Gościmy

Odwiedza nas 122 gości oraz 0 użytkowników.

Licznik odwiedzin

Spis treści

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Wiemy, Ojcze, czego chcesz od nas. Twój Syn a nasz brat, Jezus Chrystus, powiedział nam: Miłujcie się wzajemnie. A jednak z wielkim trudem przychodzi nam być dobrymi. Dlatego prosimy:
 
BĄDŹ WOLA TWOJA,
 
JAKO W NIEBIE TAK I NA ZIEMI.
 
W Ogrójcu to właśnie tym wezwaniem modlił się Pan Jezus: lecz nie moja, ale Twoja wola niech się stanie. Jeśli nasza wola jest zgodna z wolą Pana Boga, to niech się staje. Ale jak nie jest, to brońmy się wszelkimi sposobami przez jej spełnieniem. Każda rzecz niezgodna z wolą Pana Boga wcześniej czy później obróci się przeciwko nam.
 
To trzecia gwiazda z siedmiu gwiazd na modlitewnym niebie chrześcijan. Tak do nieba wznosi się nasza modlitwa, gdzie błogosławieni weszli do triumfującej wspólnoty i wraz z aniołami Bożymi, nie znają żadnej innej woli poza wolą Bożą. Znamy także Jego wolę tu na ziemi, a zapisał ją nie tylko na kamiennych tablicach Prawa, ale także głęboko w naszym sercu i sumieniu. Dobrze wiemy, że to nie „ci, którzy mówią Panie, Panie”, ale ci, którzy pełnią wolę Bożą, wejdą do Królestwa Niebieskiego. Ale czy naprawdę zawsze spełniamy wolę Bożą, cicho i spokojnie, wytrwale i szczęśliwie, jak aniołowie Boży i błogosławieni w górze? Czy wszyscy znosimy nasz smutek, nasze zmartwienia i bóle w poddaniu się wiary, która wie: „Tym, którzy kochają Boga, wszystko musi służyć najlepiej?” Nie, tak trudno jest nam wszystkim złamać własną wolę i pokłonić się dobrej, łaskawej woli Bożej Ojca?
 
W rzeczywistości ta prośba jest najtrudniejszą ze wszystkich. Tak, w dobre, szczęśliwe dni, kiedy wszystko idzie zgodnie z naszą wolą, łatwo się modli o prośbę. Ale kiedy nasze nadzieje zawodzą, kiedy nasze plany się kruszą, kiedy fale ucisku załamują się nad naszymi głowami, kiedy ludzie nas opuszczają i zdradzają, a bliscy są nam odbierani – nawet wtedy wciąż  się mówi: „Bądź wola Twoja”, ale to jest takie trudne wtedy.
 
 Clip 15
 
W Hymnie wdzięczności Listu do Rzymian 8,37 czytamy: „Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował”
 
Dla miłości Pana Boga żadna większa czy mniejsza przeszkoda, którą możemy napotkać w nas lub poza nami, nie jest przeszkodą nie do przezwyciężenia. Co więcej, jak mówi św. Paweł, właśnie w takich sytuacjach ten kto ufa Panu Bogu i Jemu się powierza odnosi pełne zwycięstwo. W naszych czasach, czasach super bohaterów, super ludzi, którzy usiłują wygrywać swoją siłą i władzą, konstruktywna propozycja Ewangelii to łagodność i otwarcie na racje drugiego.
 
Tylko ja sam mogę zerwać relację z Panem Bogiem, a i tak będę nadal kochany przez Pana Boga. A więc nie muszę się dalej bać nieszczęść, bo same w sobie nie mają mocy odebrania mi relacji z Panem Bogiem. Tylko ja sam mogę ją zerwać lub osłabić. I zazwyczaj dzieje się tak, gdy ulegam lękowi. Pan Bóg pozostawił relację ze sobą w moich rękach. Pozostawił ją mojej wolnej decyzji. I uszanuje ją jakakolwiek jest czy będzie. Nie dał mi przecież wolności po to, by ją teraz łamać. Tak wiele zależy ode mnie! Nie od okoliczności, choć z pewnością mają duży wpływ na moje decyzje. Ale ostateczną decyzję podejmuję ja sam.
 
 
 Clip 16
 
 
W przededniu śmierci.
 
Pewien starzec czując, że zbliża się czas niedołęstwa zupełnego i choroby, w te słowa modlił się przed krucyfiksem:
 
- Przyjmuję wszystko, co zsyłasz na mnie, Boże. Tyle mam do odpokutowania! Ale czyżbyś nie mógł sprawić, Panie, aby mnożąc moje bóle, oszczędzić trudu tym, co mnie kochają, oszczędzić im wydatków i niepokoju?
Zdawało mu się, że Jezus odpowiada mu na to:
 
- Chciałbyś więc pozostawić najbliższym twym najlepsze wspomnienie o sobie?
 
 
- Panie! Tak mnie kochają i tak mają już mnóstwo kłopotów, a ja cierpieniami swymi jeszcze im trosk przysporzę! Oszczędź ich, Panie!
- Powiadasz, że cię kochają, ale ty kochasz ich za mało. Biedny człecze, nieznający planów Stwórcy, gdybyś ty wiedział ile skarbów łaski zachowuje im Bóg, w zamian za opiekę nad tobą, za troski, których ty dla nich będziesz przyczyną. W zamian za godziny, które tobie poświęcają, czuwając nad tobą, - w zamian za zaniedbanie interesów i za wydatki, poniesione dla ciebie i wszystkie kłopoty, Bóg przeznacza im spokój serca, radość duszy i zadowolenie z poniesionej ofiary, a wszystko to jest przedsmakiem raju. A jakby podziękowali za szczęście swe, którego byś był przyczyną! Jeśli zaś nie chcesz tego, to wysłucham twych modłów. Pozbawię ich tej zasługi, a oni przez całą wieczność będą ci za to czynili wyrzuty.
 
Starzec pochylił głowę i rozpłakał się. A potem, wznosząc oczy ku wizerunkowi ukrzyżowanego Jezusa, zatrzymał je na bolesnym obliczu Matki Najświętszej, która tyle wycierpiała przez Syna swego i z głębi serca wydarły mu się słowa:
- Dla mnie i dla wszystkich, którzy mnie kochają ześlij wszystko, co chcesz, Boże mój, wszystko, co za dobre dla nich uważasz!