Gościmy

Odwiedza nas 19 gości oraz 0 użytkowników.

Licznik odwiedzin

 

 

 

Nazajutrz z brzaskiem dnia wyruszył Jezus z uczniami i tłumem ludzi, zgromadzonym koło Niego, ku Jordanowi oddalonemu stąd mniej więcej o trzy godziny drogi. — Jordan płynie tu mniej więcej pół godziny drogi szeroką, po obu stronach rzeki wznoszącą się doliną. Pamiątkowy kamień Arki Przymierza leżał w oddzielnym miejscu, w którym niedawno obchodzono uroczystość, oddalonym od miejsca chrztu Jana o godzinę drogi, w kierunku prostym ku Jeruzalem. Chata zaś Jana przy dwunastu kamieniach, położona była w kierunku Bethabary, więcej na północ niż powyższy kamień, a mianowicie o pół godziny drogi od miejsca chrztu w kierunku Gilgal. Gilgal zaś leżało na zachodniej stronie wyżyny, która w tym miejscu znowu się zniża.


Ze stawu, gdzie Jan chrzcił, rozciągał się piękny widok, na wznoszące się lekko urodzajne brzegi Jordanu. Najpiękniejsza okolica rozciągała się nad morzem Galilejskim. Roślinność była tam nadzwyczaj bujna i widać było mnóstwo drzew owocowych. Bliżej stawu i w okolicy Betlejem uprawiano głównie zboże, owoce, czosnek, ogórki, a na łąkach wypasano bydło.


Minąwszy kamień Arki Przymierza, przechodził Jezus wczesnym rankiem o kwadrans drogi od chaty Jana, który właśnie nauczał lud. Można stąd było widzieć Jana i nawzajem Jan mógł widzieć Jezusa, ale tylko przez parę minut, gdy Jezus przechodził bardzo krótką przestrzeń wąwozem doliny. Jan jednak, napełniony Duchem Świętym wskazał palcem na Jezusa, wołając: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata!” Jezus przechodził właśnie, a przed Nim i za Nim rozproszeni uczniowie. Gromada ludzi, którzy się na ostatku przyłączyli do Niego, szła na samym końcu. Ludzie otaczający Jana, słysząc jego słowa, pobiegli w stronę ku Jezusowi, lecz Ten już przeszedł i znikł im z oczu. Nie mogąc więc już z Nim rozmawiać, słali Jezusowi z oddalenia swe uwielbienie.


Powróciwszy do Jana, rzekli mu: „Wielka liczba ludzi idzie z Jezusem. Słyszeliśmy także, że uczniowie Jego chrzczą nawet. Co to z tego będzie?” Jan powtórzył im jeszcze raz, że wkrótce ustąpi swego miejsca Jezusowi, gdyż jest tylko posłańcem i sługą Jezusa. Nie bardzo podobały się te słowa uczniom jego, którzy teraz może i zazdrościli nieco uczniom Jezusa.


Jezus zwrócił się teraz w kierunku północno-zachodnim, pozostawił Jerycho na prawo i udał się do Gilgal, oddalonego o dwie godziny drogi od Jerycha. Po drodze wstępował gdzieniegdzie. Dzieci, spotykane po drodze, towarzyszyły Mu, śpiewając pieśni na Jego cześć, lub też biegły do domów, aby zawołać rodziców.

 

Wielu z nas rozumie ewangelizację jako przekonywanie innych do Pana Jezusa i Jego Ewangelii przy użyciu mocnych, klarownych słów. Choć jest to rzeczywiście prawda, to jednak w wielu sytuacjach życiowych świadectwo naszych dobrych uczynków może mieć większy wpływ na wiarę drugiego człowieka niż większość wypowiadanych przez nas słów. Miłość ma moc kruszenia serc i przekonywania umysłów o wiele skuteczniej niż elokwentnie wyłożona doktryna, teologia czy apologia chrześcijaństwa. Okazujmy swą miłość w sposób konkretny – przede wszystkim okazując szacunek drugiemu człowiekowi.