. W latach 60.i 70. XIX w. zakon brytyjski uzyskał wielu wpływowych członków, jak księcia Manchesteru (Wielkiego Przeora od 1861 r.), za rządów którego zorganizowano pierwszy korpus ambulansów konnych, księcia Walii – późniejszego króla Edwarda VII i jego żonę księżną Aleksandrę oraz innych arystokratów i polityków. Największy sukces brytyjskich joannitów miał miejsce w 1888 r, gdy zakon uznany został przez królową Wiktorię za order brytyjski i otrzymał potwierdzone przez nią statuty. Od tej chwili panujący w Wielkiej Brytanii monarcha (obecnie: Elżbieta II) jest automatycznie suwerenną głową orderu, który jest rządzony w imieniu monarchy przez Wielkiego Przeora (obecnie: Ryszard ks. Gloucester, kuzyn królowej). Ma sześć klas: od Wielkiego Krzyża do giermków, z rozróżnieniem kawalerów i damy z prawa (pochodzenia szlacheckiego) i z łaski (nieszlachciców). Zakon świętego Jana jest chyba najbardziej znany za pośrednictwem swoich organizacji usługowych, w tym St John Ambulance i St John Eye Hospital grupy. Wielcy Przeorowie Zakonu:

 

17 18
19 20
21 22

 

23

 

Krzyż litewski (jagielloński), dwa krzyże greckie (wg innych wersji dwa krzyże rycerskie) połączone pionowymi ramionami, godło dynastii Jagiellonów.

 

33 32

 

To nieprawda, że z gruźlicą sobie poradziliśmy, a śmiertelne żniwo zbiera ona jedynie w krajach trzeciego świata. Nadal trwa epidemia gruźlicy. W Europie najwięcej zachorowań przypada na państwa znajdujące się w pobliżu naszego kraju, takie jak Litwa, Estonia, Ukraina i Rosja. Ale i nadal w Polsce odnotowuje się zachorowania na tę chorobę. Inaczej mówiąc ziemi grozi globalna epidemia AIDS, gruźlicy i malarii. Krzyż z podwójnymi ramionami widnieje na wielu herbach i flagach państwowych: herb Litwy, Węgier, flaga i herb Słowacji, oraz wielu polskich miast (Leżajska, Kielc, Chorzowa, Hrubieszowa, Skaryszewa), był również symbolem herbu Jagiellonów (stąd nazwa: jagielloński), obecnie znany jest też, jako symbol do walki z gruźlicą. Jedni sądzą, że krzyż ma pochodzenie wschodnie, inni, że – zachodnie. W Hiszpanii - znany jest jako krzyż karawaka (od nazwy miasta Caravaca). Ta forma krzyża przywędrowała na ziemie polskie na przełomie XVI/XVII w. Karawaka stawiano w miejscach, gdzie ludzie obawiali się zarazy (np. cholery).


Pomimo, że poniższe walory nie są to walory filatelistyczne ale etykiety zapałczane, to jednak w wielkim stopniu nawiązują do obrony przed gruźlicą.

 

24 25
26 27
28 29
30 31

 

34

 

35

 

36

 

37

 

38

 

39 40
41 42
43 44
45 46
47 48
50 51

 

49

 

52 53

 

Numer katalogowy 30131 Warszawa 2 stosowany w grudniu 1932 roku oraz ponowiony w grudniu 1933 roku o treści: "Kup nalepkę przeciwgruźliczą / za 10 lub za 20 gr. / Dni przeciwgruźlicze / 1.XII-10.I " (wyróżnik * c *).

 

54

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Polski Biały Krzyż - paramilitarna instytucja cywilna działająca głównie w okresie II Rzeczypospolitej.


Organizacja powstała w USA podczas trwania I wojny światowej dzięki staraniom żony Ignacego Paderewskiego, Heleny Paderewskiej, powołana w celu niesienia pomocy ofiarom wojny. Helena Paderewska, wskutek sprzeciwu Czerwonego Krzyża wobec utworzenia polskiej filii tej organizacji, zorganizowała i finansowała nabór ochotniczek do służby pielęgniarskiej, by wysłać je w miejsca, gdzie podczas pierwszej wojny światowej walczyli Polacy wcieleni do trzech armii – rosyjskiej, niemieckiej i austriackiej.

 

Drugim celem statutowym stowarzyszenia, z którego Biały Krzyż stał się szczególnie znany, było szerzenie kultury i oświaty, rozbudzanie postaw patriotycznych oraz świadomości narodowej i obywatelskiej wśród żołnierzy polskich służących w armiach zaborczych, a po zakończeniu I wojny światowej wśród żołnierzy służby zasadniczej Wojska Polskiego.

 

Dopłata na Biały Krzyż obowiązywała tylko w czasie trwania Wystawy, tj. w dniach 3-21.17.1919 r. Znaczki niesprzedane wprowadzono na jesieni tegoż roku na terenie dyrekcji pocztowych warszawskiej i łódzkiej do normalnej sprzedaży okienkowej bez dopłaty. Znaczki z dopłatą na Biały Krzyż były wydane również na Litwie Środkowej i Łotwie.

 

55 56
57 58
59 60
61 62
63 64

 

65

 

Polski Czerwony Krzyż (PCK) – najstarsza polska organizacja humanitarna będąca członkiem Międzynarodowego Ruchu Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca. Zajmuje się: udzielaniem pomocy humanitarnej w czasie klęsk i wojen, pomocą socjalną, nauką udzielania pierwszej pomocy, prowadzeniem zabezpieczeń medycznych na imprezach masowych, propagowaniem idei honorowego krwiodawstwa, rozpowszechnianiem wiedzy o międzynarodowych prawach konfliktów zbrojnych.

 

Poczta Polska zastosowała kilka stempli okolicznościowych związanych z tematem "Czerwonego Krzyża". W 1935 i 1936 roku weszły do obiegu 4 stemple o  treści jak niżej na kartce pocztowej: "POLSKI CZERWONY KRZYŻ / CHRONI RATUJE / CZY JESTEŚ JUŻ CZŁONKIEM / PCK" to numery 35101 -35104 (w/g katalogu Myślickiego) w zależności od wyróżnika.

 

Nasadka tego stempla jest nałożona na wirnik z datownikiem jednoobrączkowym, który w Warszawie miał w 1937 r. wyróżnik d i h (w roku 1936 tylko h). Sama nakładka mogła być nakładana w różnym czasie i faktycznie mogła być wykorzystana w 1939 r. gdy na "karku" były problemy militarne.

 

Zarówno stempel na kartce jak i data na odręcznym piśmie datuje ją na kwiecień 1939 roku. Nie skatalogowano późniejszego okresu stosowania tego wirnika. Czyli katalog Myślickiego jest cenny ale ma kolosalne luki.

 

66

 

Wozy Czerwonego Krzyża

 

67

 

Błękitny krzyż (niebieski krzyż) ma kilka znaczeń:


1. Chrześcijańską organizacją zrzeszającą 40 krajów, której celem jest zapobieganie oraz leczenie problemów związanych z alkoholem i innymi substancjami psychoaktywnymi. Została założona w 1877 w Genewie przez Louis-Lucien Rochat'a.


2. Oznaczenie bojowych środków trujących z grupy sternitów stosowanych przez Niemcy w okresie I wojny światowej. Nazwa wzięła się od symbolu błękitnego krzyża malowanego na pociskach chemicznych wypełnionych środkami wywołującymi kichanie i wymioty. Błękitny krzyż nazywany był także „przebijaczem maski” (niem. Maskenbrecher) z uwagi na zdolność do penetracji masek przeciwgazowych stosowanych przez ententę na froncie zachodnim. Środki stosowane w błękitnym krzyżu błyskawicznie przedostawały się przez filtry maski przeciwgazowej wywołując kichanie i wymioty, co zmuszało zazwyczaj do jej zdjęcia i w konsekwencji narażało na działanie innych środków trujących. Mimo słusznej koncepcji, błękitny krzyż nie został z powodzeniem wykorzystany w wojnie. Niemcom nie udało się opracować konstrukcji zdolnej do rozpylenia sternitów w powietrzu. Zamiast tego, większość zastosowanego środka opadała na ziemię zaraz po użyciu. Dodatkowo, pośpiech jaki towarzyszył wprowadzaniu sternitów do uzbrojenia spowodował, że niemieckie wojsko nie przeprowadziło odpowiednich testów z tą bronią i nie było świadome nikłej ilości rozpraszanego w powietrzu środka trującego. Tuż przed końcem wojny odpowiednią konstrukcję w postaci świec dymnych opracowali Brytyjczycy, którzy użyli jej przeciwko Rosji w 1919 roku.


3. Znak niebieskiego krzyża używany jest przez wszelkie służby ratunkowe jak na przykład państwowe i prywatne Pogotowie Ratunkowe, Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Często przy znaku niebieskiego krzyża znajdują się nazwy tych służb. Znak niebieskiego krzyża używany jest także jako znak dojścia czy dojazdu do szpitali lub ośrodków zdrowia.

 

68

 

Zielony krzyż ma również kilka znaczeń:


1. Międzynarodowy Zielony Krzyż – międzynarodowa organizacja ekologiczna założona 20 kwietnia 1993 w Kioto po zorganizowanym w 1992 r. w Rio de Janeiro "Szczycie Ziemi". Powstała jako ekologiczny odpowiednik Międzynarodowego Czerwonego Krzyża w celu zapobieganiu katastrofom ekologicznym i niesieniu pomocy ich ofiarom. Założycielem był były prezydent ZSRR Michaił Gorbaczow. Siedzibą organizacji jest Genewa.

 

2. Zielony krzyż (niem. Grünkreuz) – mieszanina bojowych środków trujących stosowana przez Niemcy w czasie I wojny światowej.


3. Zielony Krzyż – konspiracyjna służba sanitarna działająca w okresie II wojny światowej. Utworzony w 1942 r.,  od jesieni 1943 podporządkowany wydziałowi sanitarnemu KG BCh; organizował służbę sanitarną dla BCh, Lud. Straży Bezpieczeństwa i ludności cywilnej (szpitale polowe, szkolenie sanitariuszek — 1942–44 ok. 8 tys. osób, gromadzenie leków); jego działalnością kierowały M. Szczawińska („Czarna Maria”) i A. Chorążyna („Hanka”).


4. Znak zielonego krzyża na białym tle używany jest do oznaczania aptek i punktów aptecznych, (powszechnie stosowany jest w krajach Unii Europejskiej, a coraz częściej także w Polsce).


5. Znak białego krzyża na zielonym tle używany jest do oznaczania: · apteczki · punktu pierwszej pomocy · noszy · telefonu alarmowego W roku 1992 Unia Europejska przyjęła Dyrektywę Rady Europy nr 92/58/EWG określając specjalny znak na oznaczenie przedmiotów w miejscu pracy związanych z udzielaniem pierwszej pomocy.


„Propagowanie stosowania tego znaku również poza miejscami pracy pozwoliłoby uniknąć wielu nadużyć związanych z oznaczaniem apteczek czy punktów pierwszej pomocy”.

 

69 70 71

 

72 73
74 75

 

Krzyż Eufrozyny Połockiej – krzyż ołtarzowy wykonany na polecenie Eufrozyny Połockiej dla cerkwi Przemienienia Pańskiego w kompleksie założonego przez nią monasteru. Wykonany był z drewna cyprysowego, ze złotymi i srebrnymi plakietami zdobionymi techniką emaliowania komórkowego, zdobiony również kamieniami szlachetnymi. Techniki emaliowania komórkowego, rzadkiej na ówczesnej Rusi, Łazar Bogsza prawdopodobnie nauczył się w Bizancjum. Krzyż był sześciokrańcowy, o wysokości 52 cm; dolne ramię miało długość 21 cm, zaś górne – 14 cm. Na sześciu końcach krzyża widniały postacie Jezusa Chrystusa, Matki Bożej, Jana Chrzciciela oraz archaniołów Michała i Gabriela. W centralnej części krzyża wykonano natomiast podobizny czterech Ewangelistów. Ok. 1128 mniszka Eufrozyna, w życiu świeckim Przedsława, córka księcia połockiego Światosława Wsiesławowicza, założyła w Połocku żeński monaster Przemienienia Pańskiego. W 1161 na jej polecenie w jego kompleksie wzniesiono murowaną cerkiew Przemienienia Pańskiego. Z przeznaczeniem dla tego właśnie obiektu Eufrozyna zamówiła u Łazara Bogszy, jednego z mistrzów pracujących w monasterskiej pracowni przygotowującej utensylia cerkiewne oraz okłady na ikony.

 

76

 

Polski system orderowo-odznaczeniowy posiada bardzo bogatą gamę odznaczeń w formie krzyży. Do tego dochodzą krzyże Solidarności, bandery na statkach, krzyże na flagach. Pozwoliłem wybrać sobie kilka pozycji krzyży, ze szczególnym uwzględnieniem dwóch ich rodzajów.


1. Order wolności - odznaczenia państwowe Ukrainy — najwyższa forma wyróżnienia obywateli Ukrainy za wybitne zasługi w rozwoju ekonomii, nauki, kultury, sfery socjalnej, obrony Ojczyzny, ochrony praw konstytucyjnych i wolności, budowy państwowości i działalności społecznej, oraz za inne zasługi dla Ukrainy. Order został ustanowiony w 2008. Mogą nim być nagrodzeni również obcokrajowcy lub osoby nie posiadające obywatelstwa. I właśnie z tego względu jest bardzo ciekawy, a zwłaszcza, że temat Ukrainy w chwili obecnej jest na bardzo ważny dla całego świata.

 

77

 

2. Proporzec Marynarki Wojennej RP  jest podnoszony w momentach uroczystych na dziobowym flagsztoku okrętu. Jest częścią ceremoniału morskiego zwanego galą flagową (lub galą banderową). W większości marynarek wojennych różni się znacząco od zwykłej bandery wojennej, na ogół nawiązuje do historycznych wzorów bandery i symbolizuje tradycje morskie danego państwa. W Polsce np. obecnie proporzec marynarki wojennej przedstawia zbrojne ramię z tasakiem (bułatem) na tle krzyża kawalerskiego, co nawiązuje do bander polskiej floty z czasów bitwy pod Oliwą. Właśnie temat tej bitwy miał duże znaczenie moralne i propagandowe, udowadniając, że polska flota może pokonać szwedzką. Bitwa wzmocniła też pozycję władzy królewskiej wśród mieszczaństwa gdańskiego. Walki marynarzy polskich pod Oliwą zostały upamiętnione na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie napisem na jednej z tablic po 1990 „OLIWA 28 XI 1627”. W Gdańsku-Oliwie możemy znaleźć ulice Bitwy Oliwskiej i Arenda Dickmanna. W Oliwie znajduje się również pomnik Bitwy pod Oliwą.

 

78

 

Jednak żaglowce to jest piękny widok. Jeszcze wykonane z takim smakiem i profesjonalizmem to jest kunszt najwyższej klasy. Na pierwszym planie bitwy morskiej pomiędzy polską flotą a eskadrą szwedzkich okrętów, widzimy okręt admiralski "Rycerz Święty Jerzy". W bitwie brały udział okręty: "Święty Jerzy", "Król Dawid", "Wodnik", "Latający Jeleń" oraz inne.

 

79

 

80

 

81

 

82

 

83

 

3. Symbolika wydawnictw Solidarności związanych z krzyżem była przeogromna, również i w filatelistyce.

 

84a

 

4. Odznaczenia państwowe.
Krzyż Partyzancki został ustanowiony dekretem Rady Ministrów z dnia 26 października 1945 roku, zatwierdzonym przez Prezydium Krajowej Rady Narodowej. Odznaczenie to zostało ustanowione "w celu upamiętnienia bohaterskiej walki zbrojnej żołnierzy oddziałów partyzanckich z hitlerowskim okupantem o Niepodległość, Wolność i Demokrację oraz celem nagrodzenia bojowych zasług w tej walce". W ustawie z 1960 roku uznano Krzyż Partyzancki jako odznaczenie wojenne stanowiące nagrodę za udział w walkach partyzanckich z hitlerowskim okupantem.

 

W obronie konstytucji 3 maja 1791 r., zagrożonej interwencją obcych mocarstw stanęło wojsko w kampanii 1792 roku. Właśnie z wojną z 1792 r. związane są dzieje Orderu Virtuti Militari (pol. - "Cnocie Wojskowej") - najstarszego polskiego orderu spośród nadawanych do chwili obecnej.

 

Order Krzyża Grunwaldu, odznaczenie wojskowe ustanowione przez Dowództwo Główne Gwardii Ludowej, zatwierdzone uchwałą Krajowej Rady Narodowej z 20 II 1944. Nadawany za walkę z Niemcami w okupowanej Polsce. Oznakę Orderu Krzyża Grunwaldu stanowi równoramienny, dwustronny krzyż. W jego środkowej części znajduje się tarcza rycerska, na której umieszczono dwa, zwrócone ostrzem w dół, miecze. Ma 3 klasy.

 

86 87 88

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kościół Koptyjski opiera się na nauce świętego Marka który przyniósł chrześcijaństwo do Egiptu za panowania rzymskiego imperatora Nerona, w pierwszym stuleciu po narodzeniu Jezusa Chrystusa. Św. Marek był jednym z czterech ewangelistów, autorem najstarszej ewangelii kanonicznej. Chociaż obecnie koptowie w pełni są złączeni w jedną całość ze współczesnym narodem egipskim, to zachowali wierność Jezusowi Chrystusowi i są dumni ze swego wkładu w rozwój chrześcijańskiego świata. Kościół Koptyjski uważa iż jest mocnym i znaczącym obrońcą wiary chrześcijańskiej.


Największą chwałę Kościoła Koptyjskiego stanowi jego Krzyż. Koptowie są dumni z prześladowań jakich doświadczali, a z których pierwsze miało miejsce 8 maja 68 r n.e., kiedy ich patron święty Marek został zamordowany w poniedziałek wielkanocny przez rzymskich żołdaków, którzy włóczyli go ulicami Aleksandrii.


Koptowie byli prześladowani przez niemal każdego władcę Egiptu. Duchownych koptyjskich torturowano i skazywano na wygnanie nawet przez ich chrześcijańskich braci po rozłamie chalcedońskim w 451 r., i to aż do zdobycia Egiptu przez Arabów w roku 641. Duma koptów uwydatnia się w ich krzyżu. Koptowie sporządzili sobie nawet specjalny kalendarz, zwany Kalendarzem Męczenników. Koptyjska era - według Kalendarza Męczenników - zaczyna się 29 sierpnia 284 r. n.e., jako uczczenie pamięci tych, którzy umierali dla wiary za czasów panowania rzymskiego imperatora Dioklecjana.


Koptów w Egipcie można rozpoznać po tym, że na przedramieniu mają wytatuowany krzyż.


Krzyż koptyjski - krzyż grecki o ramionach zwieńczonych trzema trójkątami, symbol Etiopskiego Kościoła Ortodoksyjnego Tewahedo powstałego w IV wieku.


Papież Szenuda III, zwierzchnik Kościoła koptyjskiego w Egipcie był jednym z najbardziej rozpoznawanych liderów religijnych chrześcijańskiego świata, nie tylko na Bliskim Wschodzie. Dzięki aktywnej działalności misyjnej zagranicą oraz odważnej obronie praw Kościoła koptyjskiego, do którego należy ok. 10 procent egipskiej ludności, papieżowi udało się uwrażliwić świat na problemy jednej z najstarszych denominacji chrześcijańskich na świecie.


W czasie rządów papieża Szenudy zmniejszała się ilość wiernych Kościoła koptyjskiego w Egipcie i jednocześnie rosła za granicą, szczególnie w Ameryce Płn. i Europie – stało się tak z powodu zmasowanych aktów terroru na koptyjskie cerkwie i innych form prześladowania koptyjskiej mniejszości ze strony muzułmanów.

 

89

 

Krzyże etiopskie wyróżniają się przepiękną ornamentyką, dużą różnorodnością form i kształtów. Wykonywane są ze złota, srebra, mosiądzu, niklu i drewna. Używane są w liturgii, tatuowane na czole lub dłoni, noszone w postaci wisiorków. Etiopczycy wierzą, że posiadają one również poza symboliką religijną, wręcz magiczną moc uzdrawiania. Małe krzyżyki symbolizują apostołów, a większe Trójcę Świętą. Każdy z większych ośrodków kultu religijnego posiada indywidualny, niepowtarzalny wzór krzyża. Krzyż był dla etiopskich chrześcijan bardzo ważny od zarania ich państwowości. Pierwszy chrześcijański król - Ezana umieścił już w IV wieku jego symbol na monetach. Etiopskie krzyże ewoluowały przez wieki i dziś podobne bogactwo form nie występuje nigdzie indziej na świecie. Etiopskie krzyże wykonywane są ręcznie głównie przez mnichów i rzemieślników. Egzemplarze metalowe powstają według prastarej technologii wosku traconego. Technologia ta polega na wykonaniu woskowego prototypu, który oklejany jest gipsem. Następnie do środka wlewany jest płynny metal, zostaje wytopiony wosk i odlew przyjmuje planowany kształt. Po rozbiciu formy odlew ten jest najczęściej jeszcze dodatkowo szlifowany. Formy krzyży oparte są o zasady świętej geometrii, co widać w harmonijnych kształtach i proporcjach. Aby odczytać ukryte symbole, należy poznać podstawy etiopskiej symboliki cyfr. I tak trójka symbolizuje Trójcę Świętą, czwórka Ewangelistów i cztery strony świata. Piątka odpowiada ranom Chrystusa bądź gwoździom, którymi przybito go do krzyża. Dziewiątka jest liczbą świętych syryjskich czczonych przez Etiopski Ortodoksyjny Kościół. Dwunastka symbolizuje apostołów, zaś trzynastka reprezentuje dwunastu apostołów i Chrystusa.

 

90 91
92 93

 

94 95 96

 

98 99 97

 

Ta różnorodność kształtów i różnych ornamentów krzyży etiopskich zmobilizowała mnie do pokazania bogatej ornamentyki w innej wierze, a mianowicie buddyzmie chińskim. Dwie różne religie, nasza chrześcijańska a buddyzm. Buddyzm pomija kwestie boskości, świata nadprzyrodzonego i duchów, zaś chrześcijaństwo bardzo silnie akcentuje ów aspekt metafizyczny, który stanowi solidną podbudową (i centrum) całej doktryny. Osią centralną chrześcijaństwa jest bowiem wiara w Boga, który zesłał na ziemię swojego syna – Jezusa Chrystusa. Ten, przez Swoją śmierć na krzyżu, zbawił ludzkość i zmartwychwstał, pokonując w ten sposób śmierć. Doktryna buddyzmu oparta jest natomiast na przemyśleniach Buddy („Oświeconego”, „Przebudzonego”) dotyczących prawdy o cierpieniu oraz naturze każdego człowieka. Chrześcijaństwo ustanowiło siedem sakramentów świętych: 1. Chrzest, 2. Bierzmowanie, 3. Eucharystię, 4. Pokutę, 5. Namaszczenie chorych, 6. Kapłaństwo, 7. Małżeństwo. Czegoś podobnego nie ma w buddyzmie. Jedynym świętym nakazem jest tutaj medytacja i samodoskonalenie.


Ważnym symbolem buddyzmu jest Koło Dharmy.

 

100

 

Starałem się znaleźć graficzne podobieństwo tych symboli religijnych. Chyba mi się udało.


1. Plac św. Piotra w Watykanie widziany z góry. Widoczny jest ośmioramienny krzyż solarny.


2. Krzyż słoneczny w ruinach miasta Efez.

 

101 102

 

Krzyż słoneczny, słoneczny krag (krzyż kolisty) - forma krzyża znana od wieków wyznawcom religii przedchrześcijańskich, w której równoramienny krzyż umieszczony jest w okręgu. Koło z dwiema przeciętymi osiami to jeden z najstarszych symboli solarnych Indoeuropejczyków – powszechnie występujący u Celtów, ale którego motyw pojawiał się także u Słowian wschodnich. Jako krzyż wpisany w krąg, wyraża szczególny związek nieba i ziemi. Symbol punktu środkowego, wyrównanie cech aktywnych i biernych w charakterze człowieka doskonałego. W północno-zachodniej Europie czasów pogańskich stał się z kolei atrybutem nordyckiego boga Odyna, inaczej Wodana. Znany również w Ameryce przedkolumbijskiej, jak i w całym basenie Morza Śródziemnego od co najmniej 3500 lat. Jako symbol słońca znany był również u Azteków. Współcześnie, najbardziej znana forma tego symbolu występuje pod nazwą krzyża celtyckiego, którego kształt po drobnej modyfikacji (by w większym stopniu przypominał krzyż łaciński) przejęli chrześcijanie zamieszkujący Brytanię i Irlandię. W chrześcijaństwie znany również jako krzyż konsekracyjny. Krzyż słoneczny w kontekście symboliki solarnej w formie czerwonego krzyża na żółtej tarczy słonecznej (pierwotnie z 28 promieniami symbolizującymi państwa europejskie), na niebieskim tle stanowić miał sztandar ruchu paneuropejskiego.


Wszystkie ważne wydarzenia z życia Chińczycy łączą z wieloma symbolami i tradycjami, które miały już swój początek w starożytności.


Kultura chińska posiada tradycyjny przepych symboli, którego my ludzie zachodu możemy jedynie pozazdrościć. Symbole mówią do nas nie tylko poprzez istoty, ale też znaki, które fantastycznie łączą się w całość i zmuszają odbiorcę do odkrycia drugiego dna, nie tylko połowicznego znaczenia.


Postacie Buddy przedstawianych w różnych pozach jako znaki Buddy, czyli tak zwane mudry. Oznaczają gest dłoni, symbol lub znak pieczęci. Są to więc w tym wypadku symboliczne ruchy rąk, które wykonuje Budda, by obudzić pewne stany umysłu.


Czyli krótko: Budda z podniesioną ręką symbolizuje zwrócenie się do nieba i odwrócenie od rzeczy, które mogą powodować jakikolwiek niepokój. Jest to stan uzyskany bezpośrednio po oświeceniu i drugi posążek: Budda siedzący w pozycji lotosu to po prostu Budda medytujący. Medytacja jest ważną zasadą buddyzmu. Bez wchodzenia w szczegóły, Budda siedzi ze skrzyżowanymi nogami z założonymi na kolanach rękami. Taki wizerunek Buddy jest najbardziej znany.

 

103 104
105 106
107 108
109 110

 

Chińskie symbole zazwyczaj nie pokrywają się z europejskimi. Np. chryzantema, w Polsce uważana za dekoracyjny kwiat nagrobny, w Chinach jest symbolem młodości. Kolor biały symbolizujący w Europie czystość i niewinność, dla Chińczyków jest barwą żałoby.


Cyklu życia Chińczyków nie wyznacza miesiąc, ale rok. Zwierzęta odgrywają bardzo ważną rolę nie tylko w chińskich  wierzeniach, tradycji i świętach, ale też w życiu codziennym Chińczyków. Do każdego roku przypisana jest   charakterystyka zwierzęcia, które w nim panuje. Według legendy Budda zaprosił do siebie pewnego dnia wszystkie okoliczne zwierzęta. Z zaproszenia skorzystało zaledwie dwanaście: szczur, bawół,  tygrys, królik, smok, wąż, koń, koza, małpa, kogut, pies i świnia. W dowód wdzięczności Budda powierzył każdemu z nich panowanie nad jednym rokiem w   cyklu. Od tej pory każdy rok nosi nazwę określonego zwierzęcia. Oprócz cyklu związanego ze zwierzętami, istnieje w Chinach także cykl 60-letni, związany z panowaniem jednego z pięciu żywiołów: wody, drewna, ognia, ziemi i metalu.Rzeźby zwierząt umieszczane są również na dachach domów i stanowią symbol prestiżu ich właściciela. Ważna jest tu ich   ilość − największa dozwolona liczba figur to osiem, przy czym nie liczy się zwierząt skrajnych, po bokach.


Zodiak chiński podobnie jak zodiak europejski składa się z 12 znaków. Jednak w przeciwieństwie do zachodniego, cały cykl dzieli się nie tylko na miesiące, ale także 12 lat oraz 12 podwójnych godzin doby. Co więcej, lata również są notowane w cyklu dwunastostopniowym w oparciu o ruch Jowisza. Do oznaczania poszczególnych części cyklu używa się ziemskich gałęzi.


Pozwolę sobie przedstawić  znak najbardziej kobiecy ze wszystkich chińskich znaków zodiaku. Jest to znak Owcy Nawiązuje do owiec ze stada dobrego Samarytanina. Owca jest cnotliwa, uczciwa i łatwo nawiązuje kompromisy, co nie oznacza jednak, że jest uległa. Bywa nieśmiała. To duch artystyczny, ale zdominowany przeważnie przez negatywne uczucia i zamknięty w sobie. Osobowość Owcy przepełniona jest współczuciem, empatią. Ma skłonność do szybkiego przebaczania. Ze zrozumieniem odnosi się do wad i porażek innych ludzi. Nienawidzi rygorystycznych programów, planów i harmonogramów, których należy bezwzględnie przestrzegać. Krytyka bezzasadna powoduje w nim złość, ale czasami nie potrafi się pogodzić z realiami i nie przyjmuje szczerych uwag od przyjaciół. Kocha dzieci i zwierzęta, lubi przebywać razem z rodziną na łonie natury. Nie potrafi ukrywać uczuć. Miewa zmienne nastroje przez co strasznie trudno jest mu pracować pod presją czasu. Wymierza sobie cele, które ciężko osiągnąć. Skromny, spokojny i stonowany podejmuje decyzje sam bez uzewnętrzniania swoich uczuć. Jak lew broni zacisza domowego ogniska oraz najbliższych osób, chociaż nienawidzi walki. Jeśli Owca zostaje wciągnięta do dyskusji zawsze stara się zachować spokój i dystans – zabiera głos nie okazując swojego zaangażowania. Nie spotkasz rozwścieczonej Owcy – zawsze skrzętnie ukrywa swoje emocje. Jako dziecko Owca ma zawsze wysoko postawioną poprzeczkę i stara się sprostać oczekiwaniom rodziców. W Chinach mocno wierzy się w to, że szczęście uśmiecha się do Owiec, ponieważ mają one dobry charakter i czyste serce. Nie szczędzą czasu i pieniędzy, aby pomóc innym. Kiedy nie wiesz, gdzie się zwrócić, a nie masz pieniędzy, możesz być pewny, że Owca zaangażuje się w to, aby Ci pomóc. Zawsze będzie mieć zapewnione z jej strony jedzenie, schronienie i ubranie. To działa w dwie strony, bo gdziekolwiek Owca pójdzie to zawsze uzyska pomoc ze strony innych ludzi. Osoby urodzone w tym znaku są dobrymi małżonkami. Mogą jednak spodziewać się pewnych trudności zimą.

 

111

 

Owca jest ósmym zwierzęciem chińskiego zodiaku. Uważa się ją za symbol dziecięcego oddania (xiao), gdyż klęczy przed matką, kiedy ssie. Może jednak być również symbolem yang, męskiej siły. Większe niż dla Chińczyków znaczenie miały owce dla koczowniczych lodów w Tybecie czy Mongolii. Wierzono tam, że u progu zimy można posiać kości owiec, a wiosna urodzą się z ziemi młode, zwykle nie odróżnia się owcy od kozy, która nazywa się również „górską owcą”(shanyang).

 

Przeglądając różne publikacje zauważyłem, że wspólną czy magiczną liczbą dla wszystkich religii jest cyfra 7, wyróżnia się bogatą symboliką. W wielu mitologiach i religiach świata jest symbolem całości, dopełnienia, symbolizuje związek czasu i przestrzeni. Siedem Cudów Starożytnego Świata: Piramida Cheopsa, Wiszące ogrody Semiramidy w Babilonie, Świątynia Artemidy w Efezie, Posąg Zeusa w Olimpii, Mauzoleum w Halikarnasie, Kolos Rodyjski i Latarnia morska w Faros. Cyfra siedem to bez wątpienia liczba magiczna, wiele narodów uważało ją za niezwykłą, wyjątkową. Cyfra siedem to liczba uważana za mistyczną a w kulturze chińskiej, w buddyzmie liczba 7 (七, qī) jest liczbą yang, w mistyce wiązana jest jednak z pierwiastkiem yin. Symbolizuje siedem gwiazd tradycyjnej chińskiej astronomii (Słońce, Księżyc i pięć planet). Siódmego dnia siódmego miesiąca księżycowego obchodzone jest święto Qiqiao, poświęcone Zhinü i Niulangowi. Liczba 7 odgrywa także dużą rolę w kulcie zmarłych. Wierzono, że przez siedem tygodni po śmierci dusza zmarłego stopniowo rozstaje się ze światem. W tym czasie co siedem dni składa się ofiary i odprawia ceremonie. Buddyzm chiński jest bardzo trudną do zrozumienia religią, której istotą jest dążenie do doskonałości.

 

112

 

113 265
114 263
115 264
116 267
117 268
118 266
119 269

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Należy pamiętać, że wszystkie symbole mają swój kontekst cywilizacyjny. Związane są z pewną kulturą i z wierzeniami, zatem korzystanie z nich utożsamia noszącą je osobę z określonym światopoglądem. W większości przypadków ludzie nie identyfikują danego amuletu i nie potrafią odczytać właściwie jego znaczenia. Dla wielu jest on po prostu modnym emblematem znakiem, który nie niesie z sobą żadnych treści. Nie są oni świadomi, że wiele talizmanów przeniknęło z pogańskich wierzeń, inne egzystowały jako symbole sekt albo symbole walki z chrześcijaństwem. Trzeba zatem uświadomić sobie, jakie są znaczenia danych symboli, by bezwiednie nie popularyzować ich w swoim środowisku oraz by umieć ostrzegać przed nimi innych.


Do symboli o dużym znaczeniu ideowym, a także wiążących ogromny ładunek emocjonalny, należą amulety i talizmany . We współczesnym świecie, w którym rośnie zainteresowanie fałszywą mistyką New Age wzrasta również moda na noszenie amuletów i talizmanów. Są one traktowane jako fetysze , tzn. wierzy się, że w jakiś niewytłumaczalny sposób pomagają one w zdobyciu nieznanej mocy lub w powiększeniu dóbr materialnych; przynoszą szczęście lub wpływają na zdrowie człowieka. Kościół naucza, że wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które dąży się do pozyskania tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągnąć nadnaturalną władzę nad bliźnim - nawet w celu zapewnienia mu zdrowia - są w poważnej sprzeczności z cnotą religijności. Podkreśla przy tym, że jest również naganne noszenie amuletów.


Niewielu z nas orientuje się, że w codziennym życiu napotykamy na wiele znaków graficznych, które wtapiają się w rzeczywistość i stają się czymś, co znamy i akceptujemy - czasami nawet przypisujemy im nadzwyczajną moc. Symbolika jest jednym ze sposobów, by zaistnieć w świadomości człowieka. Dlatego zwracajmy uwagę, jakimi symbolami i przedmiotami otaczamy się. Osoba umieszczająca symbol, spełnia rolę nadawcy. Chce bowiem, by odbiorca odczytał dany znak i zawartą w nim informację. Ta z kolei interpretuje i osadza w konkretnym kontekście rzeczywistość, z jaką spotyka się odbiorca, po odczytaniu symbolu. Dlatego do pełnego odczytania przesłania jakiegoś znaku należy zapoznać się z jego znaczeniem.

 

120

 

 

BAPHOMET
Pieczęć Baphometa (Bafometa), czarny pentagram, odwrócony pentagram. W satanizmie funkcjonuje pentagram odwrócony, w który często wpisuje się głowę kozła, co ma oznaczać szatana lub demona Bafometa i zarazem być obraźliwą aluzją do Jezusa Chrystusa jako kozła ofiarnego. Znak ten może być opatrzony w dodatkowe symbole, jak np. 666 czy odwrócony krzyż. Mogą występować hebrajskie litery oznaczają cztery żywioły i duszę człowieka (przy najniżej położonym ramieniu), wyrażające zwycięstwo materii nad duchem]. Pentagram może być zamknięty, czyli otoczony pojedynczym albo podwójnym kołem, ewentualnie wężem zjadającym własny ogon.

 

MŁOT THORA
Pochodzi z pogańskich wierzeń germańskich i skandynawskich, gdzie pojawia się Thor, bóg-grom. Młot służył Thorowi do rozbijania przeszkód i wszelkich barier stających na drodze do szczęścia. Symbolikę amuletu można utożsamiać z hedonizmem, dążeniem do celu bez liczenia się z konsekwencjami.

 

GWIAZDA PIĘCIORAMIENNA
Dwa rogi w górę - oznacza królestwo Lucyfera, dwa rogi w dół - człowiek jest bogiem.  

 

KOŚCIÓŁ SZATANA
Jest to symbol kościoła szatana w San Francisco. Ostatnio propagują go zwolennicy satanizmu na całym świecie, a wśród nich muzycy rockowi (np. Duran, Seven and the Ragged Tigen i inni).
Jako jednoznacznie satanistyczny, nie może być używany w środowisku chrześcijan.

 

KRZYŻ CELTYCKI
- znak ten to czteroramienny krzyż umieszczony w okręgu (krzyż celtycki niski). Wywodzi się z wierzeń pogańskich jako atrybut boga Odyna (Wodana). Poziome ramiona znaku symbolizują świat niematerialny, z kolei ramię pionowe świat fizyczny. Symbol ten oznacza zgodność z wszechświatem, drogę ku innemu światu, most do innego świata. Koło oparte na ramionach jest symbolem jedności, harmonii i kompletności. Krzyż celtycki posiada pewne podobieństwo do ying-yang, symbolu taoistycznego. Współcześnie wykorzystywany jest przez środowiska neopogańskie i nacjonalistyczne (jako symbol oporu). Skinheadzi używają go w zastępstwie zakazanej swastyki. “Schrystianizowana” forma krzyża celtyckiego (krzyż celtycki wysoki) z przedłużonym dolnym ramieniem jest często mylona przez katolików z krzyżem łacińskim (chrześcijańskim).

 

KRZYŻ ODWRÓCONY
Krzyż odwrócony (odwrócenie = zaprzeczenie), stosowany w obrzędach okultystycznych i satanistycznych, nierzadko noszony przez wyznawców tychże „światopoglądów”.

 

ZNAK ANCH
Znak anch wywodzi się ze starożytnej kultury egipskiej, gdzie, jako hieroglif, oznaczał życie, płodność lub zapłodnienie przez boga-słońce. Związany był z wyobrażeniami o przezwyciężeniu śmierci, z czego powstała nazwa „klucz życia”. W ostatnich czasach stał się talizmanem niektórych grup zajmujących się okultyzmem i wiedzą tajemną, dla których symbolizuje rozwiązłość seksualną. Ze względu na swój kształt przypominający krzyż, niejednokrotnie jest noszony przez nieświadomych chrześcijan.

 

PACYFKA
1. Tzw. krzyż Nerona, złamany krzyż ale bez okręgu, symbol walki z chrześcijaństwem.
2. W okultyzmie oznaka upadku chrześcijaństwa, pogański znak czarnej magii, do którego nawiązywało hitlerowskie SS.
3. W satanizmie znak używany podczas odprawiania czarnych mszy.
4. Pacyfa, pacyfka (ang. peace – pokój), znak rozpoznawczy pacyfistów.

 

RÓŻOKRZYŻ
Sekta  posiadająca doskonalszą wiedzę - pochodzącą nie z Biblii, lecz objawioną w jakichś mistycznych doświadczeniach, zakładająca, że nawet najgorszy grzech, to nie ma on żadnego znaczenia gdyż prawdziwe życie i tak istnieje wyłącznie w rzeczywistości duchowej. Sekta Różokrzyżowców posługuje się symbolem złotego krzyża z umieszczoną pośrodku różą. Różokrzyż nawiązuje do wiedzy tajemnej i spirytyzmu, popularyzuje ideę reinkarnacji i transfiguracji, wiąże się ściśle z okultyzmem, magią i różnymi rodzajami parapsychologii. Głosi się pogląd filozoficzny i teologiczny o tożsamości świata duchowego i materialnego, inaczej mówiąc neguje istnienie Pana Boga jako istoty rozumnej, głosi zaś przenikanie absolutu we wszystkie substancje ziemskie czyli chodzi o dokonanie odrodzenia człowieka. „Szkoły duchowe” organizowane przez Różokrzyżowców mają tworzyć  pole sił promieniowania Ducha Świętego. Tego rodzaju pole promieniowania budowane jest już przez wysłanników, którzy już w czasie swej poprzedniej egzystencji na ziemi osiągnęli wolność i nieśmiertelność, lecz znów dobrowolnie wrócili na ziemię, by służyć swym bliźnim. Twierdzi, że Pan Jezus był zwykłym człowiekiem, który poprzez doskonałość i samopoznanie dostąpił uniwersalnej świadomości Chrystusa kosmicznego. Różokrzyż to ideologia będąca mieszaniną wielu odmiennych religii i światopoglądów,  Doskonale wpisuje się w nurt pseudoduchowości New Age.

 

ZŁAMANY KRZYŻ
Symbol mający pochodzenie starożytne. Występował w Indiach i u Celtów – jako znak słońca i ognia. Później przedstawiał cztery wiatry, cztery pory roku i cztery kierunki świata. Obecnie ramiona tego „złamanego krzyża” zostały przesunięte w przeciwnym kierunku, by przedstawić elementy lub siły zwracające się przeciwko naturze i harmonii. Symbol ten jest używany przez grupy neonazistowskie i okultystyczne.

 

WYROZUMIAŁOŚĆ (WYROZUMIAŁOŚĆ RELIGIJNA; TOLERANCJA)
Symbol wykorzystywany przez masonów i zwolenników ruchu „New Age”, którzy propagują religijny synkretyzm, zrównujący wszystkie religie w celu stworzenia superreligii Nowej Ery, w której zostaną zatarte wszelkie różnice, a powstanie nowa, nieokreślona, wiara. Symbol ten ozdabia Wielką Lożę masońską Izraela.
Dla chrześcijan symbol jest nie do przyjęcia, ponieważ jego ideologia zaprzecza podstawom wiary.

 

KRZYŻ ZAMĘTU, KRZYŻ SZATAŃSKI
Jest to symbol starożytny podważający ważność chrześcijaństwa i boskości Pana Boga, z czasem zapożyczony przez satanistów. Interpretacja jego nie jest jednoznaczna. Jedni uważają, że chrześcijaństwo kończy się pomieszaniem, poplątaniem, stąd okrąg – symbol doskonałości jest niedokończony z lewej strony. Inni dostrzegają tutaj dwa elementy: krzyż i znak zapytania. Całość należy więc utożsamiać z następującą treścią: „Czy Pan Jezus rzeczywiście umarł za nasze grzechy?” Korzeni tego stwierdzenia trzeba szukać w podaniu w wątpliwość Prawdy, ze znanej sceny biblijnej opisującej szatana w postaci węża wypowiadającego wątpliwość w stosunku do Boga (por. Rdz 3, 1 A wąż był najbardziej przebiegły ze wszystkich zwierząt polnych, które Jahwe Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty: „Czy to prawda, że Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?”).

 

Pan Jezus powiedział: „Idźcie i głoście: "Bliskie już jest królestwo niebieskie". Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie! Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów. Nie bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski! Wart jest bowiem robotnik swej strawy. A gdy przyjdziecie do jakiegoś miasta albo wsi, wywiedzcie się, kto tam jest godny, i u niego zatrzymajcie się, dopóki nie wyjdziecie. Wchodząc do domu, przywitajcie go pozdrowieniem. Jeśli dom na to zasługuje, niech zstąpi na niego pokój wasz; jeśli zaś nie zasługuje, niech pokój wasz powróci do was! Gdyby was gdzie nie chciano przyjąć i nie chciano słuchać słów waszych, wychodząc z takiego domu albo miasta, strząśnijcie proch z nóg waszych! Zaprawdę, powiadam wam: Ziemi sodomskiej i gomorejskiej lżej będzie w dzień sądu niż temu miastu.


Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!”


Myślę, że nie o to Panu Jezusowi chodziło by nawracać ludzi siłą, za pomocą broni jak to miało wielokrotnie miejsce w historii naszego świata i to często za przyzwoleniem władców, królów czy hierarchów kościelnych.


Bo jak rozumieć 1 wyprawę krzyżową (1096-1099) do Jerozolimy, gdzie w 1095 r. papież Urban II podjął się zorganizowania wyprawy, która miała doprowadzić do odbicia Jerozolimy z rąk muzułmanów. Entuzjazm wywołany jego płomienną przemową na synodzie w Clermont przekroczył wyobrażenia największych nawet optymistów. Tysiące rycerzy ruszyło na wschód, by siłą przywrócić miejsca związane z życiem Jezusa pod panowanie chrześcijańskich władców. Porywająca przemowa papieża wzbudziła powszechny entuzjazm. Ludzie w ferworze krzyczeli "Bóg tak chce!" Do dzisiaj nie wiadomo, skąd słuchacze wiedzieli, czego chciał wówczas Stwórca, ale ich wizje udzielały się innym. Aby zachęcić bogatych feudałów do uczestnictwa i finansowania wyprawy, papież zobowiązał się zabezpieczyć ich majątki. Zewnętrznym symbolem uczestnictwa w krucjacie miał być czerwony krzyż, naszyty na wierzchnim ubraniu. Wszyscy, biorący udział w wyprawie, musieli złożyć uroczyste ślubowanie.


Faktem jest jednak, że uczestnicy wyprawy przeświadczeni o poparciu Pana Boga dali upust od dawna skrywanej wrogości. Poddali Żydów okrutnym prześladowaniom i nawracaniu na chrześcijaństwo za pomocą miecza. Krzyżowcy dali upust swojemu religijnemu fanatyzmowi wyłącznie za częściowo odmienne przekonania religijne.


Fanatyczni krzyżowcy dokonując przerażającej rzezi nie zwracali uwagi na wiek, płeć czy pochodzenie innowierców. Przekonani, że „Bóg tak chce!” w imię Pana Chrystusa zabijali bezbronne kobiety, mordowali odebrane im dzieci wierząc obietnicy papieskiej i licząc na wieczną nagrodę za „wyzwolenie” Jerozolimy z rąk pogan.

 

121

 

II krucjata (1146 – 1148) posiadała dużo większą i lepiej wyekwipowaną armię. Skierowana przeciwko. Jej inicjatorami byli św. Bernard z Clairvaux i papież Eugeniusz III. Dla króla niemieckiego, głównym celem była Edessa. Jednak inni przywódcy krucjaty byli temu przeciwni. Uważali, że dwukrotnie złupione, w krótkich odstępach czasu, miasto nie jest odpowiednim celem. Skłaniano się raczej by zaatakować Aleppo lub miasto-twierdzę Szajzar. Innym również łakomym kaskiem wydawał się Askalon. Z niewiadomych przyczyn ostateczny wybór padł jednak na Damaszek. Zmęczeni długim i wyczerpującym marszem rycerstwo niemieckie zostało zupełnie zaskoczone atakiem armii seldżuckiej. Turcy uderzyli na łacinników z pełnym impetem. Doszło do masakry, w wyniku której król niemiecki utracił blisko 90% swojej armii. Po klęsce reszta wojsk chrześcijańskich dotarła do Jerozolimy, gdzie podjęto decyzje o marszu na Damaszek. Następnie przystąpiono do oblężenia tego miasta. Cała operacja była źle przygotowana co spowodowało olbrzymie straty w krótkim czasie. W efekcie oblężenie trwało zaledwie kilka dni, po czym europejczycy rozpoczęli odwrót. Wycofujące się rycerstwo i piechota była ciągle atakowana przez mordercze podjazdy lekkiej jazdy tureckiej.


Niedobitki armii krzyżowej dotarły do Królestwa Jerozolimy. Druga krucjata, mimo początkowo dobrych rokowań, stała się olbrzymią klęską. Chrześcijańska Europa oraz chrześcijańskie kraje Bliskiego Wschodu, utraciły bezpowrotnie tysiące rycerzy oraz prestiż. Prysnął również mit o niepokonanej armii chrześcijan.

 

122

 

Innym niepokojącym i niebezpiecznym procederem było sprowadzenie braci zakonnych z krzyżami na piersiach do Polski.


Pomysł sprowadzenia na pogranicze mazowiecko-pruskie zakonu rycerskiego zrodził się na dworze Konrada Mazowieckiego. Zakon taki miał ochraniać ziemie piastowskie przed najazdami plemion pruskich i prowadzić akcję chrystianizacyjną. Rokowania z władzami Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie zaczęły się w 1226 r., a dwa lata później kilku braci zakonnych przyjęło od Konrada Mazowieckiego Ziemię Chełmińską. W 1230 r. niewielki konwent krzyżacki osiadł koło Torunia, rozpoczynając systematyczny podbój ziem pruskich, wypierając pierwotnych mieszkańców w głąb lasów i mordując, a tych, którzy przeżyli najazd nawracali przemocą i germanizowali. Krzyżacy budowali zamki, zakładali miasta, sprowadzali osadników z Niemiec (późniejsi Prusacy). Do końca XIII w. stworzyli w Prusach potężne państwo ze stolicą w Malborku (od 1309 r.).

 

123

 

Dla każdego katolika nieodłącznym elementem obok Krzyża jest Pismo Święte. Nie zawsze było ono traktowane jako nauka o Panu Bogu. W wieku XIV w ramach ogólnego trendu rozwoju kultury europejskiej, pojawiać zaczęły się coraz częstsze próby przekładania Biblii na języki narodowe. dzięki wynalezieniu druku. Papiestwo było największym prześladowcą Biblii w dziejach ludzkości. Przez wieki niszczyło Biblię i tych, którzy ją tłumaczyli na języki Europy, bądź rozpowszechniali. Wielu papieży wydawało bulle bądź encykliki zabraniające czytania Biblii bądź nakazujące inkwizycję wobec osób podejrzanych o rozpowszechnianie Biblii a nawet ich eksterminację. Kościół katolicki tradycyjnie stawiał swoją Tradycję ponad Biblią i sprzeciwiał się wolnemu dostępowi do Pisma Świętego. Po raz pierwszy Biblia została umieszczona w indeksie ksiąg zakazanych na mocy postanowienia Soboru w Tuluzie w roku 1229. Papież Grzegorz IX (1227-1241) wydał zakaz czytania Biblii w ogóle. Protestanckie przekłady Biblii były traktowane jako heretyckie. Papiescy kontrreformatorzy spalili wiele dzieł protestanckich, w tym również prawie cały nakład polskiej Biblii wydanej w Brześciu w 1563 roku. Spalenia dokonano na rynku w Wilnie w 1573 roku. W 1622 roku papież Grzegorz XV zakazuje katolikom czytania Biblii. Następnie Kościół katolicki zabrania jej rozpowszechniania. Odcięcie Polaków od Biblii W roku 1634 synod katolicki w Warszawie wydaje oświadczenie, iż samodzielne czytanie Biblii jest inspirowane przez samego szatana. Stanowisko to zostaje zatwierdzone przez papieża. Dotyczyło to również wielu innych ksiąg, które były tłumaczone, a które to według hierarchów kościelnych mogły być źle przetłumaczone. Twierdzono, że w czasie potajemnych zebrań wiernych dla czytania Biblii, interpretowano ją w sposób godzący w nauczanie i praktykę kościelną.

 

124

 

Tłumaczy pism biblijnych spotykały surowe kary – poza ekskomuniką mogła to być nawet śmierć. Los taki spotkał np.  Jana Husa spalonego na stosie 6 lipca 1415 r., a jego prochy zostały wrzucone do Renu. Najpierw jednak na stosie spalono jego księgi. Jan Hus zajmując się przez lata badaniem cudów, stwierdził, że większość cudów to mistyfikacje, a źródła prawdziwej wiary należy upatrywać tylko w Biblii. Jawna krytyka praktycznych posunięć Kościoła katolickiego przynosiła mu coraz większą liczbę przeciwników. Szczególnie piętnował zachcianki duchowieństwa do sprawowania władzy świeckiej. Potępiał bogactwo Kościoła. Jan Hus znany jest przede wszystkim z przeciwstawiania się władzy papieskiej, która odpowiedzialna była według niego za główne zło, pychę, niezdrową ambicję. Zdaniem Husa papież jako człowiek nie może zastępować Chrystusa, czy też św. Piotra w roli zwierzchnika Kościoła, jeśli nie jest w stanie naśladować go w obyczajach i cechach takich jak: wstrzemięźliwość, czystość, cierpliwość, pracowitość, sumienność, ofiarność oraz bezinteresowność. Gdy spełnia wszystkie te warunki może nazwać się prawdziwym następcą Chrystusa. Zdaniem Husa wielu kapłanów odeszło od nauk chrystusowych, umiejętnie interpretując cytowaną przez nich ewangelię, dostosowując ją dla własnych potrzeb i według swoich upodobań. Nikt z pewnością nie szkodzi w Kościele bardziej niż ten, kto postępując przewrotnie, posiada tytuł albo przynależy do stanu konsekrowanego. Albowiem takiego winowajcy nikt nie odważy się obwinić i wina bardzo szybko rozszerza się przez to, że dawana jest za przykład, kiedy grzesznik posiada szacunek ze względu na godność swojego stanu.


Tym, którzy twierdzą, że papież ma nieograniczoną władzę , jest nieomylny i bezgrzeszny, Hus zarzuca fałszywe proroctwa i nazywa ich wręcz „fałszywymi apostołami antychrysta”


Zamordowanie Husa pokazało całemu światu perfidne okrucieństwo papieskiego Rzymu i było dobitnym świadectwem kompromitacją Kościoła rzymskokatolickiego.

 

125

 

126

 

Inną postacią spaloną na stosie a uważaną za heretyczkę i czarownicę była Joanna d'Arc zwana Dziewicą Orleańską, to patronka Francji, święta Kościoła katolickiego, francuska bohaterka narodowa. Już w  wieku 12 lat twierdziła, że ma wizje i słyszy dziwne, niebiańskie głosy, które nakazują jej walczyć o ojczyznę. A w wieku lat 13 złożyła śluby dziewictwa. Jako szesnastolatka złożyła wniosek o zgodę na wizytę na dworze królewskim w Chinon, gdzie wyśmiano jej chęć udziału w bitwach z Anglią. Dopiero rok później, po przepowiedni klęski niedaleko Orleanu, którą obwieściła Robertowi de Baudricourtcie, dowódca garnizonu przyznał jej eskortę, tak by bezpiecznie dotarła do Chinon.

 

W 1429 roku Karol VII powierzył jej swoją armię ochotniczą, na której czele stanęła w przebraniu mężczyzny. Przyjazd tej młodziutkiej dziewczyny obrócił konflikt angielsko-francuski w wojnę religijną. Pod Orlean przybyła wraz z armią Jana Orleańskiego 29 kwietnia 1429 roku. Dowódca początkowo nie słuchał rad Joanny, która ostrożne działania francuskich strategów chciała zamienić na ryzykowne, ale bardziej skuteczne ataki. Powoli jednak udawało jej się wcielać w życie swoje pomysły. Dla armii francuskiej była jedynym źródłem nadziei, a niektórzy oficerowie bardzo cenili ją jako taktyka.


W końcu udało się i Joanna D’arc oswobodziła Orlean. Udało jej się odnieść sukces także w kilku innych miejscowościach nad Loarą. Podbiła Anglików w Patay. Po tych wydarzeniach namówiła Karola VII do wyjechania do Reims, gdzie doszło do koronacji królewskiej. Wszystkie wydarzenia, do których się przyczyniła były wielkimi sukcesami, ale nie do końca dobrze wykorzystanymi przez króla. „Les Tourells” zdobyła mimo tego, że zraniono ją strzałą w szyję.


Otoczenie królewskie pełne było intryg. Joanna D’arc ruszyła do obrony Compiègne, przed oblężeniem burgundzkim i angielskim. Kiedy się nie udało, całą odpowiedzialność wzięła na siebie i chciała jako ostatnia opuścić pole walki. Wtedy przebiegły Jan Luksemburski wziął ją do niewoli i następnie sprzedał za 10 tysięcy Anglikom. Wrogowie Francuzów chcieli uznania Joanny D’arc za heretyczkę. Postawiono ją przed sądem inkwizycyjnym w Rouen.


Karol VII nie interweniował w jej sprawie. Proces Joanny trwał pięć miesięcy. Młodziutką dziewczynę oskarżono o czary, rozpustę, bluźnierczą pychę i wiele innych herezji. Kiedy zagrożono jej torturą, wyrzekła się swoich rzekomo grzesznych poglądów i skazano na dożywocie. Jednak po kilku dniach cofnęła swoje wyrzeczenie i ostatecznie została spalona na stosie 30 maja 1431 roku. W 1909 roku została beatyfikowana, a w 1920 ogłoszono ją świętą.

 

127

 

128

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Właśnie XIV, XV wiek był tym okresem, gdzie przeważnie kościół katolicki ze szczególnym okrucieństwem polował na czarownice. Uznawano czarownice za pośredniczki diabła. W średniowiecznej Europie głośne były procesy czarownic, Za takie uznawano kobiety pozostające, według opinii otoczenia, w kontakcie z siłami nadprzyrodzonymi. Przypisywano im zdolność odgadywania przyszłości i wpływania na nią dzięki zabiegom magicznym. Były to zazwyczaj niewinne kobiety, których odmienność wyglądu, obyczajów i zachowania, a czasem niechęć i osobiste porachunki możnych stawały się przyczyną skazywania ich na spalenie na stosie. Według wierzeń średniowiecznych, w pewne określone dni, odbywały się nocne zloty czarownic, tak zwane sabaty, na łysych szczytach gór, dokąd przybywały one na narady i zabawę, lecąc na miotłach. Spotykały się tam ustalając plan szkód i utrapień, jakie przyniosą ludziom w najbliższym czasie. Oskarżano przeważnie kobiety, argumentując, że są z natury słabe moralnie (także w wierze w Pana Boga), łatwowierne i rozpustne, a przez to bardziej uległe szatanowi.


Poniżej kartka, która w sposób może trochę humorystyczny pokazuje czarownicę na miotle, ale głębiej się wczytać w historię polowań na czarownice prawie wszyscy ówcześni chrześcijanie (katolicy i protestanci) byli przekonani o szkodliwości czarownic i że one latają na miotłach. Wielu duchownych podsycało tę zbiorową histerię. Ktokolwiek protestował przeciwko temu bezrozumnemu okrucieństwu, narażał się sam na oskarżenie o czary.

 

129

 

O negatywnym myślę pojmowaniu nawracania na wiarę były odkrycia różnych wysp czy kontynentów. Chyba takie odkrycia maja dwa oblicza. Np. objęcie samej jakiejś wyspy nie sprawiło Kolumbowi większej trudności, gdyż przypłynął on do niej dobrze uzbrojony, a dodatkowo sami miejscowi był to o lud o naprawdę łagodnym usposobieniu.


Dodatkowym celem następnych wypraw Kolumba było nie tylko przechwytywanie coraz to nowych terenów w Ameryce, ale także nawracanie innowierców którymi byli Indianie na chrześcijaństwo, co było również naprawdę bardzo ważnym elementem całej ideologii odkrywczej. Zresztą szczególnie w trakcie drugiej wyprawy wraz z Kolumbem i jego załogą do Ameryki udało się także wielu misjonarzy, których celem było właśnie nawracanie Indian na chrześcijaństwo. A nie odbywało się to za pomocą próśb, rozmów, tylko miecza, albo się nawracasz, albo giniesz. Wielu ludzi widząc takie zachowanie i podejście będzie uległymi.

 

130

 

18 marca 1314 roku – w Paryżu został spalony na stosie ostatni wielki mistrz zakonu Templariuszy Jacques de Molay. Siedem lat wcześniej rycerze zakonu zostali aresztowani w wyniku spisku francuskiego króla Filipa IV Pięknego oraz papieża Klemensa V. Fałszywie oskarżeni o herezje, praktykowanie czarów, bluźnierstwa, sodomię i demoniczne rytuały, byli torturowani, upokarzani oraz zmuszeni do przyznanie się do winy. Przed śmiercią de Molay rzucił klątwę na króla Francji oraz papieża, która niebawem miała się spełnić. Jednym z największych dłużników templariuszy był król Francji Filip IV, zwany Pięknym, który pożyczał pieniądze dla podreperowania budżetu państwa, nadszarpniętego przez swoją rozrzutność. Pragnąc uwolnić się od długów i zdobyć środki na nowe kampanie wojenne, mające na celu wywindowanie Francji na czoło krajów europejskich, postanowił zniszczyć templariuszy i przejąć ich majątek. A że był wytrawnym graczem politycznym, zrobił to tak, że mało kto zorientował się co do jego prawdziwych pobudek. Dwóch z nich, wielki mistrz Jacques de Molay i komandor Normandii Geoffroy de Charnay, nie przyznało się do winy. W 2011 roku ówczesny papież Benedykt XVI przeprosił w imieniu Kościoła za fałszywe oskarżenie oraz za śmierć Jakuba de Molay oraz reszty rycerzy zakonu Templariuszy. Przyznał, że zakonnicy byli niewinni.

 

131

 

132

 

Inną formą złego pojmowania krzyża były samobiczowania. Stały się narzędziem pokuty i umartwienia u chrześcijan. ludzie fanatyczni, przygnębieni nędzą i dręczeni wyrzutami sumienia, pragnęli odpokutować swe występki za pomocą smagania swego ciała aż do krwi, publicznie i zbiorowo. Przybywszy do kościoła lub na plac, padali na ziemię, wyciągali ręce i biczowali się po grzbiecie, dopóki się nie skończył śpiew hymnu o męce i śmierci Chrystusa Pana. Biczowali się publicznie dwa razy na dzień i prywatnie w nocy trzeci raz. Wrażenie, jakie sprawiali ci pokutnicy, miękczyło nieraz najzatwardzialsze serca i jednało najzawziętszych wrogów, śpiewy wesołe i muzyka cichły wobec publicznej boleści. Papież Klemens VI dozwalał biczowania się, jako pokuty w sekrecie spełnianej, ale zakazywał procesji biczowników, którzy stali się rodzajem szkodliwej sekty publicznej. Albrycht Stanisław Radziwiłł, sam najsurowszy swojego czasu biczownik, w pamiętnikach swoich wspomina, że r. 1638 król Władysław IV niektóre groby Pańskie w Warszawie odwiedził, a wieczorem w czasie procesji między kapnikami dyscypliny zażywał. Biczownicy nie byli jednak bynajmniej psychotycznymi szaleńcami, lecz tworzyli tajne stowarzyszenia, bractwa o regularnych statutach, stanowiących odbicie reguł zakonnych. Ich organizacja przypominała organizacje zakonów i tym samym pozostawała bardzo bliska duchowi średniowiecza. Wiele osób, które przyglądały się temu widowisku  zbierały strzępki zakrwawiony szat i trzymały je w domu jako relikwie. Ostatecznie ruch biczowników został zakazany przez Kościół Katolicki. Na ciekawy pomysł wpadli duchowni z Włoch. Otóż  karą dla złapanego biczownika była chłosta.

 

133

 

Chciałem tu przedstawić jeszcze jedną sytuację, a mianowicie samospalenia jako dramatyczne protesty. Jako rodzaj samobójstwa to grzech ciężki przeciwko przykazaniu Nie zabijaj. Kłóci mi się to przykazanie z pewnymi przykładami.


Najczęściej tacy ludzie wybierają miejsce, gdzie ich tragedia będzie zauważona. Siedzibę władz, przez które czują się represjonowani czy stadion pełen ludzi. Zdesperowani wysyłają wcześniej listy - do bliskich, do urzędników - czasem dzwonią do dziennikarzy. Robią to, bo są zmęczeni daremną walka o swoje prawa, w imię wiary lub pokoju, by poruszyć sumienia, w najostrzejszy sposób pokazać, że cierpią i mają już dość. Decydują się na najbardziej dramatyczną z możliwych form protestu. Polewają się benzyną i zapalają zapałkę. Rodzaj demonstracyjnego samobójstwa, polegający zazwyczaj na oblaniu się przez samobójcę łatwopalnym płynem i podpaleniu, rzadziej polega na skoku do lawy lub stopionej stali. Często jest to forma radykalnego protestu, zwłaszcza o charakterze politycznym, postrzegana dość kontrowersyjnie. Niektóre systemy filozoficzne czy religijne dopuszczają jednak samospalenie jako poświęcenie się w imię wyższego celu - np. dobrowolnego spalenia na stosie wdowy po śmierci męża w ramach ceremonii sati w Indiach.


Dwa samospalenia Jan Palach i Jan Zajíc, który w pozostawionym liście pisze tak – „zdecydowałem się, że pobudzę Waszą świadomość jako Pochodnia nr 2. Nie robię tego po to, aby ktoś mnie opłakiwał, ani by być sławnym, czy dlatego, że zwariowałem. Zdecydowałem się na ten czyn po to, żebyście się poważnie zmobilizowali do działania i nie pozwolili sobą pomiatać kilku dyktatorom! Pamiętajcie: „Jeśli ktoś ma głowę pod wodą, to już wszystko jedno jak nisko” (...) Niech moja pochodnia oświetla drogę do wolnej i szczęśliwej Czechosłowacji. (...) Tylko w ten sposób będę żył dalej.”


Czynu tego dokonali w 1969 roku w proteście przeciwko agresji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację.


Tą samobójczą śmiercią przez samospalenie wstrząsnęli sumieniem świata. Myślę, że każdy będzie miał tutaj swoje odrębne zdanie.


To Pan Bóg najlepiej zna motywy naszego postępowania, oraz to, czy czyn był w pełni świadomy, czy nie. Nie do nas należy osąd człowieka, zostaje on w rękach Pana Boga. Nie można mówić, że ktoś, kto odebrał sobie życie, został potępiony.

 

134

 

135

 

Krzyż właściwie użyty może przynieść wiele dobrego. Chociażby egzorcyzmy, inaczej uwolnienie od wpływu zła. Pan Jezus pełnił tą posługę, ale czynił to mocą Swojego Bóstwa. Zlecił to również swoim uczniom słowami: „Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wyrzucajcie złe duchy” (Mt 10:8). Przez wieki używa się mocy i tajemnicy krzyża do wypędzania złych duchów z opętanych. Egzorcyzm to jest sakrament o wielkiej mocy i przed jego końcowych czynnościach egzorcysta ukazuje dręczonemu wizerunek Krzyża Pańskiego, który jest źródłem wszelkiego błogosławieństwa i łaski, a następnie czyni nad nim znak krzyża, który wyraża władzę Pana Chrystusa nad diabłem. Szatan przewyższa ludzi inteligencją w sposób dla nas niewyobrażalny i dysponuje ogromną potęgą w porównaniu z nami. Gdyby człowiek był pozostawiony sam sobie, to zapewne jego położenie w zmaganiu dobra ze złem byłoby prawie beznadziejne. Ale Pan Bóg nie pozostawił nas samych. Syn Boży stał się człowiekiem, aby wyzwolić nas z mocy Szatana i grzechu. W Ewangeliach czytamy, że Pan Jezus wydawał rozkazy złym duchom, uwalniając ludzi opętanych.


Według różnych ankiet, 100 proc. chrześcijan wierzy w Pana Boga, a z nich tylko 50 proc. deklarujących bycie chrześcijanami odpowiedziała, ze wierzy w istnienie diabła. Ludzie nie wierzą w istnienie piekła, bo jest to dla nich łatwiejsze. Ale też ukrywanie swojego działania wobec ludzi leży w interesie złego ducha i jest jednym ze skuteczniejszych jego działań.

 

136

 

137

 

Wielu ludzi uważa, że diabeł to mit, to legenda, jak np. Boruta Łęczycki. We wszystkich legendach poświęconych diabłu Borucie wykazuje się on dużą przebiegłością, sprytem oraz nadludzką siłą. Zazwyczaj ludzi przechytrza za pomocą swoich „diabelskich sztuczek”. Jednak w wielu legendach, objawia się też jako dobroczyńca, pomagający biednym.

 

138

 

139

 

140

 

Żadna dobroć nie płynie ze złego ducha. Nie ma dobrych diabłów. Kiedyś upadłe duchy odrzuciły Pana Boga i od tamtej pory prowadzą niszczycielską walkę z ludźmi. Chcą zdobyć nasze dusze na wieczność pod swoje okrutne panowanie w piekle. Robią zatem wszystko, by doprowadzić nas do zatracenia, moralnej i fizycznej degradacji. Znak krzyża użyty również w sposób godny Bóstwa Pana Jezusa może być wielką pomocą i ochroną przed złem.


Według legendy Św. Jerzy osłaniając się krzyżem pokonał smoka, który terroryzował miasto. Smok na obrazach – symbolizuje szatana. Wdzięczni mieszkańcy porzucili pogaństwo na rzecz chrześcijaństwa. Jerzy nie chcąc zgodzić się na prześladowania chrześcijan przez Cezara Galeriusza po różnych torturach sam został skazany na śmierć i ścięty pod murami miejskimi Nikomedii, 23 kwietnia 303 – 305 roku. Ciało Jerzego wróciło do Lyddi, gdzie zostało pochowane. Wkrótce potem chrześcijanie zaczęli modlić się do niego, jako do męczennika.

 

141

 

142 143

 

144

 

Święty Jerzy jako Jerzy Zwycięzca uznany wielkim męczennikiem przez Kościół prawosławny. Święty Jerzy jest patronem wielu państw, m.in.: Anglii, Gruzji, Portugalii, Holandii, Niemiec, Szwecji, Litwy, Bośni, Serbii, Czarnogóry i Etiopii, patronem chrześcijan palestyńskich, patronem archidiecezji białostockiej, wileńskiej oraz diecezji pińskiej. Jest również patronem wielu miast i regionów: Reffary, Neapolu, Katalonii, jak i Uzdrowiska w Lądku Zdroju.


Pod wezwaniem świętego Jerzego powstało wiele bractw rycerskich oraz zgromadzeń zakonnych i zakonów rycerskich m.in.: Zakon św. Jerzego z Karyntii, Zakon św. Jerzego z Alfamy.


Święty Jerzy jest również patronem wędrowców, górników, żołnierzy, kowali, bednarzy, artystów, więźniów, jak i skautów oraz harcerzy. W większości środowisk harcerskich 23 kwietnia jest obchodzony jako Dzień św. Jerzego – patrona całego światowego skautingu.

 

259

 

Order św. Jerzego, pełna nazwa: Wojskowy Order Świętego Męczennika i Zwycięzcy Jerzego – carski rosyjski order wojskowy i jedno z najwyższych rosyjskich odznaczeń w latach 1769-1917. W 1992 odnowiony jako najwyższe odznaczenie wojskowe Rosji, pod nazwą Order św. Jerzego. Według statutu, Orderem św. Jerzego odznaczani są starsi i wyżsi oficerowie za przeprowadzenie operacji wojskowych w obronie Ojczyzny przed zewnętrznym wrogiem, zakończonych pełnym rozgromieniem wroga, będących wzorem sztuki wojennej, których czyny służą przykładem dzielności i odwagi dla wszystkich pokoleń obrońców Ojczyzny. Order miał formę krzyża kawalerskiego, o ramionach pokrytych obustronnie białą emalią. W okrągłym medalionie znajdował się wizerunek św. Jerzego na koniu, porażającego smoka. Na rewersie krzyża na medalionie monogram św. Jerzego. Od 1845 ordery nadawane nie-chrześcijanom, zamiast wyobrażenia św. Jerzego miały czarnego orła carskiego.

 

260

 

261

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Święci w życiu chrześcijan spełniają bardzo ważną rolę. Wstawiają się za nami, prosząc o łaskę wytrwania. Są także wspaniałymi orędownikami w sprawach trudnych, a zwłaszcza w prośbach za osobami chorymi. Ich orędownictwo przed Panem Bogiem jest doskonałe, gdyż osiągnąwszy wieczne zbawienie wyśpiewują Panu Bogu w niebie doskonałą chwałę i uwielbienie. A każdy święty za życia był prawdziwym człowiekiem, jak my wszyscy miał swoje zalety i wady, choć tych ostatnich było niewiele. Zdarzało się, że święci gniewali się na ludzi, naigrawali się z Pana Boga, byli rozdrażnieni i niecierpliwi, popełniali błędy i żałowali ich. Mimo, iż błądzili, zawzięcie podążali ku niebu. Zdobywali świętość, bo pragnęli zostać świętymi. Można powiedzieć, że cechą wspólną wszystkich świętych jest dosłowność w dążeniu do doskonałości chrześcijańskiej. A tę doskonałość realizowali oni w różny sposób: od cichej i pokornej modlitwy w kontemplacyjnym zakonie, poprzez szeroko pojętą służbę względem bliźnich, aż po męczeńską śmierć.


Przez swoje świadectwo życia, pokazują, że Pan Bóg powołuje do świętości ludzi we wszystkich epokach, nie zależnie od wieku, pochodzenia, wykształcenia, płci. Święci wspierają kościół pielgrzymujący na Ziemi swoim orędownictwem w Niebie. Korzystajmy i my z pomocy świętych, bo jest ona naprawdę skuteczna.

 

145

 

Św. Wojciech


Wojciech, imię zakonne Adalbert, święty (ok. 955-997), biskup, męczennik, patron Polski. Pochodził z rodziny książąt czeskich - Sławnikowiców. Kształcił się w Magdeburgu pod opieką arcybiskupa Adalberta, na cześć którego przyjął imię zakonne. W 983 jako subdiakon powrócił do Czech i został biskupem Pragi. Około 989, wobec trudności w zarządzaniu diecezją praską, udał się do Rzymu, zrzekł się godności biskupiej i za radą papieża Jana XV wstąpił do klasztoru benedyktynów na Awentynie. W 992, po śmierci sprawującego opiekę nad diecezją praską biskupa miśnieńskiego Falkolda, powrócił do Pragi i zajął się organizacją spraw kościelnych.


Zasłynął z opieki nad ubogimi, więźniami i z wykupu chrześcijańskich niewolników z krajów muzułmańskich. Po zatargu z księciem Bolesławem II, 995 ponownie opuścił Pragę i udał się do Rzymu, gdzie pozostał na wieść o zniszczeniu rodzinnych Libic i wymordowaniu swych braci. Za namową cesarza Ottona III i w porozumieniu z Bolesławem I Chrobrym przy końcu 996 przybył do Polski, aby podjąć misję wśród pogańskich Prusów. Wraz z towarzyszami podróży misyjnej, bratem Radzimem Gaudentym i prezbiterem Benedyktem Boguszą, popłynął łodzią do Gdańska, stamtąd morzem w kierunku Pregoły.


Zginął podczas prób podjęcia pracy misyjnej, zabity przez pogańskiego kapłana, w bliżej nie znanej miejscowości. Jego towarzysze zdołali się uratować i zdali relację o męczeńskiej śmierci św. Wojciecha. Bolesław I Chrobry wykupił jego ciało i sprowadził do Gniezna, gdzie zostało uroczyście pochowane. 999 papież Sylwester II dokonał kanonizacji św. Wojciecha. Dzięki staraniom Bolesława I Chrobrego i poparciu cesarza Ottona III papież utworzył w 1000 w Gnieźnie metropolię, której patronem został św. Wojciech. W tymże roku odbył się słynny zjazd gnieźnieński, na który - z pielgrzymką do grobu św. Wojciecha - przybył m.in. cesarz Otton III.

 

146

 

147

 

Św. Stanisław
 
(Imię oznacza „stanie się sławny”) żył w latach ok. 1030-79. Pochodził ze Szczepanowa, wykształcony w Gnieźnie i (być może) w Paryżu, dał się poznać jako wybitny kaznodzieja i duszpasterz. Po śmierci biskupa Lamberta na żądanie duchowieństwa i króla został biskupem krakowskim. Harmonijna współpraca między królem Bolesławem Śmiałym a biskupem krakowskim św. Stanisławem zakończyła się w roku 1079 konfliktem, w wyniku, którego pierwszy stracił królestwo, a drugi życie. Kiedy król szalał, aby opór złamać, jeden tylko Stanisław miał odwagę według kroniki Kadłubka upomnieć króla. Kiedy zaś ten nic sobie z upomnienia nie czynił i dalej szalał, biskup rzucił na niego klątwę, czyli wyłączył króla ze społeczności Kościoła, a przez to samo zwolnił od posłuszeństwa poddanych. Autorytet Stanisława musiał być w Polsce ogromny, skoro według podania nawet najbliżsi stronnicy króla Bolesława nie śmieli targnąć się na jego życie. Król miał to uczynić sam. 11 kwietnia 1079 roku udał się Bolesław na Skałkę i w czasie Mszy świętej zarąbał biskupa uderzeniem w głowę. Potem kazał jego ciało poćwiartować. Zwyczajem ówczesnym bowiem ciało skazańca niszczono. Duchowni ze czcią pochowali je w kościele św. Michała na Skałce. Fakt ten jest dowodem czci, jakiej wtedy męczennik zażywał. Na wiadomość o dokonanym mordzie w tak ohydny sposób na biskupie, przy ołtarzu, w czasie sprawowania Najświętszej Ofiary, cały naród stanął przeciwko królowi. Opuszczony przez wszystkich musiał iść na banicję. Bolesław Śmiały usiłował jeszcze szukać dla siebie poparcia na Węgrzech u św. Władysława. Ten mu jednak odmówił. Zmarł tamże zapewne w 1081 roku. Istnieje podanie, że dwa ostatnie lata spędził król na ostrej pokucie w klasztorze benedyktyńskim w Osjaku (Jugosławia), gdzie też miał być pochowany. W 1088 roku dokonano przeniesienia relikwii św. Stanisława do katedry krakowskiej. Kadłubek przytacza legendę, że ciała strzegły orły, i o zrośnięciu się cudownym porąbanych części ciała. Kanonizacji Stanisława dokonał papież Innocenty IV w Asyżu 17 września 1253r. Dziś szczątki św. Stanisława spoczywają w katedrze na Wawelu. Św. Stanisław jest głównym patronem Polski (obok NMP Królowej Polski i św. Wojciecha, biskupa i męczennika); ponadto także archidiecezji gdańskiej, gnieźnieńskiej, krakowskiej, poznańskiej i warszawskiej oraz diecezji: chełmińskiej, lubelskiej, płockiej, sandomierskiej i tarnowskiej. Jan Paweł II nazwał go "patronem chrześcijańskiego ładu moralnego". W ciągu wieków przywoływano legendę o zrośnięciu się rozsieczonego ciała św. Stanisława. Kult Świętego odegrał w XIII i XIV wieku ważną rolę historyczną jako czynnik kształtowania się myśli o zjednoczeniu Polski. Wierzono, że w ten sam sposób - jak ciało św. Stanisława - połączy się i zjednoczy podzielone wówczas na księstwa dzielnicowe Królestwo Polskie.


Na ołtarzu w czcigodnej katedrze krakowskiej nie znalazł się przez pomyłkę, lecz dlatego, że życie swe poświęcił za prawdę i dobro, że odznaczał się odwagą swych przekonań, które wyznawał nawet z narażeniem życia. Stanął w obronie niesłusznie krzywdzonych bez względu na ich położenie i stan. Pełen bohaterskiej odwagi i zaufania w Bogu wystąpił wobec króla, choć zdawał sobie sprawę, że naraża się na gniew popędliwego króla i możliwą śmierć. Bezsprzecznie należał do wyborowego grona biskupów epoki gregoriańskiej. Biskupi, którzy milczeli na widok zła i służalczo spełniali życzenia swych panów, nie ginęli od miecza. Trudno przypuścić, żeby biskup stołecznego grodu, którego tak wykształcenie i stosunki dyplomatyczne a także przyjęcie legatów papieskich w 1075 roku przybliżyły do świata Zachodu, nie znał wielkiego wołania Grzegorza VII o wolność i niezależność Kościoła. Św. Stanisław głosił odważnie posłannictwo prawdy, wskazywał na wielką godność człowieka, która posiada taką wartość, że godzi się położyć życie za swego brata. Stał się przez to symbolem wykonywania Chrystusowego prawa i służby biskupiej w duchu miłości, jak również obrońcą moralności i godności człowieka.


Nie można pominąć tak wielkiego wydarzenia, jakim była Kanonizacja Św. Stanisława. Kanonizacja odbyła się w Asyżu 17 września 1253 roku przez Papieża Innocentego IV. W następnym roku w dniu 8 maja odbyła się po raz pierwszy uroczystość św. Stanisława, kontynuowana przez wieki, aż do dnia dzisiejszego.

 

148

 

Męczeńska śmierć Andrzeja Boboli


W zamęcie konfliktów roznieconych przez powstanie Chmielnickiego Andrzej Bobola dostał się we wsi Mohilno w ręce Kozaków, którzy 16 maja 1657 roku wpadli do Janowa Poleskiego z zamiarem mordowania Polaków. Kozacy traktowali go jako wroga politycznego z powodu nawracania ruskiej ludności prawosławnej na katolicyzm. Z pojmanego kapłana zdarto suknię kapłańską, na pół obnażonego zaprowadzono pod płot, przywiązano do słupa i zaczęto bić nahajami, z zamiarem, by wyrzekł się wiary. Następnie oprawcy ucięli świeże gałęzie wierzbowe, upletli z nich koronę na wzór Chrystusowej i włożyli ją na jego głowę oraz zaczęli go policzkować, aż wybili mu zęby. Potem wyrywali paznokcie i zdarli skórę z górnej części jego ręki. Odwiązali go i okręcili sznurem, a dwa jego końce przymocowali do siodeł. Andrzej musiał biec za końmi, popędzany kłuciem lanc, a oprawcy dodatkowo torturowali go szablami, raniąc mu palce, nogę oraz przekłuwając oko. Na koniec zawleczono go do rzeźni miejskiej, rozłożono na stole i zaczęto przypalać ogniem. W trakcie tortur  wycięto mu ciało na głowie do kości, na plecach wycięto mu skórę w formie ornatu, rany posypano sieczką oraz odcięto mu nos, uszy i wargi. Kiedy z bólu i jęku wzywał imiona Jezusa i Maryi, w karku zrobiono otwór i wyrwano mu język oraz grubym szydłem rzeźniczym podziurawiono mu lewy bok. Potem jego ciało szarpane konwulsjami powieszono twarzą do dołu. Katusze i straszne tortury trwały około dwóch godzin, po których uderzeniem szabli w szyję dowódca oddziału zakończył około godziny 15. jego nieludzkie męczarnie, powodując śmierć.


W Janowie Poleskim, w 1717, w miejscu jego męczeństwa postawiono krzyż pamiątkowy, nieopodal którego w dniu 1 listopada 1723 na rynku doszło do dziwnego zjawiska ukazania się świetlanego krzyża. Uznano wówczas, że prawdopodobnie, miejsce, na którym zajaśniał krzyż jest uświęcone krwią Boboli.

 

149

 

150

 

Pięciu Braci Męczenników Polskich


Pierwsi polscy męczennicy byli eremitami benedyktyńskimi i kapłanami. Benedykt (ur. ok. 970) i Jan (ur. ok. 940) byli Włochami. Przysłał ich do Polski w 1001 roku św. Romuald na prośbę św. Wojciecha . Osiedlili się na prawym brzegu Obry w pobliżu ujścia do Warty. Kroniki podają, że przyłączyli się do nich Polacy – bracia Mateusz i Izaak oraz wiejski chłopak Krystyn, który był ich kucharzem.


Bracia planowali głosić Ewangelię pogańskiemu plemieniu Wieletów, nie zrealizowali jednak swych planów. W nocy z 10 na 11 listopada 1003 roku zostali zamordowani przez rabusiów. Bolesław Chrobry nakazał pogrzebać ich ciała w kościele. Papież Jan XVIII beatyfikował ich zaledwie rok po ich śmierci w – 1004. Część ich relikwii wywieziono do Pragi, a pozostałe znalazły się w 1640 r. klasztorze ojców kamedułów w Bieniszewie koło Konina.


Pięciu Braci Polskich zostało ogłoszonych patronami Międzyrzecza Dekretem Papieskiej Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów odczytanym podczas Mszy sprawowanej w 2003 z okazji milenium ich śmierci.

 

151

 

152

 

153

 

Święty Brunon z Kwerfurtu

 

Brunon w roku 1009, wraz towarzyszącymi mu misjonarzami, udał się osobiście na misje na pogranicze Prus i Rusi, czyli do krainy Jaćwingów. Według tradycji nawrócił i ochrzcił nad Bugiem tamtejszego króla Nothimera. Wyprawa misyjna szybko zakończyła się tragiczną męczeńską śmiercią arcybiskupa Brunona i jego 18 towarzyszy misjonarzy w dniu 9 marca 1009 roku. Niewiadome jest miejsce śmierci św. Brunona i miejsce pochowania jego ciała, które wykupił Bolesław Chrobry. Męczeńska śmierć św. Brunona szerokim echem rozeszła się po całej ówczesnej Europie, jak wcześniej śmierć św. Wojciecha.


Święty Brunon wsławił się również swoim piśmiennictwem. Otóż pozostawił po sobie własnoręcznie napisany żywot św. Wojciecha oraz żywot pięciu św. męczenników, wyżej wspomnianych. Najbardziej sławny jest list otwarty Brunona do cesarza Henryka II, pisany z wielką odwagą, w którym wstawia się on za Bolesławem Chrobrym i gani niemieckiego władcę, za sprzymierzanie się z poganami przeciwko chrześcijańskiej Polsce, zamiast razem z polskim księciem nawracać pogan na chrześcijaństwo.

 

154

 

Św. Borys i Gleb


Książę Borys oraz jego brat Gleb byli synami księcia św Włodzimierza Wielkiego i chrześcijanki Anny z Konstantynopola. Podczas chrztu otrzymali imiona Roman i Dawid. Obaj cechowali się wielką dobrocią, miłowali się wzajemnie, a książę Borys szczególnie lubił śpiew cerkiewny.


Jeszcze za życia książę Włodzimierz obdarował synów księstwami: Borysa - Rostowskim, a Gleba - Muromskim. Obaj dokładali wszelkich starań, aby jak najszerzej rozpowszechnić tam wiarę chrześcijańską.


Gdy zmarł Włodzimierz, księstwo objął we władanie jego pasierb - Świętopełek, który w obawie przed roszczeniami Borysa i Gleba do tronu ojcowskiego, postanowił doprowadzić do ich śmierci. Święci bracia domyślali się tego, lecz nie chcieli prowadzić wojen między sobą i zdali się na wolę Bożą.


Książę Borys został zabity przez wysłanników księcia Światopełka 24 lipca 1015 r. w okolicach Wyszgorodu, gdy przebywał wraz ze swą drużyną poza stolicą księstwa. Gdy do Świętopełka dostarczono oddychającego jeszcze brata, rozkazał go dobić. Tego samego roku, 5 września w okolicach Smoleńska, został podstępnie zabity książę Gleb, zwabiony przez brata-zabójcę jakoby do ciężko chorego ojca.


Za panowania księcia Jarosława Mądrego, pięć lat po śmierci męczenników, ich ciała odnaleziono i z honorami pogrzebano w Wyszhorodzie. Później przeniesiono je do Kijowa.


Czczeni przez lud jako święci i męczennicy, zostali kanonizowani 20 maja 1072 przez ruski Kościół, wtedy jeszcze nie oddzielony od jedności z Rzymem. Kult ich, początkowo lokalny, rozpowszechnił się szybko na Rusi i dotarł do Czech.


W 1240 r. podczas najazdu tatarskiego zostały ukryte w nieznanym miejscu i później nie odnalezione.


Czci ich również Kościół katolicki. Rusini, zwłaszcza książęta, uważali świętych Borysa i Gleba, najpopularniejszych świętych starej Rusi, za swoich opiekunów. Kroniki zawierają wiele opowieści o cudownych uzdrowieniach, dokonujących się przy ich grobie, o zwycięstwach odniesionych dzięki ich orędownictwu i w ich imieniu. Borys jest patronem Moskwy. Książęta Borys i Gleb są orędownikami przy wielu chorobach. Wierni kierują do nich też modlitwy prosząc o uchronienie od walk wewnętrznych, ataku wroga, wzywają, aby pomogli złagodzić serca walczących za sobą stron i zawrzeć pokój. Są również wstawiennikami u Pana Boga za dobre plony. Największym kultem darzą ich Rosjanie.

 

155

 

Św. Cyryl i Metody


(Cyryl ok. 826-869, Metody ok. 815-885)


Konstanty, o imieniu zakonnym Cyryl, zwany również Filozofem i jego starszy brat Michał, w zakonie Metody, urodzili się na pograniczu Słowiańszczyzny w Tesalonikach.


Obaj odznaczali się wybitnymi zdolnościami i wykształceniem. Cyryl po studiach w Konstantynopolu otrzymał święcenia i został bibliotekarzem przy kościele Hagia Sophia, ale szybko porzucił to zajęcie i przeniósł się do klasztoru nad Bosforem. Później objął katedrę filozofii w akademii cesarskiej, ale z tego również zrezygnował i udał się na górę Olimp, gdzie już od ok. 840 r. przebywał jego starszy brat Metody.


Obydwaj na polecenie cesarza Bizancjum udali się z misją do Chazarów – ludu nad Morzem Czarnym, który uległ judaizmowi, gdzie uczestniczyli w dyskusjach między chrześcijanami, żydami i saracenami. Prawdopodobnie w 826 r. zostali wysłani z misją ewangelizacyjną do księstwa wielkomorawskiego na zaproszenie księcia Rościsława.


Cyryl i Metody od początku przyjęli zasadę odprawiania liturgii w języku słowiańskim (zwanym dzisiaj staro-cerkiewno-słowiańskim). Potrzebowali tekstów liturgicznych i biblijnych, więc Cyryl stworzył na bezie greki alfabet słowiański – głagolicę, a następnie przetłumaczył teksty.


Bracia zachęceni pomyślnym przebiegiem misji udali się do Konstantynopola po nowych misjonarzy, ale okazało się, że muszą jechać na synod do Wenecji i bronić się przed oskarżeniem biskupów niemieckich o herezję. W 867 r. udali się do Rzymu, gdzie papież Hadrian II zalecił odprawianie liturgii w języku słowiańskim nie tylko wśród tych ludów, ale również w niektórych bazylikach Wiecznego Miasta. Nakazał również uroczyste złożenie ksiąg liturgicznych na ołtarzu w kościele Matki Boskiej, zwanym Fatne i udzielił Metodemu święceń kapłańskich.


Cyryl wstąpił w Rzymie do klasztoru i wkrótce zmarł, a Metody ponownie udał się na Morawy. Podczas kolejnej wizyty w Rzymie otrzymał sakrę biskupią i objął metropolię w Sirmium (niedaleko obecnego Belgradu), której podporządkowano Panonię. Wywołało to konflikt z biskupami bawarskimi, który doprowadził do uwięzienia Metodego w 870 r. i stawienia go przed sądem synodu. Abp Metody został zwolniony dopiero w 878 r. dzięki papieżowi Janowi VIII, który mianował go legatem apostolskim do ewangelizacji Słowian.


Metody ochrzcił czeskiego księcia Borzywoja i jego żonę Ludmiłę oraz doprowadził do chrztu księcia Wiślan, podróżował także do słowian bałkańskich. Zmarł na Morawach.


Papież Jan Paweł II ogłosił św. Cyryla i Metodego głównymi, obok św. Benedykta, patronami Europy.

 

156

 

157 158

 

159

 

Święty Maurycy, męczennik.


Maurycy był dowódcą rzymskiej Legii tebańskiej,w której żołnierzami byli chrześcijanie. Legion ten w liczbie 6000 osób, dowodzony przez Maurycego, św. Eksuperiusza i św. Kandyda, stacjonował w Agaunum (dziś St-Maurice w Szwajcarii).


Około 290 roku przed jedną z bitew zażądano, aby żołnierze złożyli pogańskim bogom ofiarę. Na to nie pozwalało im sumienie. Maurycy wraz z legionistami stanowczo odmówił, mówiąc: "Jesteśmy gotowi walczyć za ojczyznę, gdzie tylko zajdzie tego potrzeba. Jesteśmy również gotowi modlić się do Pana Boga o zwycięstwo. Jednak składać ofiar bożkom nie możemy, gdyż byłoby to bałwochwalstwem". Wtedy cesarz Maksymilian nakazał otoczyć i zdziesiątkować oddział. Legion nie poddał się. Wybito wszystkich, do ostatniego żołnierza, wśród nich Maurycego, Eksuperiusza i senatora Kandyda.

 

160

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jak wspomniałem wcześniej krzyże występują również na flagach państw. W Europie są to państwa: Dania, Finlandia, Grecja, Islandia, Malta, Norwegia, Szwajcaria, Szwecja.

 

186

 

187

 

214

 

Symbol w znaku Alfa Romeo to krzyż św. Jerzego i jest on w herbie Mediolanu gdzie powstala firma. ALFA to skrót od Anonima Lombarda Fabbrica Automobili. A Romeo to nazwisko - Nicola Romeo w 1915 objął firmę i dopisał się do logo.

 


Znaczek na masce tego samochodu zawiera kawał mediolańskiej historii. Przypomina herb szlachecki, nieprzypadkowo zresztą. Jest tam czerwony krzyż na białym tle - upamiętnia mediolańskiego krzyżowca, Giovanni da Rho, uczestnika krucjaty w 1099 roku. Giovanni jako pierwszy zatknął krzyż na murach Jerozolimy. Obok widać węża w koronie, z ludzką figurką w pysku - to herb Ottone Viscontiego, założyciela mediolańskiego rodu Visconti. Miał on podczas owej Pierwszej Krucjaty zabić w pojedynku jednego z niewiernych. Tarcza zabitego miała własnie namalowanego węża pożerającego człowieka - Ottone użył tego wizerunku do stworzenia własnego herbu. Znak ten z kolei został potem zaadoptowany przez wojsko Mediolanu - symbolizuje potęgę miasta i pokazuje, co stanie się z jego wrogami.

 

215

 

Krzyże pojawiły się i obecnie również znajdują zastosowanie na banderach statków czy okrętów. Tym samym określają charakter statku (marynarka handlowa, marynarka wojenna itp.).  W węższym znaczeniu podstawowa flaga podnoszona na jednostce pływającej, określająca przynależność.

 

W pierwszej wyprawie, która wyruszyła 3 VIII 1492 z portu Palos na statku (karaka) flagowym Santa Maria oraz karawelach Nina, z kapitanem V.Y. Pinzónem i Pinta, z kapitanem M.A. Pinzónem, wypłynęło około 100 osób. W drodze zatrzymano się na Wyspach Kanaryjskich, które opuszczono 6 IX. Po kilkunastu dniach żeglugi Kolumb odkrył Morze Sargassowe. Aby uniknąć zniecierpliwienia ludzi zbyt długą trasą, notował w dzienniku okrętowym mniejsze odległości od rzeczywiście pokonywanych, ale i tak po kilku dniach ciszy na morzu, na początku października groził mu bunt załogi. Wreszcie po 33 dniach żeglugi przez ocean dostrzeżono 12 X 1492 ląd — jedną z wysp w archipelagu Bahamow, którą zamieszkujący ją Indianie — Arawakowie — nazywali Guanahani, a którą sam Kolumb nazwał San Salvador. Dzień znalezienia tej wyspy przyjmuje się powszechnie za datę odkrycia Ameryki.

 

188

 

Santa Maria (statek flagowy Christophera Columbusa)

 

211

 

189 190 191

 

224

 

Francis Drake, hiszp. el Draque (ur. ok. 1540 w Crowndale koło Tavistock, zm. 28 stycznia 1596) – angielski korsarz, w latach 1577–1580 odbył wyprawę dookoła świata. W 1577 na polecenie królowej Drake podjął wyprawę przeciw hiszpańskim posiadłościom na zachodnim wybrzeżu Ameryki. Wyprawa ta przekształciła się w pierwszą angielską wyprawę dookoła świata, drugą po wyprawie Magellana. Drake wypłynął w grudniu 1577 z Plymouth w Anglii z ponad 150 ludźmi załogi i pięcioma statkami:
1. galeon „Pelican” przemianowany później na „Golden Hind” (150 ton, 18 armat), okręt flagowy dowodzony przez Drake’a,
2. galeon „Elizabeth” (80 ton, 16 armat) dowodzony przez Johna Wintera,
3. karawela „Marigold”' (30 ton, 16 armat) dowodzona przez Johna Thomasa (niektóre źródła podają, że był to bark),
4. karaka „Swan” (50 ton, 5 armat) dowodzona przez Johna Chestera,
5. pinka „Christopher” (15 ton, 1 armata) dowodzona przez Toma Moone’a.

 


Po przepłynięciu Atlantyku dwa statki musiały zostać porzucone na wschodnim wybrzeżu Ameryki Południowej. Trzy pozostałe przepłynęły Cieśniną Magellana na Pacyfik. Sztormy zniszczyły jeden statek i spowodowały konieczność zawrócenia drugiego. Drake popłynął dalej na północ, wzdłuż zachodniego wybrzeża Ameryki Południowej na ostatnim statku „Golden Hind” („Złota Łania”). Odebrał Hiszpanom wyłączność na obecność na Pacyfiku (do tej pory wozili złoto na nieuzbrojonych statkach), łupiąc po drodze wszystko, co tylko się dało, zdobywając hiszpańskie statki i atakując porty. Poszukując przejścia północnego na Atlantyk, dopłynął aż do obecnej granicy USA z Kanadą. Nie znajdując oczekiwanego połączenia, skierował się na południe, obejmując oficjalnie (aczkolwiek czysto teoretycznie) w posiadanie królowej angielskiej odkrytą przez siebie Kalifornię (jako Nowy Albion).

 


Po naprawach statku Drake wyruszył na zachód przez Pacyfik, dopływając po kilku miesiącach do Moluków. Płynąc dalej na zachód, robiąc przystanki po drodze, następnie opływając Afrykę, dotarł z powrotem do Anglii we wrześniu 1580, przywożąc ze sobą ładunek przypraw korzennych i hiszpańskie skarby. Wyprawa okazała się olbrzymim sukcesem finansowym.

 

192

 

São Gabriel był flagowym statkiem armady Vasco da Gamy podczas jego pierwszej podróży do Indii w latach 1497-1499.

 

193 194
207 208
209 210

 

Flota wojenna Rycerzy Szpitalników Zakonu św. Jana, znana też po roku 1530 jako Flota Maltańska, była to pierwsza marynarka wojenna w historii zakonów rycerskich. Została ona utworzona w okresie Średniowiecza, w późnych latach XII wieku.

 

Flota osiągnęła swój rozkwit w latach 1680., podczas rządów Wielkiego Mistrza Gregorio Carafy. Została ona rozformowana po francuskiej inwazji na Maltę w 1798 roku, a jej okręty zostały przejęte przez marynarkę wojenną Francji.

 


Flota wojenna zakonu Maltańskiego, podczas swojego istnienia miała wiele różnych typów okrętów. W XVII wieku w jej skład wchodziły głównie galery, które miały różne rozmiary. W skład floty wchodziły też w różnym czasie galeony, karaki, fregaty lub szebeki.

 


1. Obraz starożytnej maltańskiej bryganty "Ta Salvo Serafino", 1531. Brigantine został nazwany dla upamiętnienia włoskiego malarza Salvo Serafino.
2. Obraz starożytnej maltańskiej żaglówki "Tartana" "La Madonna del Rosario", 1740. Statek został nazwany ku pamięci Matki Bożej Różańcowej.
3. Obraz starożytnej maltańskiej żaglówki "Xambekk" "San Paolo", 1743. Statek został nazwany dla upamiętnienia świętego Piotra.
4. Obraz starożytnej maltańskiej żaglówki "Xprunara" "Ta Pietro Saliba", 1798. Okręt został nazwany na pamiątkę włoskiego artysty Pietro de Saliba (1466-1530). Jego obrazy są datowane w latach 1497-1530.  

 

195 196
197 198

 

Piotr z Gdańska to francuska karawela zbudowana w La Rochelle. W 1462 przypłynął do Gdańska z dużym ładunkiem soli z La Rochelle, lecz uległ tam poważnemu uszkodzeniu na skutek uderzenia pioruna podczas burzy. Awaria okazała się kosztowna w naprawie i armator statku Peter de Nautis zaciągnął w tym celu pożyczkę w Gdańsku. Remont trwał kilka lat. Ponieważ armator wkrótce zmarł, nie uregulowawszy długu, statek został przejęty przez miasto Gdańsk i przemianowany na "Peter von Danczk" (Piotr z Gdańska). Był to wówczas największy statek na Bałtyku, większy od używanych kog, a nawet holków. Gdańsk wziął udział w wojnie po stronie Hanzy. Otrzymał na to pisemną zgodę króla. Odremontowano statek i wysłano go w morze pod nazwą Piotr z Gdańska.Zablokowano handel z Anglią, co stworzyło idealne warunki dla przemytników włoskich, którzy zmienili swój statek w okręt i wypłynęli na morze pod fałszywą flagą Burgundii, która była neutralna. - Chcieli handlować z Anglią. Zatrzymał ich Piotr z Gdańska. Przy okazji zdobyli tryptyk "Sąd Ostateczny", który ofiarowali gdańskiemu duchowieństwu.W 1475 roku statek popłynął do Francji po sól do La Rochelle. Sól była wtedy droga. Los chciał, że w pobliżu La Rochelle, tam gdzie został zbudowany, wpłynął na skały i utonął. Kapitan wrócił do Gdańska bez statku.


Na masztach statku „Piotr z Gdańska” powiewała flaga Gdańska W chwili obecnej flaga jest w formie prostokąta czerwonej barwy z umieszczoną na nim złotą koroną i pod nią dwoma równoramiennymi, srebrnymi krzyżami rozmieszczonymi w słup. Pierwsze nieformalne flagi są znane z rysunków przedstawiających gdańskie statki między innymi w omawianym statku. Rysunki te są jednak niewyraźne, stąd bliższe szczegóły nie są znane. Wiadomo, że flaga była czerwona z białym elementem przypominającym krzyż lub krzyże, który jednak jest na tyle niewyraźny, że nie można określić jego kształtu.


Flaga ma symbolikę przeniesioną z herbu miasta. Czerwone tło jest związane z nadaniem przez króla Kazimierza Jagiellończyka w 1457 roku prawa do używania czerwonego wosku przez władze Gdańska. Przy okazji do wcześniejszego herbu została dodana korona królewska. Z drugiej strony czerwień jest jedną z najpopularniejszych barw hanzeatyckich.Białe krzyże są również związane z Hanzą, ale także z chrześcijaństwem. Przesunięcie elementów (krzyża i korony) w stronę drzewca ma funkcję praktyczną. Na wietrze materiał, z którego wykonana jest flaga, przy drzewcu mniej się marszczy, przez co elementy są lepiej widoczne.

 

217

 

199

 

200

 

Poniżej zestaw okrętów, które tworzą historię jednostek pływajacych z krzyżami na flagach.

 

1. Fusta (fustas) - lekka galera turecka, ale używana również w innych państwach, np. na Malcie, przede wszystkim w okresie renesansu; w XVI wieku jej konstrukcja stała się przestarzała. Jej głównymi atutami były szybkość i zwrotność, jednak ze względu na sylwetkę fusty raczej nie brały udziału w bezpośredniej walce, przydatne jako okręty posiłkowe, trzymane w rezerwie, pozostawały za głównymi siłami uderzeniowymi.Typowa fusta liczyła ok. 21,5 m długości, napędzana była 20-30 wiosłami(po 10-15 na burtę), każde obsługiwane przez dwóch ludzi (najczęściej niewolników, jeńców lub więźniów); miała też jeden żagiel. Uzbrojona była przeważnie w pojedyncze działo 12-18 funtowe, umiejscowione na burcie, do tego mogła zmieścić na pokładzie 30-40 żołnierzy.

 

2. Karawela – w XV-XVII wieku oznaczała jednopokładowy, dwu lub trójmasztowy żaglowiec o wysokich nadbudówkach (tzw. kasztel) na dziobie i rufie. Karawela była zwykle uzbrojona w kilka ciężkich dział oraz mniejsze działka (na ogół 4-6 dział). Wyporność karaweli wynosiła najczęściej około 250 łasztów. Załoga liczyła około 50 ludzi. Ze względu na swą szybkość, stateczność oraz bezpieczeństwo karawele umożliwiały dłuższe podróże morskie, co uczyniło je przydatnymi do wypraw odkrywczych. Floty wojenne Hiszpanii i Portugalii używały karawel na ogół do celów rozpoznawczych.

 


3. Galeony przeznaczone były przede wszystkim do żeglugi oceanicznej, budowano też jednak mniejsze jednostki. Wczesne jednostki mogły pełnić funkcje zarówno handlowe, jak i – po uzbrojeniu – wojenne.

 


4. Karrack lub naukowiec był trzy- lub cztero- żaglowym oceanicznym żaglowcem i został opracowany w XIV i XV wieku w Europie. Carracks były po raz pierwszy wykorzystywane w handlu europejskim od Morza Śródziemnego do Bałtyku. W najbardziej zaawansowanych formach portugalski używany był do handlu z wybrzeżem Afryki, a wreszcie z Azją i Ameryką z XV w. do XVII wieku.

 

201

 

202

 

203

 

204

 

205

 

206

 

W sierpniu 1620 roku cała purytańska wspólnota separatystów wypłynęła na statkach „Speedwell" i „Mayflower" z Southampton obierając kurs na Nowy Świat. Jeszcze podczas żeglugi wzdłuż wybrzeży Anglii stan techniczny „Speedwella" okazał się tak zły, że wyprawa była zmuszona zawinąc do Porthsmouth w Kornwalii. Z uwagi na zbliżający się okres niesprzyjających wiatrów na Atlantyku nie było czasu na naprawę okrętu. Pielgrzymi podjęli decyzję o kontynuowaniu podróży wyłącznie na „Mayflower" i 16 września opuścili swój ostatni europejski przystanek.Żegluga była prowadzona w bardzo ciężkich warunkach: niewielki galeon musiał pomieścić 102 pasażerów, 30 członków załogi oraz dużą ilość zapasów, narzędzi i zwierząt hodowlanych. Wysokie fale naruszały konstrukcję okrętu i zwiększały liczbę przypadków choroby morskiej, a wdzierająca się pod pokład woda psuła żywność. Po ponad trzech tygodniach zmagań ze sztormami, 9 października, na horyzoncie dostrzeżono zarys przylądka Cod, 200 mil morskich na północ od ujścia Hudson, gdzie planowano założyć kolonię. Z uwagi na liczne mielizny oraz wyczerpanie załogi i pasażerów zdecydowano o przybiciu do położonych na północ od celu podróży brzegów Nowej Anglii.


11 listopada, przed zejściem na ląd, 41 mężczyzn podróżujących „Mayflower" podpisało akt zwany Mayflower Compact. W myśl umowy, osadnicy kolonii nazwanej Plymouth zgodnie z założeniami ich wyznania zrzekali się własności prywatnej i obiecywali dzielić się owocami swojej pracy z całą wspólnotą. Szlachetne w założeniach obietnice okazały się niemożliwe do spełnienia. Kolektywizm doprowadził do spadku wydajności pracy, co w połączeniu z szczególnie ostrą zimą doprowadziło do śmierci z głodu 46 osadników. Wprowadzenie własności prywatnej oraz obfite plony latem 1621 roku doprowadziły do ustabilizowania sytuacji w kolonii. Osadnicy, dysponując nadwyżką żywności, postanowili podzielić się nią z Indianami plemienia Wampaonagów, którzy pomogli osadzie przetrwać ciężką zimę. Na pamiątkę tego wydarzenia w USA i innych krajach kultury anglosaskiej w czwarty czwartek listopada obchodzi się Święto Dziękczynienia.

 

212

 

Brygantyna inaczej szkunerbryg – historyczna klasa okrętów żaglowych, używanych w służbie czynnej od XVI do XIX w. Początkowo brygantyna posiadała zarówno żagle, jak i wiosła. Ze względu na szybkość i zwrotność była ulubionym okrętem piratów śródziemnomorskich, a nazwę swą zawdzięczała włoskiemu słowu „brigantino” (zbójecki).

 

Okręt ten, niewiele mniejszy niż bryg, w XVII–XVIII w. używany był na Karaibach do ochrony portów i wybrzeży, niekiedy również jako okręt eskortowy statków handlowych. Po brygu był najbardziej popularnym okrętem korsarzy i piratów.

 

Brygantyna – to również typ ożaglowania, posiadający dwa maszty, niosący na przednim maszcie ożaglowanie rejowe, a na tylnym ożaglowanie skośne.

 

Można powiedzieć, że jest połączeniem brygu (ożaglowanie rejowe) ze szkunerem (ożaglowanie skośne). Jeśli z tyłu dołożymy jeszcze jeden maszt, to otrzymamy bark (2 rejowe + 1 skośne) lub barkentynę (1 rejowe + 2 skośne). Maszty brygantyny to, w zależności od tego, który z nich jest wyższy: fokmaszt i grotmaszt (niższy, wyższy), lub grotmaszt i bezanmaszt (wyższy, niższy).

 

213

 

Znaczek - pamiątka z okazji 400. rocznicy przybycia pierwszych osadników do Nowego Świata inaczej mówiąc określenie wprowadzone w okresie wielkich odkryć geograficznych dla nowo odkrytych lądów Ameryki Południowej, Ameryki Północnej, Ameryki Środkowej oraz Australii i Oceanii został wydany 13 lipca 1984 roku w Manteo w Północnej Karolinie.

 


25 marca 1584 r. Królowa Elżbieta I dała Walterowi Raleigh pozwolenie na założenie kolonii w Nowym Świecie. Raleigh utworzył ekspedycję, a wraz z Philipem Amadasem i Arthur Barlowem wypłynęli 27 kwietnia. 13 lipca tego samego roku wylądowali na wybrzeżu Karoliny Północnej i zajęli nową ziemię w imię Królowej.

 


Natomiast niepomyślne wyprawy kolonizacyjne nastąpiły w latach 1585 i 1587. Po raz pierwszy, Raleigh wyposażył wyprawę w 108 w żołnierzy, którzy wypłynęli z Plymouth w Anglii do wyspy Roanoke. Nękani brakiem żywności, niedobrymi warunkami mieszkania i indyjską wrogością, wrócili do Anglii. W 1587 r. Raleigh wysłał drugą grupę dziewięćdziesięciu jeden mężczyzn, siedemnaście kobiet i dziewięć dzieci do wyspy Roanoke, gdzie Virginia Dare, pierwsze dziecko angielskich rodziców w Nowym Świecie, urodziła się 18 sierpnia.

 

216

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Krzyże na masztach to nie tylko okręty badawcze i odkrywcze, chociaż w tych odkryciach doszukujemy się pozytywnych i negatywnych działań. Pozytywne jest to, ze dzięki odkryciom możemy np. wyjechać do San Escobar, a negatywne, że wszelkie odkrycia niosły za sobą śmierć rdzennych mieszkańców, których odkrywcy próbowali nawracać na wiarę chrześcijańską.


Te krzyże na masztach to też okręty w bitwach morskich.


21 października 1805 w okolicach przylądka w południowo-zachodniej części Hiszpanii, w prowincji Kadyks, na wybrzeżu Atlantyku rozegrała się jedna z najważniejszych bitew morskich okresu napoleońskiego pomiędzy flotą brytyjską a francusko-hiszpańską – bitwa pod Trafalgarem. I na niejednym okręcie bosman do swojej załogi krzyczał: zatopić ten krzyż, na dno ten okręt z krzyżem. Marynarzu, co ci ten krzyż winien. I następna sprawa, która kłóci mi się z poważaniem i znajomością krzyża. A mianowicie wychodzi katoliczka z kościoła, gdzie akurat była kazanie o krzyżu i pisze na cały świat na swojego bliźniego „ Kajdanki i szubienica”. Czy kolejny temat. Jedna z bardzo znanych rozgłośni katolickich radiowych głosi, że niedawne trzęsienie ziemi we Włoszech było "karą boską" za przyjęcie przez parlament ustawy o związkach partnerskich osób tej samej płci. I tu ręce „opadywują”, nawet już nie opadają. Nie wiem czy to były wypowiadające się na antenie osoby świeckie czy duchowne, ale mając stojący przed mikrofonem krzyż myślały sobie zapewne tak, dobrze Panie Jezu, że wszystko widzisz i zsyłasz kary na te narody, które przeciwstawiają się ustalonym założeniom. Nic obłędniejszego i absurdalnego nie mogli sobie pomyśleć. Pan Bóg nie jest mściwy i nie mierzy człowieka ich miarą. Poza tym jest bardzo dużo niewierzących i trzeba szanować ich myśli i odczucia. Trzeba bronić wiary i krzyża, ale nie w ten sposób, by dotkniętych przez tragedię trzęsienia ziemi, obwiniać, że zostali wskazani jako ofiary złości Pana Boga.


Na takie różne trzęsienia i powodzie ma duży wpływ ingerencja człowieka.Obniżanie się zwierciadła wód podziemnych mogło wpłynąć na aktywność uskoku, który znajduje się w rejonie, gdzie najintensywniej eksploatowano poziomy wodonośne. Wpompowaniu wody do otworów wiertniczych. Próby jądrowe, testy atomowe, o których się mało mówi, a które są w szerokim stopniu przeprowadzane, też przyczyniają się nie tylko do napromieniowania ludzi, ale do trzęsień czy wielkich powodzi gdzie przez wysoką temperaturę, jaka panuje w ognistej kuli, podczas zetknięcia się jej z podłożem następuje stopienie a następnie wyparowanie znacznych ilości skał, gleby i innych substancji znajdujących się w danym obszarze, które następnie zostają wciągnięte w kierunku kuli, kominu wybuchu.


W pewnym stopniu i inne przyczyny szkodliwej działalności człowieka wpływają na kataklizmy. Nadmierne wycinanie lasów.  Zbiorowiska leśne, oprócz produkcji tlenu, pełnią ważną funkcję retencjonowania wody. Konsekwencją wycinania lasów jest przede wszystkim wzrastająca ilość CO2 w atmosferze, który będąc gazem szklarniowym wzmaga efekt cieplarniany na Ziemi. Skutkiem tego procesu jest podwyższenie temperatury powietrza na naszej planecie, czego konsekwencją jest z kolei topnienie pokryw lodowych i wzrost poziomu wód oceanicznych. Wycinanie lasów przyśpiesza również erozję gleby a w konsekwencji pustynnienie obszarów. Już nie mówię o wyginięciu wielu gatunków roślin i zwierząt. Wiele, wiele innych czynników stwarzanych ręka ludzką przyczynia się do katastrof. I nie możemy tu mówić, że Pan Bóg popycha ludzi ku zniszczeniu świata.


Ale to się znikąd nie bierze. To ludzie mający władzę, koneksje, pieniądze: niszczą, dzielą, jątrzą. Nieraz tak sobie myślę, że nie wiadomo gdzie się człowiek obudzi następnego dnia, czy się w ogóle obudzi. Bo jeżeli się nie obudzi to pół biedy, tylko trzeba będzie zdać sprawozdanie ze swojego życia, a wszystkie ziemskie sprawy znikną. Gorzej jak by się obudził w państwie pod zaborem czy zaborami, jeszcze gorzej jakby się obudził na ziemi pozbawionej ludzi, gdzie człowiek człowieka ze świecą by szukał, jest jeszcze możliwość obudzenia się na obcej planecie, no chyba, że to by była planeta Warka.

 

225

 

226

 

227

 

228

 

I kolejna wielka morska bitwa. Flota hiszpańska tzw. „Wielka Armada” biorąca udział w wyprawie na Anglię została zniszczona w 1588 roku. Tu las krzyży po obu stronach wzajemnie zwalczających się okrętów. I ten las krzyży skojarzył mi się z manifestacjami czy wiecami w czasach dzisiejszych. Gdzie ty człowieku niesiesz ten krzyż? po co? czemu on ma służyć? Takich pytań można postawić dziesiątki.


Bardzo cenię wypowiedź abpa Polaka, który w jednej z homilii na ten temat powiedział tak:

 
„Krzyż jasno upomina i przestrzega, że prawdziwym bluźnierstwem jest wykorzystywanie go jako znaku walki z kimkolwiek czy z czymkolwiek. On nie może być niesiony na czele jakiejś grupy, która sama może wołać że jest wierząca, gdy podczas tego marszu czy pochodu padają słowa nienawiści, złości, agresji, podszyte wprost chęcią poniżenia innych ludzi - to jest bluźnierstwo”


Szkoda, że wielu dostojników patrząc nie dostrzega problemu. Nie będzie zbiorowej odpowiedzialności. Każdy indywidualnie będzie przez sumienie zapytany: Jak broniłeś krzyża? Jak pozwoliłeś by ludzie niosący krzyż mogli znieważać innych? Zbojkotowałeś największe przykazanie miłości „Będziesz miłował Pana Boga swego z całego serca swego, z całej duszy swojej i ze wszystkich sił swoich, a bliźniego swego jak siebie samego”

 
Krzyż owszem jest symbolem walki, ale walki z grzechem, z własną słabością, z oportunizmem. I tak krzyż należy pojmować i mieć go w sercu. Bo stamtąd wychodzą wszystkie myśli, słowa i uczucia. Bo jeżeli nie ma krzyża w sercu to pochodzą z niego złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota.

 
Matka Boża do Kapłanów poświęconych Jej Sercu, w książce „Matka Boża do Kapłanów Swoich Umiłowanych Synów” tak mówi: „Kiedy nadejdzie chwila straszliwego starcia z Kapłanami, szerzycielami błędu, którzy powstaną przeciw Papieżowi i Mojemu Kościołowi, pociągając ku zgubie niezmierna liczbę Moich biednych dzieci, wy pozostaniecie Moimi Kapłanami wiernymi. W ciemnościach, jakie zły duch wszędzie rozszerzy, wśród wielu błędnych idei, które rozpowszechnione przez ducha pychy wszędzie się umocnią i zostaną przyjęte prawie przez wszystkich, w momencie kiedy w Kościele wszystko zostanie poddane zakwestionowaniu i sama Ewangelia Mojego Syna przez niektórych podawana za legendę, wy, Kapłani Mnie poświęceni będziecie Moimi synami wiernymi”.

 
Pan Jezus do siostry Faustyny, co zapisane jest w „Dzienniczku” tak powiedział: „Ze wszystkich ran moich, jak ze strumieni płynie miłosierdzie dla dusz, ale rana serca mojego jest źródłem niezgłębionego miłosierdzia, z tego źródła tryskają wszelkie łaski dla dusz. Palą mnie płomienie litości, pragnę je przelać na dusze ludzkie. Mów światu całemu o moim miłosierdziu”.

 
Jeżeli nie uszanujemy Krzyża to Szatan wyrwie bardzo dużo dusz Panu Jezusowi.

 

231

232

233

 

W 1896 roku w Austrii utworzono pierwszą nowożytną organizację ratunkową w górach i nadano jej początkowo nazwę: "Stowarzyszenie Zielonego Krzyża". Szybko powstają pierwsze lokalne posterunki i grupy ratunkowe. O Statut tej organizacji zwracają się inne organizacje alpejskie ze Szwajcarii, Francji i Niemiec. Od 1950 roku Osterreich Bergrettungdienst jest związkiem górskich okręgowych służb ratowniczych. Odznaka służbowa ma zielony krzyż i szarotkę.

 

234

 

Krzyż hugenocki powstał w XVIII w. w południowej Francji jako znak wiary wyznawców kalwinizmu (hugenotów) w czasie prześladowań religijnych. Współcześnie znajduje się w logo francuskiego Kościoła ewangelicko-reformowanego; jest także używany przez organizacje i wspólnoty kalwinistyczne w różnych krajach świata.

 

235 236
237 238
239 240

 

Wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO Potosi zostało założone w 1545 roku. W  XVII i XVIII wieku było jednym z najbogatszych miast na świecie i miało więcej mieszkańców niż ówczesny Paryż czy Londyn. Z tego największego i najbogatszego miasta Ameryki Łacińskiej, Hiszpanie tonami wywozili srebro do swojego kraju. Legenda głosi, że konkwistadorzy przewieźli do Europy tyle srebra, że wystarczyłoby na wybudowanie mostu łączącego Potosi z Madrytem i jeszcze pozostałoby wystarczająco dużo, żeby po tym moście nadal je przewozić do Hiszpanii.

 

Klasztor San Francisco, najstarsza świątynia w mieście, wzniesiona w 1547 r. Klasztor początkowo nazywał się Convento de San Antonio de Padua, a nazwę zmieniono dlatego, że zamieszkiwali go franciszkanie. W czasach kolonialnych było ich około 30, obecnie mieszka tutaj tylko 3 zakonników. Cały kościół, łącznie z dachem wzniesiono z kamienia. W patio klasztoru, na ścianach znajdują się obrazy podarowane jako jałmużna przez Hiszpanów, którzy w ten sposób chcieli odkupić krzywdy wyrządzone w Nowym Świecie

 

.Na głównym ołtarzu w kościele znajduje się Chrystus z Vera Cruz, naturalnych rozmiarów figura, która jak głosi legenda, w cudowny sposób pojawiła się na progu świątyni w 1550 r. W czasach kolonialnych urządzano procesje, podczas których ważącą 200 kg figurę Chrystusa obnoszono po ulicach miasta. Może nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że specjalnie na tę okazję ulice pokrywane były dywanami ze srebrnych monet, układanymi przez zamożnych Hiszpanów. Procesje te także przyczyniły się do powstawania legend o bogactwie Potosi.

 

218 219
220 221
222 223

 

Klucze świętego Piotra są symbolem władzy papieża jako głowy Kościoła i następcy św. Piotra. Od XIII wieku Klucze są umieszczane na sztandarach, pieczęciach i monetach. Od XV wieku są ułożone w krzyż św. Antoniego.

 
Klucz złoty oznacza moc odpuszczania i otwierania, srebrny zaś – moc związywania i zamykania. Są one związane na znak, że obie władze tworzą jedność. Uchwyty kluczy są skierowane w dół, gdyż znajdują się w rękach papieża.

 

230

 

Triskelion zwany też trykwetr – znak złożony z trzech jednakowych elementów: ramion, spiral, meandrów  itp, tworzących cykliczny wzór geometryczny w postaci grupy cyklicznej C3. Znaczenie triskelionu wiąże się z postępem i rywalizacją. Z trzech ludzkich nóg - krzyż z flagi Wyspy Man.

 

229

 

Krzyż św. Klemensa („krzyż marynarski”) – jest to stylizowany krzyż połączony z kotwicą okrętową. Legenda mówi, że pod koniec I wieku Klemens został wygnany z Rzymu. Z postanowienia cesarza Trajana został skazany na ciężką pracę w kamieniołomach na Krymie. W tym czasie pracowało tam około 2000 chrześcijan. Klemens podtrzymywał ich na duchu. W kamieniołomach często brakowało wody i robotnicy umierali z pragnienia. Pewnego razu Klemens zobaczył barana grzebiącego kopytem w ziemi. Zaczął kopać w tym miejscu i nagle wytrysnęło źródełko wody. Wszyscy mieszkańcy okolicy krzepili się nią od tej chwili, a cud ten zjednał mu taką sławę i zaufanie między pogańskimi krajowcami, że zaczęli się gromadzić około niego i słuchać jego kazań. Bardzo wielu z nich uwierzyło, dali się ochrzcić i zamienili świątynie na kościoły chrześcijańskie. Dowiedziawszy się o tym cesarz kazał Klemensa wrzucić do Morza Czarnego z kotwicą uwiązaną u szyi, a wszystkich nowo ochrzczonych stracić.

 


W roku 868 św. Cyryl miał odszukać szczątki Klemensa I na Krymie i przewieźć do Rzymu, gdzie podarował je papieżowi Hadrianowi II, który złożył je w bazylice św. Klemensa, gdzie spoczywają do dzisiaj. Kościół San Clemente zbudowano na miejscu jego domu w Rzymie.

 


Kotwica / Nadzieja Krzyż jest powszechne, na przykład w logo partii Młodzieży Katolickiej. Poniższą kartkę jako pocztę balonikową opisałem na stronie Poczty Balonowej www.epopejabalonowa.pl w Menu „Ciekawostki balonowe” w artykule „100-lecie Czerwonego Krzyża i inne poczty balonikowe”

 

241

 

242

 

Znak krzyża był obecny w chrześcijaństwie od śmierci Pana Jezusa, jednak w trzech pierwszych wiekach chrześcijaństwa znakiem tym posługiwano się rzadko. Kiedy chrześcijaństwo rodziło się w Judei, uchodzącej za najgorszą i najbardziej znienawidzoną prowincję rzymską, krzyż Pana Jezusa był dla wszystkich szokiem. Wspomina o tym już św. Paweł: "Gdy Żydzi żądają znaków, Grecy szukają mądrości, my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów i głupstwem dla pogan" (Kor 1,22-23). Z powodu złej sławy krzyża, który był znakiem hańby i poniżenia, a także w obawie przed prześladowaniami, chrześcijanie nie używali go wiele. Powodem dla używania innych symboli była także ostrożność, aby świętych tajemnic wiary nie narazić na profanację ze strony pogan.

 


Żyjący w II w. św. Justyn podaje przykłady reakcji pogan na symbol krzyża, dla których totalnym głupstwem było stawianie na jednym poziomie Ukrzyżowanego i Stworzyciela świata, natomiast sto lat później sytuacja zmieniła się diametralnie. Wśród symboli funkcjonujących niejako w zastępstwie krzyża były m.in.: kotwica, trójząb, ryba. Kotwica wyrażała nadzieję na zbawienie, mocne trwanie pierwszych chrześcijan w wierze, zakotwiczenie łodzi życia w porcie wieczności, ufność wśród burz prześladowań. Znak kotwicy występuje także na grobowcach najstarszych katakumb. "Wiemy, że Klemens Aleksandryjski (150-215) był inicjatorem wprowadzenia kotwicy jako oficjalnego emblematu chrześcijaństwa i propagował szeroko noszenie tego znaku w pierścionku na małym palcu lewej ręki. Takie pierścienie były szczególnie popularne w latach poprzedzających wybuch powstania styczniowego - od końca 1861 roku - i wiązały się z falą krwawo tłumionych demonstracji patriotycznych. Oprócz kotwicy, która w tle skrzyżowana jest z krzyżem, co wiąże się z wiarą jest osadzone gorejące Serce Pana Jezusa, co znowu oznacza miłość.

 


Taką kompozycję jako symbol patriotyczno-religijny złożony z trzech elementów: serce, krzyż, kotwica oznaczających miłość, wiarę i nadzieję możemy spotkać jeszcze dzisiaj. W kościele pod wezwaniem św. Jana Nepomucena w Dorohusku, gdzie mam przyjemność szczególnie w letnie miesiące uczestniczyć w nabożeństwach, ze względu na blisko położoną działkę, można na jednym z bocznych ołtarzy taki ornament zobaczyć. W ołtarzu tym znajduje się również obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem (2 połowa XVI wieku/XVII wiek). w sukience z początku XVIII wieku.

 

243

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zakon Rycerzy Chrystusa powstał, aby przejąć kontrolę nad majątkiem rozwiązanego zakonu templariuszy. W 1492 papież Aleksander VI zwolnił Zakon Chrystusa ze ślubów religijnych, co potwierdził papież Juliusz II. W ten sposób zakon został włączony do korony portugalskiej i stał się orderem. Jedynie kapelani zakonni prowadzili życie klasztorne w Tomar aż do 1834. Zakon istnieje do dziś w postaci orderu rycerskiego. Zakon odgrywał ważną rolę w Portugalii, jego majątek był wykorzystywany do finansowania wypraw zamorskich, a jego członkowie brali udział w wielkich odkryciach geograficznych oraz przyczynili się do budowy portugalskiego imperium kolonialnego. Do zakonu należeli m.in. książę Henryk Żeglarz oraz przyszły król Portugalii Jan II. Na początku XVI w. zakon miał 454 komandorii w Portugalii, Afryce i Indiach.

 

Godło Zakonu Rycerzy Chrystusa

 

244 245
246 247
248 249
250 251
252 253
254 255

 

Quinas, pięć niebieskich tarcz z pięcioma srebrnymi kołami każda, ułożonych w krzyż na srebrnym polu. Herb Burbonów portugalskich, nawiązujący do pięciu ran Chrystusa.

 

256 257

 

Zakon Alcántara – założony został między 1167 a 1176 rokiem przez dwóch braci-rycerzy Suareza i Gomeza z Salamanki. Początkowo nazywał się zakonem św. Juliana z Pereiro, zaczął być nazywany Alcántara po zdobyciu tego miasta i przeniesieniu tam siedziby w roku 1218.


W 1176 król Leónu Ferdynand II wziął zakon pod swoją opiekę, stając się jego wielkim protektorem. Rok później, w 1177, zakon został zatwierdzony jako zakon rycerski przez papieża Aleksandra III. W 1183 zakon otrzymał zmodyfikowaną do swoich potrzeb regułę benedyktyńską i czarny strój zakonny.


W 1218 doszło do faktycznej unii z zakonem Calatrava, na mocy której bracia z zakonu św. Juliana z Pereiro otrzymali zamek Alcántara. Spowodowało to zmianę nazwy zakonu, a od tej pory mistrz zakonu Calatrava miał prawo wizytować domy zakonne Alcántary. Rycerze z Alcántary przejęli wówczas także regułę cysterską i biały strój zakonny Calatravy. Ciemnozielony krzyż grecki zdobiony majuskułą M (od imienia Maryi) wzorowany na krzyżu Calatravy był przez nich noszony od 1411 na lewej piersi.


Rycerze zakonni uczestniczyli w licznych wojnach z Maurami, ale także wspierali królów Leónu i Kastylii w walce z ich chrześcijańskimi przeciwnikami, np. z władcami Portugalii. Przyniosło to zakonowi liczne przywileje, nadania ziemskie i zdobycze wojenne. W chwili połączenia zakonu z koroną hiszpańską w 1494 do zakonu należało m.in. 37 komandorii oraz 53 miast i wsi. Jak i inne zakony rycerskie w Hiszpanii epoki rekonkwisty zakon stał się więc potężną, bogatą i wpływową instytucją.
Zakon istnieje do dziś w postaci rycerskiego orderu. Jego obecnym wielkim mistrzem jest Jan Karol, Król Hiszpanii, zaś Prezydentem Rady Czterech Zakonów i Wielkim Komandorem – Karol, Książę Obojga Sycylii, Parmy i Kalabrii.


Krzyż Alcántara, godło Zakonu Alcántara

 

258

 

Order Świętego Andrzeja Apostoła Pierwszego Powołania – do roku 1917 najwyższe odznaczenie Rosji, obecnie Order Domowy byłej dynastii panującej Romanowów. 27 grudnia 1988 roku Święty Synod Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej ustanowił ponownie order św. Andrzeja na pamiątkę tysiąclecia chrztu Rusi, z tym samym mianem, lecz innymi insygniami. Order tegoż imienia (nie posiadający jednak sukcesji od historycznego orderu) jest od roku 1998 także najwyższym odznaczeniem Federacji Rosyjskiej. Odznaka to czteropromienna złota gwiazda z niebieskim krzyżem X, na którym jest położony otoczony brylantowym wieńcem owalny medalion z podobizną świętego.

 

262

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W poczet świętych i błogosławionych jest zaliczonych bardzo dużo postaci. Kilkadziesiąt z nich przedstawię na poniższych kartkach.

 

161

 

162

 

163

 

164

 

165

 

166

 

167

 

168

 

169

 

170

 

171

 

172

 

173

 

174

 

175

 

176

 

177

 

178

 

179

 

180

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Historia lubi się powtarzać i kołem się toczy. Takie małe wyprawy krzyżowe, krucjaty, walka z krzyżem na ramieniu, nienawiści i podziały rozpoczęły się już teraz. W trzech punktach to pokażę:


1. Grupa posłów, bo nie wierzę w to, by jedna posłanka odważyła się tak mocno piętnować ludzi, którzy chcą żyć w zgodzie bądź to ze swoim sumieniem, bądź to swoimi obyczajami, oczywiście jeżeli nie zagraża to zdrowiu czy życiu innego człowieka, mówi tak: „Powinniśmy wymagać od ateistów, prawosławnych czy muzułmanów oświadczeń, że znają i zobowiązują się w pełni respektować polską Konstytucję i wartości uznawane w Polsce za ważne, niespełnianie tych wymogów powinno być jednoznacznym powodem do deportacji”.


Słońce świeci jednakowo dla wszystkich i nie nam osądzać, czy inne religie są złe. Czy akurat my postępujemy zgodnie z wolą Pana Jezusa? Gdyby tak nie było to Pan Jezus by nie powtarzał często przypowieści o miłościwym Samarytaninie. Pan Jezus uczy w tej przypowieści, że każdy człowiek ma wybór i w określonej sytuacji może różnie się zachować. Można wybrać postawę nienawiści i czynić jak zbójcy, można być obojętnym jak kapłan i lewita, a można również wybrać miłość i dobro jak Samarytanin. Naturalnie tylko ostatnia postawa jest godna naśladowania i będzie nagrodzona na Sądzie Ostatecznym, bo przecież wszyscy ludzie zasługują na wsparcie, współczucie i pomoc.


Nieraz sobie myślę, że człowiek w hierarchii stoi wyżej niż Aniołowie Boży czy ciemności, Święty Anioł nie może uczynić zła, Diabeł natomiast nie może uczynić nic dobrego, człowiek za to ma możność wyboru, ma nieograniczone możliwości, przecież Pan Bóg uczynił człowieka na Swój obraz i Swoje podobieństwo i tu dopiero zaczynają się "schody".


Ja zawsze się pytam: i co dalej? Jeden z rozmówców mówi: dorobiłem się, mam dobrą pracę, samochód, ładne mieszkanie, kupę kasy, a pytam się znowu i co dalej, odpowiedź brzmi, będę miał dobrą emeryturę, bogate życie na przyszłe lata, i co dalej pytam, no czeka mnie starość – pada odpowiedź, drążę temat i co dalej, no pewnie umrę, ja się tylko Pana Boga boję, i co dalej – konsternacja i pada odpowiedź, pewnie Sąd Boży, tak mnie uczono kiedyś na religii i zadaję przedostatnie pytanie i co dalej? Cisza, a pytam, co z twoim sumieniem, przecież to ono będzie cię oskarżać. Brak odpowiedzi. Pytam dalej, a czemu ty się boisz Pana Boga, przecież Pan Bóg jest samym Dobrem jest Miłością, to jest tak jak w kochającej się rodzinie, czy żona ma się bać męża, mąż żony, dziecko rodziców, przecież tam panuje miłość, a miłość niczego się nie lęka, wszystko przetrwa. Ty się też Szatana nie bój, bo on ci bezpośrednio nic nie może zrobić, ty się bój jego kłamstw, jego przebiegłości. Diabeł będzie tak omotywał, tak drążył do złego, że człowiek może ulec jakiejś słabości. I tego się właśnie trzeba bać.


Jest owszem coś takiego jak bojaźń Boża, ale to nie ma nic wspólnego z baniem się Pana Boga. Papież Franciszek na jednej katechez tak mówił o bojaźni Bożej: "Dar bojaźni Bożej, o którym dziś mówimy, zamyka serię katechez o siedmiu darach Ducha Świętego. Nie oznacza on lękania się Boga: wiemy dobrze, że Bóg jest Ojcem, że nas miłuje i pragnie naszego zbawienia i zawsze przebacza, zawsze! Dlatego nie ma powodów, aby się Go lękać! Bojaźń Boża natomiast jest darem Ducha, który przypomina nam, jak bardzo jesteśmy mali przed Bogiem i Jego miłością oraz że naszym dobrem jest pokorne, naznaczone szacunkiem i ufnością, zdanie się w Jego ramiona. To właśnie jest bojaźnią Bożą: powierzenie się dobroci naszego Ojca, który tak bardzo nas kocha".


Przyszły mi na myśl dwa przykłady:


a) Jedzie człowiek spokojnie samochodem, nagle z bocznej drogi wyskakuje inny pojazd zajeżdżając nam tę drogę. Następuje ostre hamowanie. Ja to mam zwyczaj pogrożenia palcem, wszystko dobrze jak gość podniesie rękę w geście przeprosin, może ma jakieś kłopoty, może się zamyślił, różne są w życiu przyczyny. Gorzej jak taki gość pokaże środkowy palec, a wtedy wszystkie emocje wychodzą z człowieka, a niecenzuralnych słów przy tym tyle, że szewc to by się za głowę złapał. I wszystko dobrze dopóki nie będzie tego przedostatniego pytania co dalej? Sumienie zapyta, bardzo wyzywałeś tego człowieka, obrażałeś go, upodliłeś go do takiego stopnia, że niżej się nie da, a bo mi drogę zajechał i pokazał mi środkowy palec zamiast przeprosin, a ty co zrobiłeś, dokonałeś jeszcze większego grzechu niż on, odpowiedziałeś złem na zło, a powinieneś ten temat przemilczeć.


b) Drugi przykład, dawać proszącemu czy żebrzącemu na ulicy jałmużnę czy nie? Odwieczne pytanie. Powiedzmy, że w przeciągu roku może nas to spotkać pięć razy. A bo ja go znam, on to przepije, a niech mu opieka daje, ja mam komu dawać, mam dzieci, niech idzie do pracy. Takich stwierdzeń jest wiele. Ale co będzie jak ten piąty przypadek, będzie rzeczywiście potrzebował na jedzenie, gdyż z głodu może umrzeć. I tu jest to przedostanie pytanie, co dalej? Sumienie oskarża, byłem głodny i nie dałeś mi jeść, umarłem z tego powodu i masz życie ludzkie na swoim sumieniu. I niedobrze, zbierze się takich kilka złych czy dobrych przykładów i wtedy jest to już ostatnie pytanie: co dalej? Ano piekło albo niebo. A jak wybrnąć z sytuacji dawać jałmużnę czy nie dawać, myślę, że trzeba podejść do każdego z tych żebrzących i zapytać, czy jesteś głodny, pójdę ci kupię coś do jedzenia, odpowiedź może być różna, oj daj pan ze 2 zł to sobie sam pójdę i coś kupię i taka odpowiedź daje coś już do myślenia, wtedy trzeba krótko zapytać, co, na piwo potrzebujesz, nooooooooo tak, pada odpowiedź. Sytuacja jest jasna, niech na to piwo pójdzie i sobie zarobi. I tak może być do piątego żebrzącego, który stwierdzi, że jest głodny i zje coś. Wtedy bez żalu można mu dać tą jałmużnę, nawet gdyby to był podstęp, ale tego się nie wie, to człowiek ma wtedy czyste sumienie, gdyż ten potrzebujący wyraził chęć zjedzenia zakupionego jedzenia i w przedostatnim: co dalej, sumienie stwierdza, że byłem głodny i dałeś mi jeść, czyli sumienie nie tylko nas oskarża ale nas też broni.


Oczywiście, nie zawsze możemy przewidzieć to dobre rozwiązanie, ale póki człowiek żyje ma możność zadośćuczynienia za swoje przewinienia. Może to być uśmiech do drugiego człowieka, podanie ręki, magiczne słowo "przepraszam", spowiedź święta, uczynienie coś dobrego. Jest bardzo dużo sposobów, by chociaż częściowo złagodzić napięcie powstałe w wyniku błędnego rozpoznania swojego czynu. Przy przedostatnim: co dalej, takiej szansy nie będzie. Staniemy sam na sam ze swoim sumieniem.


Jest też stwierdzenie, a jak nie ma drugiego życia po życiu. Skąd o tym wiemy? Jest taka mądra księga, a mianowicie "Pismo Święte". Ono w swojej naturze, a nawet w swojej nazwie jest "Święte" czyli prawdziwe, bez żadnych kłamstw i tu możemy czerpać wiedzę.


Ja wychodzę z takiego założenia:


Jeżeli człowiek żyje bez wiary, przykazań, a okaże się, że jest to drugie życie, wtedy jest wielka żałość. Ale jeżeli przestrzega zasad wiary, a okaże się, że nie ma drugiego życia, to nic człowiek nie straci, nikt go nie będzie pomścił, że uczynił tyle zła, zostanie w pamięci jako ten dobry człowiek i to jest wtedy fajne.


2. Krzyż ma swoje miejsce – to jest Kościół. Może też być wyniesiony na ulice z Kościoła, ale w szczególnych przypadkach, są to uroczystości kościelne, pochówki, kolęda, tam gdzie jest niesiony Przenajświętszy Sakrament, pielgrzymkach i wszędzie tam, gdzie ten krzyż jest naprawdę adorowany. Krzyże mają też swoje miejsce na cmentarzach, rozdrożach dróg, w miejscach upamiętniających ważne wydarzenia, egzorcyzmach.


Myślę, że mogę tu wyrazić tylko swoją opinię na temat krzyża, a właściwie jego strojenia. To jest wzniosły cel i zaszczytna idea i może to efektownie wygląda, ale krzyż nie służy do umieszczania na nim żadnych napisów, przedmiotów, rzeczy czy innych symboli. Na krzyżu umieszczone mogą być suplikacje: „O Jezu nasz miłosierdzia”, „Przez krzyż i mękę Twoją oddal od nas karę srogą!”, „Na uproszenie u Pana Boga łaski”, „Jezu, ufam Tobie” i podobne oraz postać Pana Jezusa „męża pełnego boleści" - oto obraz jaki mamy zwykle przed oczyma mówiąc o krzyżu. Krzyż Pana Chrystusa jest drzewem życia, a dokonane na nim misterium w przedziwny i paradoksalny sposób przez śmierć przyniosło nam życie. I tak należy chyba to pojmować, a umieszczanie na krzyżu innych motywów odsuwa znaczenie krzyża na dalszy plan.


W dzisiejszej dobie takiego poglądu świata, że wszystko co ładne, młode, ozdobione, takiego zapatrywania się w piękno, czy znowu jak niesiemy krzyż z myślą, ze jesteśmy prawdziwymi chrześcijanami i machamy tymi krzyżami na lewo i prawo jak maczugą na różnego rodzaju manifestacjach, a mało bez czego możemy tymi krzyżami uderzać, co często widać na zdjęciach i filmach, to dajemy szatanowi mocną pożywkę w postaci wejścia w umysły tych ludzi, a co przez to idzie, nienawiść do drugiego człowieka, który może ma inne zapatrywania.


3. To jest krótki opis ale jakże wymowny. Kraj podzielony to naród skłócony. Naród skłócony to naród zwaśniony. Naród zwaśniony to – WOJNA.


 A tak nie wolno, chcąc zachować spokój duszy i nie być zaskoczonym pytaniem i co dalej? Musimy szanować siebie nawzajem. W tym wszystkim jest optymistyczna prognoza. A mianowicie Pan Jezus powiedział:


„Królestwo niebieskie jest nam także obiecane, jeśli tylko będziemy spełniać przykazania Boże; a kraj to o wiele wspanialszy, niż ten, który w porównaniu z nim jest pustynią; słuchajcie więc i znoście z poddaniem wszystko, co Bóg na was ześle. Nie szemrajcie, abyście mogli osiągnąć Królestwo Niebieskie, nie wątpcie w jego wspaniałość, jak Izraelici na pustyni; wreszcie, że jest tam o wiele lepiej, niż tu, że to kraj niewypowiedzianie wspaniały. Miejcie to zawsze silnie w pamięci i zasługujcie sobie na to trudem i pracą".


Można by rzec, że nie ma takich słów Pana Jezusa w Piśmie Świętym, czy wiele innych sytuacji lub zdarzeń, czy nawet samych wypowiedzi, które opisuje Klemens Brentano w widzeniach Świątobliwej Anny Katarzyny Emmerich w zapiskach „ Żywot i bolesna męka Pana naszego Jezusa Chrystusa i Najświętszej Matki Jego Maryi”, ale ewangeliści sami mówią, że Pan Jezus wiele jeszcze mówił i działał, co nie jest zapisane w Ewangeliach. Zresztą nie są i nie były to żadne rzeczy nadzwyczajne, ważne, tylko zwykłe zdarzenia z życia codziennego. Czyż ewangeliści musieli je uwidoczniać? Pisali tylko o tym, co im było potrzebne do osiągnięcia celu, jaki sobie założyli. Także wszystkie dodatkowe zdarzenia i treści, które wypowiedział Pan Jezus w objawieniach, nie zawierają nic przeciwnego Pismu Świętemu, a nawet w wielkiej obfitości szczegółów, nie znajdujemy w tych objawieniach nic, co by się sprzeciwiało nauce Kościoła.


Pan Bóg zesłał nam przez objawienia Katarzyny Emmerich misję, by ożywić gasnącą już wiarę w sercach wiernych, by przywieść zbłąkanych na drogę opamiętania i miłości Bożej. Ale wiem jedno, że nikt w historii Kościoła nie otrzymał łaski poznania tych największych tajemnic Bożego Miłosierdzia jak Katarzyna Emmerich. Są owszem inne objawienia, ale odnoszą się tylko do pewnych epizodów z życia Pana Jezusa. Dzieło to uzyskało kościelną aprobatę a tym samym pozwolenie na druk.


Jestem dumny z tego, że tak wspaniałe dzieło mogłem ozdobić walorami filatelistycznymi. W „Epopei Przymierza” starałem się by różne zdarzenia tymi walorami również opowiedzieć. Zresztą chyba niemal wszystkie walory filatelistyczne wydawane  są na kanwie Pisma Świętego, także w tych walorach nie ma nic co by było niezgodne z nauką Kościoła.

 

Na zakończenie chciałem przybliżyć prawdę, że każdy bez wyjątku człowiek, może zostać zaliczony w poczet świętych. Przedstawię kilka postaci, których heroizm wzniósł się na najwyższe schody życia ziemskiego, a których łączy opieka nad ubogimi.


Św. Elżbieta Węgierska urodziła się w 1207 roku w Bratysławie w rodzinie królewskiej. Jej ojcem był Andrzej II, król Węgier. Już jako czteroletnia dziewczynka zamieszkała w Wartburgu i została zaręczona z Ludwikiem IV, późniejszym landgrafem Turyngii. Mając czternaście lat wyszła za niego za mąż. Bóg obdarzył ich trójką dzieci. W 1227 roku, w czasie wyprawy krzyżowej, umarł jej mąż. To bolesne doświadczenie jeszcze bardziej otworzyło Elżbietę na życie duchowe i pogłębioną relację z Bogiem. Zostawszy wdową w wieku dwudziestu lat, poświęcała wiele czasu na wychowanie dzieci, modlitwę i uczynki miłosierdzia. Przeniosła się do Marburga, gdzie ufundowała szpital, w którym sama posługiwała chorym. Z wielką dbałością opatrywała rany chorym na trąd, leczyła kalekich. Rozdała pokaźną sumę pieniędzy ubogim i pokrzywdzonym. Najbliższa arystokratyczna rodzina uznała jej postępowanie za szaleństwo. Ona jednak coraz bardziej pragnęła całkowicie oddać się Bogu, dlatego powierzając swoje dzieci opiekunom, w 1228 roku Elżbieta złożyła ślub wyrzeczenia się świata i stała się tercjarką św. Franciszka. Biedaczyna z Asyżu był dla niej wzorem, dlatego szpital, który założyła, nosił jego imię. Od niego uczyła się wzgardy dla ziemskich bogactw oraz wrażliwości wobec ubogich. Najbiedniejszych i odrażających sadzała do swego stołu. Zmarła 17 listopada 1231 roku, wyczerpana surowymi pokutami i wytężoną pracą w szpitalu przy posługiwaniu chorym. Zaledwie cztery lata później kanonizował ją papież Grzegorza IX. Do jej grobu przybywali pielgrzymi, którzy otrzymywali łaski cudownego uzdrowienia. "Święta Elżbieta przedstawiana jest w stroju królewskim albo z naręczem róż w fartuchu. Powstała bowiem legenda, że mąż zakazał jej rozdawać ubogim pieniądze i chleb. Gdy pewnego razu przyłapał ją na wynoszeniu bułek w fartuchu i kazał jej pokazać, co niesie, zobaczył róże, mimo że była to zima. Jej atrybutami są także: kilka monet i różaniec".

 

181

 

Św. Jan Boży urodził się 8 marca 1495 roku w portugalskim Montemoro Novo, w rodzinie Andrzeja i Teresy - ubogich i bogobojnych chłopów, zajmujących się wypasem owiec. Pewnego dnia w domu jego rodziców zatrzymał się mężczyzna, a następnego ranka rodzice Jana nie znaleźli ani gościa ani swojego ośmioletniego syna. Kilka miesięcy później jego matka zmarła z tęsknoty, a ojciec porzuciwszy rolę wstąpił do franciszkanów. Tajemniczy nieznajomy porzucił chłopca w hiszpańskim Oropresa, zostawiając go rodzinie hrabiowskiego rządcy, Franciszka Mayorala. Mały Jan pomagał wypasając owce. Przybrana rodzina pokochała chłopca i dbała o jego rozwój duchowy. Kiedy król Karol V Habsburg ogłosił wojnę z Francją, Jan zaciągnął się do armii. Żołnierskie życie przytłumiło w dwudziestodwuletnim młodzieńcu wyniesione z domu uczucia religijne. Zdziczał i oddał się rozpuście. Został wyrzucony z wojska za niedopilnowanie składu splądrowanych dóbr. Przybył do Gibraltaru, gdzie spotkał portugalskiego szlachcica, wygnanego z żoną i czterema synami na Ceutę i zgodził się zostać ich służącym. Przez jakiś czas pracą swych rąk utrzymywał nie tylko siebie, ale i rodzinę swojego pana, gdy ten stracił wszystkie środki do życia, ciężko pracując przy budowie miejskich umocnień. Spowiednik dla jego własnego dobra nakazał mu powrót do Hiszpanii. Św. Jan udał się do Granady i tam otworzył sklepik z książkami religijnymi i inną budującą literaturą. W uroczystość św. Sebastiana był w kościele na kazaniu św. Jana z Avila. Słowa hiszpańskiego kaznodziei do głębi przejęły św. Jana i przejęły lękiem przed sądem Bożym. Powróciwszy do domu cały swój majątek rozdał biednym, niemoralne książki spalił i udał się na plac bił się w piersi i wołał głośno o zmiłowanie, tarzając się w błocie i rwąc włosy z głowy. Ludzie myśląc, że to obłąkany biegli za nim, wyzywając go i obrzucając błotem oraz kamieniami. W końcu ulitowali się nad nim i zaprowadzili do zakładu dla umysłowo chorych, gdzie przebywał w zamknięciu siedem miesięcy. Potem przez pewien czas pomagał przy chorych, chcąc ulżyć ich ciężkiemu losowi. W zakładzie dla obłąkanych odwiedził go św. Jan z Avila. Znalazł ludzi dzięki którym mógł wynająć dom z 46 łóżkami dla chorych. Codziennie wychodził w wielkim koszem na plecach i zbierał jałmużnę dla swoich podopiecznych. Powoli ludzie przekonywali się do niego i przestali uważać go za wariata, zjawiali się dobroczyńcy, a pielęgniarki i lekarze pomagali mu w opiece nad chorymi. Wtedy św. Jan postanowił rozszerzyć działalność i otworzył schronisko dla bezdomnych. Gdy pewnego razu w szpitalu wybuchł pożar św. Jan nie bacząc na płomienie uratował wszystkich chorych, nie doznając przy tym żadnego uszczerbku, poza opaleniem brwi. Znowu musiał zbierać jałmużnę na szpital, ale ciężka praca tak wyniszczyła jego siły, że poważnie rozchorował się na serce. Zmarł krótko po północy, dnia 8 marca 1550 w Granadzie, modląc się na kolanach przed krucyfiksem. Na jego pogrzeb przybyły tłumy ludzi, a trumnę nieśli przedstawiciele szlachetnych rodów. Ciało złożono w bocznej kaplicy kościoła Matki Bożej Zwycięskiej. Jego grób był świadkiem wielu cudów. Beatyfikowany 21 września 1630 roku przez papieża Urbana VIII, kanonizowany 16 października 1690 przez papieża Aleksandra VIII.


Patron:
Granady, chorych, pielęgniarzy, umierających, księgarzy, introligatorów, strażaków. Wzywany w zagrożeniu chorobami, alkoholizmem.


Ikonografia:
Przedstawiany w habicie bonifraterskim, z przekrojonym owocem granatu z wystającym zeń krzyżem, z żebrakiem lub chorym u swoich stóp. Jego atrybutami są: krzyż, korona cierniowa, torba kwestarska, garnek.


Don Sebastian, biskup Tuy nadał mu przydomek "Jan Boży", a wkrótce zgłosili się chętni do wybudowania nowego szpitala i posługiwania chorym. Tak powstał zakon "Miłosiernych Braci" (bonifratrów), który w 1578 roku papież św. Pius V zatwierdził i nadał mu regułę augustiańską.

 

182

 

Adam Chmielowski urodził się 20 sierpnia 1845 r. w Igołomi k. Krakowa. Postanowił oddać swe życie na wyłączną służbę Bogu. Wstąpił do Zakonu Jezuitów, jednak po pół roku opuścił nowicjat i wyjechał na Podole do swego brata Stanisława. Tam związał się z tercjarstwem św. Franciszka z Asyżu i prowadził pracę apostolską wśród ludności wiejskiej. W 1884 r. wrócił do Krakowa. Powodowany miłością Boga i bliźniego poświęcił swe życie służbie bezdomnym i opuszczonym. W 1887 r. za zgodą kard. Albina Dunajewskiego przywdział habit, a w rok potem złożył na jego ręce śluby, dając początek nowej rodzinie zakonnej. Założone przez siebie Zgromadzenia: Braci Albertynów (1888 r.) i Sióstr Albertynek (1891 r.) oparł na regule św. Franciszka z Asyżu. Centrum jego działalności stanowiły ogrzewalnie miejskie dla bezdomnych, które pracą apostolską przemieniał w przytuliska. Nie dysponując środkami materialnymi kwestował na utrzymanie ubogich. Oddając się z biegiem czasu coraz pełniej posłudze ubogim rezygnował stopniowo z malowania obrazów, ale przestając być artystą w ścisłym tego słowa znaczeniu stawał się artystą jeszcze pełniej, odnawiając piękno znieważonego oblicza Chrystusa w człowieku z marginesu społecznego i dna moralnego. Zakładał również domy dla sierot, kalek, starców i nieuleczalnie chorych. Pomagał bezrobotnym organizując dla nich pracę. Słynne są słowa Brata Alberta, że trzeba każdemu dać jeść, bezdomnemu miejsce, a nagiemu odzież; bez dachu i kawałka chleba może on już tylko kraść albo żebrać dla utrzymania życia. Heroicznie kochał Boga i bliźniego. Służbę na rzecz bezdomnych i nędzarzy uważał za formę kultu Męki Pańskiej. Umarł 25 grudnia 1916 r. w Krakowie w opinii świętości – "Najpiękniejszy człowiek pokolenia". Wyniesienia Brata Alberta do chwały ołtarzy, zarówno beatyfikacji (1983 r. w Krakowie), jak i kanonizacji (1989 r. w Rzymie) dokonał papież Jan Paweł II. Relikwie Świętego znajdują się w Sanktuarium Ecce Homo Świętego Brata Alberta w Krakowie przy ul. Woronicza 10.

 

183

 

Nie każdy z nas ma taką odwagę by rzucić wszystko i oddać się na służbę Panu Bogu i ludziom. To jest bardzo trudne i Pan Bóg nie od każdego z nas wymaga takiego poświęcenia, ale każdy z nas ma szansę być zaliczonym w poczet świętych. Słowa Pana Boga w Księdze Ezechiela o tym świadczą  Ez 18, 21-28 Pan Bóg nie chce śmierci grzesznika:


„Jeśliby występny porzucił wszystkie swoje grzechy, które popełniał, a strzegłby wszystkich moich ustaw i postępował według prawa i sprawiedliwości, żyć będzie, a nie umrze: nie będą mu policzone żadne grzechy, jakie popełnił, lecz będzie żył dzięki sprawiedliwości, z jaką postępował. Czyż tak bardzo miałoby mi zależeć na śmierci występnego – mówi Pan Bóg – a nie raczej na tym, by się nawrócił i żył?


A gdyby sprawiedliwy odstąpił od swej sprawiedliwości i popełniał zło, naśladując wszystkie obrzydliwości, którym się oddaje występny, czy taki będzie żył? Żaden z wykonanych czynów sprawiedliwych nie będzie mu policzony, ale umrze on z powodu nieprawości, której się dopuszczał, i grzechu, który popełnił.


Wy mówicie: „Sposób postępowania Pana nie jest słuszny”. Słuchaj jednakże, domu Izraela: Czy mój sposób postępowania jest niesłuszny, czy raczej wasze postępowanie jest przewrotne?


Jeśli sprawiedliwy odstąpił od sprawiedliwości, dopuszczał się grzechu i umarł, to umarł z powodu grzechów, które popełnił. A jeśli bezbożny odstąpił od bezbożności, której się oddawał, i postępuje według prawa i sprawiedliwości, to zachowa duszę swoją przy życiu. Zastanowił się i odstąpił od wszystkich swoich grzechów, które popełniał, i dlatego na pewno żyć będzie, a nie umrze”.


A przykład pierwszego świętego mamy w biblijnym łotrze, gdzie Pan Jezus już na krzyżu wisząc razem z łotrem powiedział: „Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze mną będziesz w raju” (Łuk.23,43). Ale czy zdążymy wyrzec się swojej pychy i egoizmu?

 

184

 

185

 

Tekst piosenki:

1. W krzyżu cierpienie, w krzyżu zbawienie,
W krzyżu miłości nauka.
Kto Ciebie, Boże, raz pojąć może,
Ten nic nie pragnie ni szuka.

2. W krzyżu osłoda, w krzyżu ochłoda
Dla duszy smutkiem zmroczonej.
Kto krzyż odgadnie, ten nie upadnie
W boleści sercu zadanej.

3. Kiedy cierpienie, kiedy zwątpienie
Serce ci na wskroś przepali,
Gdy grom się zbliża, pospiesz do krzyża.
On ciebie wesprze, ocali.