Menu

Gościmy

Odwiedza nas 80 gości oraz 0 użytkowników.

Licznik odwiedzin

 

 

 

 

 

 

Jezus udał się przed szabatem w towarzystwie Łazarza w stronę pustyni do gospody, będącej własnością Łazarza. W drodze oznajmił mu, że wróci znowu po dniach czterdziestu. W gospodzie rozstał się z Łazarzem i poszedł dalej sam jeden, boso. Z początku nie szedł w kierunku Jerycha, lecz ku południowi, jak gdyby zmierzał do Betlejem, drogą między miejscem pobytu krewnych Anny, a krewnych Józefa, koło Maspy; następnie zwrócił się ku Jordanowi, obchodząc różne miejsca, a wreszcie przyszedł ścieżkami tuż koło miejsca, gdzie niegdyś stała Arka i gdzie Jan obchodził ową uroczystość.


Mniej więcej o godzinę drogi od Jerycha wszedł w góry, ciągnące się do Jerycha między wschodem a południem przez Jordan ku Madian. Tu udał się do obszernej groty.

W okolicy Jerycha zaczął Jezus pościć, potem przebywał, poszcząc, w różnych stronach pustyni z przeciwnej strony Jordanu, i tu także w okolicy Jerycha zakończył swój post. Stąd zaniósł Go szatan na górę, która częściowo jest porosła krzakami, częściowo pusta i skalista. Z wierzchołka jej roztacza się przed oczami szeroko i daleko piękny widok. Nie jest właściwie tak wysoko położona, jak Jerozolima, ponieważ jednak leży na niższym poziomie i z dala od innych gór, więc się wydaje wyższa. Na Wzgórzach Jerozolimskich najwyżej sięga szczyt Kalwarii, leżący na równej wysokości ze świątynią. Od strony Betlejem i od południa opada wyżyna, na której stoi miasto Jeruzalem, bardzo stromo w dół; z tej też strony nie ma do miasta żadnego dostępu. Stoją tu tylko pałace.

W nocy wyszedł Jezus na stromą, dziką górę na pustyni, zwaną teraz Kwarantanną. Góra ta ma trzy grzbiety, a w każdym jest jaskinia, jedna nad drugą. Poza najwyższą jaskinią, do której wszedł Jezus, widać było stromą, ciemną przepaść. W górze tej pełno było strasznych, niebezpiecznych szczelin. W tej samej jaskini mieszkał przed 400 laty jakiś prorok, którego nazwiska nie pamiętam. Mieszkał tu również potajemnie przez czas jakiś Eliasz i rozszerzył pieczarę; stąd schodził nieraz niespodzianie między lud, prorokował i łagodził spory. Przed 150 laty miało tu swe mieszkania 25 Esseńczyków. U stóp tej góry obozowali niegdyś Izraelici, gdy wśród odgłosu trąb z Arką Przymierza okrążali Jerycho.
 
1