Gościmy

Odwiedza nas 30 gości oraz 0 użytkowników.

Licznik odwiedzin

Spis treści

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Od Pana Jezusa pragniemy się uczyć, że najpierw trzeba pogodzić się z bratem, który ma coś przeciwko nam, a potem dopiero możemy przystąpić do Ciebie i do Twego ołtarza. Spraw, by nie było kłamstwa w naszych słowach:
 
JAKO I MY ODPUSZCZAMY
NASZYM WINOWAJCOM.
 
Mamy prośbę, do której dołączone jest konkretne zobowiązanie. Sprawa jest jasna – jeśli ja nie wybaczyłem, to nietaktem jest prosić Pana Boga o to, by wybaczył mi.
 
Jest noc, która jest jeszcze ciemniejsza niż noc smutku. Jest ciężar, który jest jeszcze cięższy niż martwienie się o chleb, pożyczanie, martwienie się o ubranie itp.; Mam na myśli niepokój wyrzutów sumienia, noc niepojednanego serca. Oczywiście jest wystarczająco dużo ludzi, którzy ledwo zauważają taką noc, którzy starają się lekko otrząsnąć z takiego ciężaru. A jednak, drogi chrześcijaninie, istnieje podział między tobą a świętym i sprawiedliwym Panem Bogiem, a mianowicie: Nasz grzech! A może nie wyznawaliśmy go pomimo najszlachetniejszych i najlepszych pobudek na świecie: „Przebacz mi, Panie, ukryte wady?”.
 
Pojednane serca również muszą przebaczać. Kiedy król Ludwik XII. z Francji wstąpił na tron, kazał sporządzić listę wszystkich swoich wrogów, a następnie oznaczył każde imię czarnym krzyżem. Kiedy stało się to wiadome, jego wrogowie uciekli, ponieważ widzieli w krzyżu znak swojej śmierci. Ale król kazał ich odwołać i powiedział: „Dlatego umieściłem krzyż na każdym imieniu, aby przypominał mi krzyż mojego Odkupiciela, który wciąż modlił się za swoich wrogów na krzyżu: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”.
 
 Clip 21
 
 
 Dlaczego nie lubisz ich spotykać, a jeśli nie ma innego wyjścia, to wolisz odwrócić wzrok i czuć się w sobie nieswojo? Dlaczego nie możesz wybaczyć bliźniemu i ciągnąć ze sobą niepogodzone urazy na całe tygodnie, miesiące, wciągając go do sądu, w długi proces? Bo jeszcze nie nauczyłeś się modlić: „Ojcze, przebacz – tak jak my przebaczamy naszym dłużnikom!” Jeśli spojrzysz na to dobrze, to zwykle tylko drobiazg, złe słowo, nieznaczne uszkodzenie, trochę zażenowania, może nie znaczyło to źle, a jednak gotuje się w tobie na samą myśl o tym. Gdyby śmierć na zawsze oddzieliła was dzisiaj od siebie, czy nie pozostało by cierniem w waszym sumieniu, że nie podaliście sobie ręki w pojednaniu?
 
Czy Ojciec Niebieski nie musi ci wiele przebaczać każdego dnia, a ty nie chciałeś nauczyć się przebaczać? Czy naprawdę chciałeś pozostać niespokojny w taką noc urazy i gniewu? Podnieś oczy i spójrz na jasną gwiazdę Bożą w siedmiu gwiazdach Ojcze nasz! Spróbujmy jednak, nie dodawać nowej winy do starej.
 
Clip 22
 
Ewangelia Łukasza 15,21 dużo nam mówi o odpuszczaniu grzechów.
 
Pan Jezus opowiada nam o ojcu i jego synach. Opowiada o ojcu, który bardzo kocha obu swoich synów. Ojciec z miłością reaguje na każdego z nich i każdemu daje to, czego ten w danym momencie najbardziej potrzebuje. Młodszego – który po grzechu zrozumiał swój błąd, wraca do domu i wyraża skruchę – ojciec wita ze wzruszeniem i otwartymi ramionami przygarnia do siebie. Starszemu –który reaguje zazdrością, obraża się i nie umie, a może nie chce zrozumieć ojcowskiego miłosierdzia – tłumaczy spokojnie i z miłością.
 
To ważne, żebyśmy w Ojcu z dzisiejszej przypowieści zobaczyli kochającego, miłosiernego Pana Boga, który czeka na nas z otwartymi ramionami, tłumaczy z miłością, kiedy nie rozumiemy, i cieszy się bardzo naszym powrotem w sakramencie pojednania.
 
Clip 23
 
Miłosierdzie św. Jana Jałmużnika.
 
Leoncjusz, biskup Cypru, który żył w tym samym stuleciu, co św. Jan Jałmużnik, opisał żywot tego świętego i podaje następujący rys charakterystyczny:
 
Święty kilkakrotnie upominał jednego z bogatych mężów a Aleksandrii, by wyzbył się z serca nienawiści do wroga swego. Ale widząc, że wszystkie upomnienia są daremne, postanowił użyć innego środka i poprosił owego bogacza, by przyszedł do kaplicy wtedy, gdy sam święty będzie odprawiał Mszę świętą.
 
Tak też się stało. Gdy Jan podczas Mszy św. odmawiać zaczął Modlitwę Pańską, którą wszyscy obecni powtarzali za kapłanem, jak to było we zwyczaju w owych czasach, święty patriarcha kazał ministrantowi zamilknąć przed wypowiedzeniem słów: „Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. Ponieważ zaś ów bogacz sam jeden tylko obecny był w kaplicy, więc sam też słowa te wygłosił.
 
Wtedy święty zwrócił się ku niemu i zawołał:
 
- Czyś rozważył to, czego właśnie zażądałeś od Pana i co sam Mu przyrzekłeś w tak uroczystej chwili? Oświadczyłeś solennie, że przebaczasz wszystkim, którzy ci jakąkolwiek niesprawiedliwość wyrządzili, a tymczasem jednemu z tych braci w Chrystusie przebaczyć nie chcesz.
 
Tych słów wystarczyło, by wstrząsnąć sercem owego bogacza. Podziwiał mądrość świętego patriarchy i natychmiast po Mszy św. pojednał się ze swym przeciwnikiem.